niedziela, 15 lutego 2015

Cora Carmack - "Coś do ocalenia"



Od razu po zakończeniu studiów Kelsey Summers postanawia wyruszyć w podróż po Europie, zostawić za sobą wszystkie problemy i rzucić się w wir dobrej zabawy. Mogłoby to zadziałać, gdyby nie fakt, że niechciane wspomnienia podążyły za dziewczyną nawet na inny kontynent. Upragnione wytchnienie od nieprzyjemnych wydarzeń z przeszłości nie nadchodzi, a topienie smutków w alkoholu również nie przynosi najlepszych efektów. Podczas jednej z takich szalonych nocy Kelsey poznaje Hunta, który wydaje się być całkowicie odporny na jej urok. Towarzystwo przystojnego i dość tajemniczego nieznajomego sprawia, że dziewczyna zaczyna kwestionować sens swojej wyprawy, a wspomnienia zaczynają coraz usilniej domagać się uwagi. Kelsey nie jest jedyną, która ma jakiś sekret – Hunt również ma niejedno do ukrycia... Czy będą gotowi zmierzyć się z przeszłością, by dać szansę wspólnej przyszłości?

„Jeśli wielkie przygody dzieją się tu i teraz, to chciałam być tu i teraz, żyć chwilą, nie oglądać się za siebie i nie myśleć o jutrze.“

Z lekkim i nader przyjemnym stylem Cory Carmack miałam okazję zapoznać się podczas lektury „Czegoś do stracenia“. Pamiętam, że przemknęłam przez książkę w kilka godzin, podśmiewając się do jakiś czas pod nosem. Otwierając „Coś do ocalenia“ spodziewałam się podobnej powieści – bardzo sympatycznej, zabawnej historii, która może i nie zostanie ze mną na długo, ale pozwoli na relaks po długim dniu. Otrzymałam jednak dużo, dużo więcej, a autorka zaskoczyła mnie – pozytywnie!

Kelsey błyskawicznie przypadła mi do gustu. To wyrazista bohaterka, której polubienie przyszło mi naturalnie. Ma wiele problemów i dręczących spraw z przeszłości, lecz mimo wszystko pozostaje silna i twarda, choć także nieco zagubiona i szukająca swojej drogi w życiu. Hunta również szybko obdarzyłam sympatią, a jego zagadkowość intrygowała. Ta dwójka w mgnieniu oka skradła moje serce i do ostatniej strony trzymałam za nich kciuki.

Tym razem Cora Carmack porusza tematy trudniejsze, książka przyjmuje trochę poważniejszą wymowę, choć nadal nie brakuje dużej dawki humoru. Kelsey to jednak dużo bardziej skomplikowana bohaterka niż na przykład Bliss; w „Coś do ocalenia“ bohaterowie muszą zmierzyć się z demonami z przeszłości i ciągnącymi się za nimi problemami. Nie jest już tak kolorowo, choć nadal pozostaje sympatycznie. Nie wiem, jak autorce się to udało, ale idealnie połączyła ważne tematy z zabawnymi scenami. Dzięki temu lektura nie stała się ciężka i przytłaczająca, lecz zarazem poważniejszy wydźwięk pozostał.


Historia Kelsey i Hunta jest skomplikowana, zabawna, momentami trudna, ale przede wszystkim warta poznania. Cora Carmack pokazała się z trochę innej strony, która ogromnie przypadła mi do gustu. „Coś do ocalenia“ to już nie tylko zabawna opowiastka, o której po przeczytaniu pamięta się góra dwa, trzy dni. Choć nadal czyta się w błyskawicznym tempie i nie sposób choć raz zaśmiać się na głos, to lektura niezaprzeczalnie ma w sobie coś więcej. Mocno zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, nawet jeśli wcześniej nie mieliście styczności z twórczością autorki, gdyż seria nie wymaga kolejności chronologicznej ani znajomości poprzednich tomów. Jeżeli jesteście w nastroju na słodko-gorzką historię, czytajcie śmiało!

Coś do stracenia | Coś do ukrycia | Coś do ocalenia

środa, 11 lutego 2015

Carol Rifka Brunt - "Powiedz wilkom, że jestem w domu"



Są takie książki, podczas czytania których nie da się nie płakać. Książki, które poruszają do głębi, wstrząsają czytelnikiem i przewracają cały jego świat do góry nogami. Książki, po lekturze których jedyne, co chce się zrobić, to zwinąć się w kłębek, przykryć kołdrą po sam czubek głowy i płakać, płakać, płakać, aż zużyje się wszystkie łzy. Książki, które zostają z nami już na zawsze i myśli o nich towarzyszą nam w ciągu całego życia, których wspomnienie wypływa w najmniej oczekiwanych momentach. Książki, które chce się zacząć czytać jeszcze raz, gdy tylko dotrze się do ostatniej kropki. Książki takie, jak „Powiedz wilkom, że jestem w domu“.

