środa, 2 września 2015

Kindle Paperwhite, czyli dlaczego nie mogę żyć bez czytnika



Jeszcze parę lat temu byłam święcie przekonana, że nigdy nie zdołam przekonać się do e-booków. Zdecydowanie obstawałam przy wyższości papierowych książek nad ich elektroniczną wersją i nie mogłam pojąć, jak można korzystać z czytników. W końcu książka to papier, tusz, możemy jej dotknąć lub powąchać, a potem podziwiać na półce. A teraz... nie mogę bez czytnika żyć.

Moja wcześniejsza niechęć do e-booków była spowodowana przede wszystkim tym, że do ich czytania używałam komórki czy komputera, przy których oczy szybko się męczyły, co z kolei wzmagało moją niechęć do książek elektronicznych. Gdy jednak moje regały zaczęły uginać się pod ciężarem zgromadzonych przez lata powieści i zaczęło brakować miejsca na nowe nabytki, postanowiłam przełamać się i zaopatrzyć w czytnik.

Kiedy Kindle trafił do moich rąk, wiedziałam już, że to to. Wyświetlacz do złudzenia przypomina kartkę, jest mały i poręczny. Funkcja podświetlenia jest wręcz dla mnie stworzona, ponieważ uwielbiam czytać nocą (zgubny to nawyk). Zabranie go gdzieś ze sobą też nie stanowi problemu, gdyż w przeciwieństwie do papierowej książki czytnik jest leciutki i z łatwością mieści się w plecaku czy torebce. Jest to ogromna zaleta przy dłuższych wyjazdach – wielokrotnie zdarzyło się tak, że już w połowie urlopu nie miałam co czytać. Na czytniku natomiast mogę mieć kilkaset książek, więc problem jest tu rozwiązany.

Sporą zaletą jest też dla mnie to, iż e-booki są sporo tańsze od ich papierowych odpowiedników. Bywają co prawda książki kosmicznie drogie, jednak są to wyjątki. Łatwo można też upolować promocję na stronach księgarni internetowych. Dodatkowo Amazon posiada całą masę bezpłatnych e-booków – tu co prawda trzeba znać język angielski, ale jako że bardzo lubię czytać w tym języku, jest to istny raj. Nie muszę też czekać na przesyłkę z księgarni, tylko już po kilku minutach mam upragnioną pozycję na czytniku i mogę od razu zabrać się za lekturę.

Co ciekawe, zauważyłam, że od kiedy mam Kindle’a, czytam o wiele więcej. Może to być spowodowane tym, że czytnik mogę mieć cały czas przy sobie, więc automatycznie czytam trochę więcej – czy to w autobusie, czy w poczekalni u lekarza – ale sam Kindle jakoś motywuje mnie do zanurzenia się w lekturze. Bardzo podoba mi się opcja, pokazująca, ile czasu zostało do końca książki – dzięki temu wiem na przykład, czy zdążę skończyć czytać o w miarę przyzwoitej godzinie, czy już czas iść spać i zostawić lekturę na później. W jakiś sposób zachęca mnie to też do działania, zupełnie jakby ktoś dopingował mnie: „Jeszcze tylko dwie godziny! Zdążysz przeczytać tę książkę!“


Gdy teraz myślę o swojej wcześniejszej postawie wobec czytników, tylko kręcę głową. Kindle to naprawdę super sprawa. Nie tylko czytam teraz więcej, ale też zaoszczędzam miejsce na półkach. Fizyczne książki kupuję teraz jedynie, gdy naprawdę chcę jakąś powieść przeczytać, jest spod pióra mojego ulubionego autora etc. Jeżeli ktoś zastanawia się nad kupnem czytnika, ale ma wątpliwości, to z całego serca Kindle polecam. Minusów na razie nie widzę, za to plusów mnóstwo.

35 komentarzy:

  1. Właśnie mam zamiar kupić i zastanawiałam się nad starszą wersją Kindle Touch, bo jest tańszy. Przeczytałam jednak, że ekran nie jest podświetlany a ja (podobnie jak ty) czytam najwięcej nocą, a póki co męczę oczy telefonem albo tabletem. Dołożę chyba te 2 stówy i kupię Paperwhite ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, nie zawiedziesz się :) Wiadomo, jeśli ktoś rzadko czyta nocą, to taki bajer mu niepotrzebny, ale w innym wypadku bardzo się to oświetlenie przydaje. Oczy nie męczą się jak przy telefonie lub tablecie i czytanie to sama przyjemność :)

      Usuń
  2. Niemal każde słowo wyjęłaś z moich ust odnośnie Kindle. To rewelacyjny wynalazek bez którego nie potrafię żyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakup czytnika planuje od dawna, ale jakoś trudno mi się do zakupu zmobilizować. Może z czasem mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam :) Też się zbierałam, zbierałam i w końcu zakupiłam :)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam Kindle'a, ani nie planuję mieć, pomimo jego rzekomych zalet i poleceń, które dochodzą zewsząd. Nie wiem, chyba zbyt wielka tradycjonalistka ze mnie pod tym względem. Nic nie cieszy mnie tak jak dotyk papieru pod palcami i pachnąca nowością książka, która wzbogaca moją domową biblioteczkę. Ale co prawda, to prawda, na dłuższe wyjazdy, Kindle musi być jak zbawienie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam dotykać nowe książki, po zakupie dłuższy czas muszę ją 'obmacać' :)

      Usuń
  5. Kiedyś marzyłam o czytniku, jednak nigdy niestety nie było mnie stać na jego kupno. Do tej pory z resztą nie jestem w stanie zakupić sobie Kindle'a, bo mam wiele ważniejszych wydatków na głowie związanych m.in. ze studiami, w związku z czym wydanie kasy na czytnik nie wchodzi po prostu w rachubę, tym bardziej, że nie jest to rzecz, bez której nie mogę się obyć. Teraz w lipcu zmuszona jednak byłam zmienić sobie telefon, w związku z czym ze względu na lepszy wyświetlacz zaczęłam czytać więcej ebooków... na telefonie, chociaż wiem, że jest to bardzo szkodliwe dla oczu (mam z resztą małą wadę wzroku, więc tym bardziej). Niemniej jednak jakimś cudem przekonałam się do ebooków właśnie za sprawą nowego telefonu, ponieważ wcześniej zmuszona byłam czytać je na laptopie, a tego nienawidziłam, co zniechęcało mnie niesamowicie do tej formy książek. Nie ukrywam, że dalej cichutko marzę sobie o posiadaniu Kindle'a, ale to już może spróbuję zrealizować w dalekiej przyszłości :) Cały czas trochę się nad tym waham, ponieważ jestem wielką kolekcjonerką książek, uwielbiam otaczać się papierowymi egzemplarzami, uwielbiam powiększać swoją biblioteczkę, a posiadanie czytnika z pewnością powstrzymałoby odrobinę moją kolekcjonerską naturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam kupować książki, dotykać je i podziwiać, i wciąż kupuję sporo, więc z tym akurat nie ma obaw :) Książki zajmują mi strasznie dużo miejsca, i choć cieszę się, że biblioteczka się rozrasta, to chociażby studia zmuszają mnie do pewnego ograniczania się, po prostu nie mam już wolnych półek. Jest sporo innych fajnych czytników w niższym pułapie cenowym, więc mam nadzieję, że kiedyś któryś trafi w Twoje ręce :) A czytanie na komputerze to koszmar, zgadzam się, swego czasu namiętnie pochłaniałam literaturę właśnie na telefonie ;) Różnica między telefonem a czytnikiem jednak duża.

      Usuń
  6. A ja planuję zakup czytnika na koniec miesiąca. Przy ilości ebooków, które czytam na studiach jest konieczny. Będzie to właśnie Kindle Paperwhite lub Onyx Ink Book, jeszcze nie zdecydowałam. Mam nadzieje, że będę równie zadowolona, co Ty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, o Onyksie również słyszałam dobre opinie :)

      Usuń
  7. Ja posiadam czytnik od dwóch lat (chyba), więc jest nieco starszej generacji. Używam go rzadko, ale tylko dlatego, że wolę wydawać pieniądze na papierowe książki (choć kwoty są większe). Niemniej zawsze mam go przy sobie, tak na wszelki wypadek (np. gdyby zrobiła mi się luka między zajęciami) - zawsze to mniejszy ciężar niż "normalne" wydanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, czytnik jest leciutki i poręczny, więc w takich sytuacjach wręcz niezastąpiony :)

      Usuń
  8. Marzy mi się taki czytnik, choć z papierowych książek i tak nie rezygnuję. Ale faktycznie można mieć 100 lektur w takim maleństwie i oczy się nie męczą od czytania. Może kiedyś sobie coś takiego kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też oczywiście z papierowych książek nie rezygnuję, mam wręcz wrażenie, że moje uzależnienie od zakupów książkowych tylko się powiększyło, odkąd kupiłam czytnik :)

      Usuń
  9. Jestem ogromną fanką czytników odkąd nabyłam swój, odkąd mogę czytać ebooki na okrągło i gdziekolwiek zechcę, to super, to po prostu jest niesamowite, kocham! :D Podpisuję się pod każdym Twoim słowem: dużo mieści, taniej wychodzi zakup książek, lubię widzieć ile jeszcze czasu mam, tak :> Lajk wielki :3

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się zgadzamy :) W moim Kindlu jestem po prostu zakochana :)

      Usuń
  10. Ja miałam kiedyś takie fajnego czytnika. Tak dokładnie miałam: położyłam na siedzenie kierowcy i poszłam się z kimś przywitać.. Gdy wróciłam tata nie widząc go usiadł na niego przy czym zniszczył go całego. :( Pamiętam jak długo prosiłam rodziców o niego. No ale mówi się trudno i żyje dalej. :) Teraz jak mam jakiegoś e-booka to na telefonie też się sprawdza mimo mniejszego ekraniku. Myślę, że już zawsze będę preferowała książki ponieważ czytanie na ekranie to nie jest ta sama przyjemność :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, nie dało rady jakoś go zareklamować?