Czternastoletnia June Elbus nie ma zbyt wielu przyjaciół. Tak właściwie jej jedynym przyjacielem jest wujek, Finn. Rozumieją się jak nikt inny, dzielą wspólne pasje i zainteresowania, a spędzanie razem czasu wydaje się równie naturalne jak oddychanie. Po dość długim czasie zmagania się z chorobą, ukochany wujek umiera na AIDS i June musi nauczyć się żyć bez najlepszego na świecie przyjaciela. Na pogrzebie zaczepia ją tajemniczy mężczyzna, który po kilku dniach proponuje jej spotkanie. Dziewczyna odkrywa, że nie tylko ona była bliska Finnowi. I choć prawda może okazać się bolesna, June postanawia ją odkryć.

Prawdę mówiąc nie mam pojęcia, jak mogłabym opisać tę książkę. Nie wiem, jakie słowa mogłyby oddać to, że przez prawie całą lekturę miałam łzy w oczach, przesłaniające mi kolejne strony, a momentami zupełnie nie mogłam się opanować. Ani jak miałabym opisać to, że chwila, w której przeczytałam ostatnie zdanie pozostawiła mnie z tak wielką pustką i żalem, że spędziłam bezsenną noc na rozmyślaniu o bohaterach tej niezwykłej powieści. Nie umiem powiedzieć, w którym momencie debiut Carol Rifki Brunt skradł moje serce ani kiedy roztrzaskał je na kawałki.

„Powiedz wilkom, że jestem w domu“ to utwór poruszający mnóstwo ważnych tematów. Wielka przyjaźń, różne rodzaje miłości, rywalizacja z rodzeństwem, walka z chorobą, radzenie sobie ze stratą... Różnorodność ta sprawia, że mam wrażenie, iż każdy znajdzie w tej powieści coś dla siebie, więcej: że każdy powinien ją przeczytać. Ta książka to dużo, dużo więcej niż tylko opowieść o nastoletniej dziewczynce, która traci wujka. Ten element to tylko powierzchnia, pod którą kryje się tyle wątków zdarzeń, że i tak wydaje mi się, że nie udało mi się wychwycić wszystkiego.

To niesamowite, jak bardzo przywiązałam się do wykreowanych przez autorkę postaci. Czuję, jakbym znała ich naprawdę i to bardzo, bardzo dawna. June to bohaterka tak prawdziwa, że polubiłam ją od razu i utożsamienie się z nią było szalenie łatwe. Introwertyczka, z cudowną wyobraźnią i masą pomysłów, pozostająca raczej na uboczu. Nie przejmuje się tym, co mogą myśleć lub mówić inni; działa tak, jak podpowiada jej serce i chyba właśnie to urzekło mnie w niej najbardziej. Nie pozwalała, by inni podejmowali za nią decyzje, umiała sama zadecydować, co jest dobre, a co złe i samodzielnie dokonywać wyborów. Jej fascynacja średniowieczem i sztuką była wręcz zaraźliwa i czytanie o jej pasji było niesamowite. Pozostałe postaci – Greta, Finn, Toby – również stały się mi bliskie, szczególnie Toby. Trudno pozbyć się uczucia, że to wszystko rzeczywiście miało miejsce i przydarzyło się ludziom, których znałam.

Styl autorki jest cudowny, po prostu prawdziwy. Ani wydumany, ani zbyt lekki, tylko idealnie wyważony. Carol Rifka Brunt swymi słowami przywraca bohaterów do życia. Udało jej się sprawić, że czułam wszystko to, co czuła June, rozumiałam jej myśli i uczucia. Nie mogę uwierzyć, że to pierwsza powieść spod pióra pisarki, bo swym kunsztem literackim przewyższa wielu autorów, którzy debiut mają już dawno za sobą.

Wciąż nie mogę otrząsnąć się po lekturze i mam wrażenie, że nigdy mi się to nie uda, nie do końca. Mam wrażenie, że historia June już zawsze będzie mi towarzyszyć. Nie mogę opędzić się od uczucia, że pod moją skórą znajdują się słowa stworzone przez Brunt. To dobrze. Wydaje mi się, iż „Powiedz wilkom, że jestem w domu“ to pozycja, na którą czekałam od lat. Gdybym mogła wybrać tylko jedną książkę, którą mogłabym czytać do końca życia, byłaby to właśnie ta. Nie jestem w stanie opisać wam, jak mocno zakochałam się w tej historii, choć w trakcie czytania pękało mi serce. Niewiele jest powieści, które równie mocno mnie poruszyły, w zasadzie mogłabym policzyć je na palcach jednej ręki, i zupełnie nie spodziewałam się, że debiut Carol Rifki Brunt trafi do ich grona. Tak piękną, wartościową lekturę po prostu trzeba przeczytać, bo nie ma odpowiednich słów na opisanie jej i wszystkiego, co ze sobą niesie.

niedziela, 8 lutego 2015

Michelle Hodkin - "Mara Dyer. Przemiana"