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. "opcja, pokazująca, ile czasu zostało do końca książki" - Czytając papierową książkę, też to widzimy. ;)
    Nigdy nie byłam przeciwniczką czytników, swojego Kundelka kupiłam rok temu; miło się z niego korzysta. Nadal kupuję książki papierowe (mam chyba naturę kolekcjonerki), ilość kupowanych egzemplarzy się nie zmieniła, ale trochę rzadziej zaglądam do biblioteki: książki, które chciałam wypożyczyć, czytam na Kundelku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak nie to samo - przy papierowej książce mogę tylko mniej więcej to oszacować, a tu czas jest wyliczony co do minuty ;)
      Też rzadziej chodzę do biblioteki, teraz korzystam głównie z czytnika i własnych książek.

      Usuń
  13. Mam Kindle'a chyba już z trzy lata, jeszcze taki starszy model bez dotykowego ekranu. W sumie za dotykowym ekranem jakoś bardzo nie tęsknię, ale podświetlenie mogłoby się przydać... I jeszcze to pokazywanie czasu do końca lektury... fajna sprawa, a też tego nie mam :) Ale czytnik jest super i w sumie jakoś bardzo się nie starzeje - do najważniejszej rzeczy, czyli do czytania, i tak jest idealny ;)
    Uwielbiam mojego Kindle'a, naprawdę przydatna i bardzo wygodna rzecz. Czytam i ebooki, i książki papierowe, chyba zresztą mam takie "fazy". Niedawno przez jakieś pół roku nie rozstawałam się z moim czytnikiem i prawie nie ruszałam papieru, ale jakoś zatęskniłam za kupowaniem książek... I teraz mam jakiś powrót do książek tradycyjnych, ale na czytniku też czytam, bo jest szalenie wygodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podświetlenie właśnie najbardziej mnie skusiło :) Bardzo się cieszę, że mimo upływu czasu nic się z czytnikiem nie dzieje.
      Też tak mam, czasem po prostu nie odrywam się od Kindle'a, a czasem nachodzi mnie tęsknota za papierowymi książkami. Zgadzam się, czytnik jest bardzo wygodny :)

      Usuń
  14. Ja od jakiegoś czasu rozważam kupno Kindle'a, bo ubolewam nad faktem, że z powodu swoich problemów z kręgosłupem nie mogę ze sobą nosić książek, a przecież w ciągu dnia trafia się całe mnóstwo momentów, które mogłabym wykorzystać na czytanie, a po prostu nie mam takiej szansy. Takie poręczne cudeńko na pewno by się przydało :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  15. Również mam Kindle'a i zgadzam się, o wiele szybciej na nim mi się czyta. Całe wakacje "przejechałam" na nim właśnie i przeczytałam więcej, niż przez kilka minionych miesięcy łącznie. :) Przekonałam się do ebooków.

    Zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak Kindle to robi, ale naprawdę czyta się na nim więcej :)

      Usuń
  16. Miałam zdanie podobne do Twojego i u mnie nastąpiła idealnie taka sama przemiana. Uwielbiam swój czytnik i noszę go wszędzie. Nie oznacza to, że zrezygnowałam z papierowych książek, bo to się nigdy nie stanie. One po prostu zostają w domu, gdzie mogę spokojnie usiąść z kubkiem herbaty i tabliczką czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja czytnikowi mówię stanowcze nie. Preferuje jedynie książki papierowe, które można dotknąć, powąchać i pogładzić ich okładkę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, dotykania i wąchania nic nie zastąpi :)

      Usuń
  18. Kurcze, Twój post zmusił mnie do przemyślenia tego zakupu... Od zawsze kochałam czytać, a wąchanie stron stało się moim uzależnieniem. Lecz ostatnio czasu na czytanie coraz mniej, a taki czytnik to mogę zabrać ze sobą dosłownie wszędzie i do autobusu. Muszę rozejrzeć się za ciekawymi ofertami :) dzięki za dobrą radę!

    http://wpatrzona-w-niebo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam szczerze, że ostatnio też zaczęłam doceniać czytnik. Troszkę z przymusu, gdyż czytając pozycje przedpremierowe muszę się godzić na ebooka lub nieporęczne szczotki, których nie znoszę ;) Poza tym utrzymanie grubej książki staje się problemem, zwłaszcza podczas czytania w łóżku. A czytnik poradzę zawsze i wszędzie. Jeszcze tylko muszę zainwestować w lepsze urządzenie, może Kindle właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Zanim napiszesz komentarz, zapoznaj się z całym postem.
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy, w miarę możliwości staram się na nie odpowiadać. Zachęcam do dyskusji! :)

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)