Całe dotychczasowe życie Mary Dyer legło w gruzach wraz z zawaleniem się budynku starego szpitala psychiatrycznego. Choć dziewczynie udało się przeżyć, jej najlepsza przyjaciółka, chłopak i jego siostra nie mieli tyle szczęścia. Przeprowadzka do innego miasta i próba ponownego ułożenia sobie życia nie pozwoliły Marze zapomnieć o tragedii. A gdy zaczyna widzieć Jude’a, który rzekomo zmarł pod gruzami psychiatryka, nawet własny dom przestaje być bezpiecznym miejscem. Upiorne wizje się nasilają, koszmarne sny nie pozwalają na odpoczynek, a halucynacje sprawiają, że rozgraniczenie prawdy i podsuwanych przez mózg obrazów staje się coraz trudniejsze. Jeżeli Mara chce ocalić siebie i tych, których kocha, będzie musiała odkryć prawdę o dawno zmarłej babci, z którą łączy ją więcej, niż mogłaby przypuszczać. Czy Jude rzeczywiście wrócił do świata żywych? Pozostawiane przez niego pogróżki są realne czy to jedynie wytwór wyobraźni? Na rozwiązanie zagadki pozostaje coraz mniej czasu, a każda chwila zwłoki ma swoją cenę.

„Mara Dyer. Przemiana“ to drugi tom serii spod pióra Michelle Hodkin i, mimo że ani trochę się tego nie spodziewałam, okazał się jeszcze lepszy od poprzedniczki. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszej kontynuacji. Ta książka jest jeszcze bardziej niepokojąca, wciągająca i zdecydowanie bardziej intenstywna. Nie wiem, czy będę w stanie w pełni wyrazić swój zachwyt, ale wiem jedno: oczekiwanie na ostatni tom nie mogłoby być większą udręką.

Powieści, które w jakimś stopniu oddziałują na moje życie, należą do moich ulubionych. Po lekturze „Przemiany“ bałam się spać przy zgaszonym świetle i wciąż budziłam się w nocy ze strachu, że ktoś oprócz mnie jest w moim pokoju. Po wzięciu prysznica trochę trwało, zanim wreszcie przemogłam się, by odsunąć zasłonkę z obawy, że ktoś się za nią czai. Żeby iść w nocy do łazienki musiałam zapalić wszystkie światła i postawić brata na warcie – tak na wszelki wypadek.

Związek Mary i Noaha chyba już na zawsze będzie jednym z moich ulubionych. Pokochałam ich od pierwszego tomu i po prostu uwielbiam sposób, w jaki toczy się ich relacja. Nie ma tu zbędnego dramatyzmu czy oderwania od rzeczywistości. Oni po prostu działają razem, są dobrze zgraną drużyną i najzupełniej w świecie nie można nie lubić ich razem.

Wydaje mi się, że mogłabym wymieniać w nieskończoność, dlaczego uwielbiam cykl autorstwa Michelle Hodkin. Klimat panujący w powieści jest niesamowity, a motyw nie do końca wiarygodnej głównej bohaterki, która sama ma problem, by określić co dzieje się naprawdę, a co tylko w jej głowie, to strzał w dziesiątkę. Każdej z części serii towarzyszy namacalne uczucie niepokoju, które nie raz i nie dwa przyprawiło mnie o dreszcze. Wątek miłosny został świetnie wkomponowany w całość, a zagadka sprzed lat i tajemnicze wizje, których doznaje Mara, stanowią idealne uzupełnienie całości. Książki Michelle Hodkin trafiły dokładnie w mój gust i jest w nich w zasadzie wszystko, czego szukam w zajmującej lekturze: sympatyczna główna bohaterka, mnóstwo tajemnic i zagadek, wątek choroby psychicznej, dobrze wyważone tempo akcji i specyficzna atmosfera.


Seria o Marze Dyer to jedna z bardziej oryginalnych pozycji na obecnym rynku wydawniczym i choć lektura przysporzyła mi nieprzespanych nocy i zachowania z pogranicza paranoi, teraz wiem, że przeczytam absolutnie wszystko, co tylko wyjdzie spod pióra Michelle Hodkin. Nie mogę zrobić nic więcej, jak tylko polecić wszystkim ten cykl. Lektura jest jak jazda bez trzymanki, a mam wrażenie, że autorka jeszcze nas zaskoczy.

Mara Dyer. Tajemnica | Mara Dyer. Przemiana | The Retribution of Mara Dyer

środa, 4 lutego 2015

Podsumowanie stycznia

Styczeń to miesiąc, z którego jestem bardzo zadowolona. Udało mi się przeczytać 9 książek, co uważam za dobry wynik. Luty na pewno będzie dużo słabszy czytelniczo (ostatnio żyję tylko nauką do matury), ale mam nadzieję, że uda mi się przeczytać książkę czy dwie.

Przeczytane w styczniu:

  • Joelle Charbonneau - Testy[recenzja]
  • Elizabeth Wein - Kryptonim Verity
  • Gayle Forman - Wróć, jeśli pamiętasz
  • Carlos Ruiz Zafón - Książę mgły
  • J. Lynn - Zaczekaj na mnie, Zostań ze mną
  • Eve Silver - Impuls[recenzja]
  • Cora Carmack - Coś do ocalenia (świetna, recenzja na dniach)
  • Richard Paul Evans - Zegarek z różowego złota
A wy ile książek przeczytaliście w ubiegłym miesiącu?

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)