poniedziałek, 17 lutego 2014

Cassandra Clare - "Mechaniczna księżniczka"


-UWAGA, SPOJLERY!-

Diabelskie maszyny nie znają litości. Diabelskie maszyny nie znają żalu. Diabelskie maszyny są niezliczone. Diabelskie maszyny nigdy nie przestaną przybywać.

Czasy spokoju Nefilim dobiegły końca. Mortmain pozostaje nieuchwytny, co czyni go jeszcze bardziej niebezpiecznym, a jego mechaniczne automaty zaczynają stwarzać coraz większe zagrożenie. Do dokończenia planu brakuje mu tylko Tessy Gray, gotowej poświęcić się za tych, których kocha najbardziej, co z łatwością można wykorzystać przeciw niej. Jest też jeszcze jedna walka, którą muszą stoczyć Will i Jem, młodzi Nocni Łowcy: walka o serce Tessy.
„Każde serce ma swoją melodię. Ty znasz moją.”
„Mechaniczna księżniczka” to finałowy tom trylogii Diabelskie Maszyny autorstwa Cassandry Clare. Szybko zakochałam się w świecie wykreowanym przez pisarkę i niesamowicie przeżywałam losy bohaterów, a ukryte przez nią powiązania z Darami Anioła sprawiły, że chyba nigdy nie zwątpię w jej geniusz. Wobec ostatniej części tej serii miałam spore wymagania, które równocześnie zostały i nie zostały spełnione.

Wydaje mi się, że niemal każdy powinien sięgnąć po ten cykl. Jeżeli nie dla fabuły czy emocji, które wywołuje, to z powodu pięknego języka. Zazwyczaj nie lubię, gdy czytane przeze mnie książki momentami pisane są aż nazbyt poetyckim językiem, do którego wkrada się patos, ale w tym przypadku pasował on idealnie. Mowy bohaterów mówiące o ich uczuciach ogromnie mnie poruszyły, a Cassandrze Clare udało się napisać je w taki sposób, że nie brzmiały sztucznie czy kiczowato, ale prawdziwie i szczerze. Nie mam pojęcia, jak autorce udało się to osiągnąć, lecz jestem pod wielkim wrażeniem, bo choć zdecydowanie jestem romantyczką, to niewiele książkowych wyznań miłosnych poruszyło mnie tak, jak stało się to w przypadku tej pozycji.

Podobnie jak w poprzednich tomach, tak i w tym nie brakuje elementu trójkąta miłosnego. Tak właśnie powinno się je pisać! Uwaga wszyscy pisarze, bierzcie przykład z sytuacji Jema, Tessy i Willa! Nie znoszę trójkątów miłosnych, unikam ich jak ognia, jednak w przypadku tej serii rozumiałam rozterki Tessy, bo sama miałam wątpliwości, którego powinna wybrać. Ostatecznie jednak muszę stwierdzić, że choć kocham Jema, to Will skradł moje serce i to on byłby idealny dla Tessy. Ich cudowna miłość do książek, to, że obydwoje byli w pewnym sensie zranieni, jego gotowość do usunięcia się w cień, byle zapewnić szczęście ukochanej dziewczynie i swojemu parabatai... Team Will, zdecydowanie.
„Pamiętam, co mi kiedyś powiedziałaś. Że słowa mają moc zmieniania nas. Twoje mnie zmieniły, Tess. Uczyniły mnie lepszym człowiekiem. Życie to książka i są w niej tysiące stron, których jeszcze nie przeczytałem. Przeczytam je razem z tobą, ile się da, zanim umrę...”
To już ostatni tom, dlatego nie brakowało w nim walk czy dramatycznych zwrotów akcji, jednak czy aby nie zbyt dramatycznych? Momentami brakowało mi jakiegoś głosu rozsądku, zwłaszcza, gdy Nefilim działali pod wpływem impulsu, nie myśląc o konsekwencjach. Trochę denerwowało mnie też to, że Tessa po prostu pchała się do walki, nawet, gdy była proszona przez Nocnych Łowców, by się gdzieś ukryła. Iluż kłopotów by oszczędziła, gdyby parę razy po prostu trzymała się na uboczu! Naprawdę, rozumiem, że chciała pomóc i tak dalej, ale pomijając nawet fakt, że nie była szczególnie doświadczona w walce i miała braki w wiedzy na ten temat, często kończyło się tak, że w ostatecznym rozrachunku, to ją trzeba było ratować. Nie zrozumcie mnie źle, silne bohaterki należą do moich ulubionych, ale poważnie, kto wyrywa się do walki z demonem, będąc w sukni ślubnej?

Pozostając w temacie denerwujących postaci, numerem jeden na mojej liście od dziś jest Konsul Wayland. Nie sądzę, by na świecie były słowa opisujące, jak beznadziejną był osobą. Ignorował wszystkie pomysły czy wiadomości od Charlotte, wychodząc z przekonania, że skoro jest kobietą w ciąży, jej osąd jest nieobiektywny i przesłonięty emocjami. Mam nadzieję, że to trochę usprawiedliwia ulgę, jaką poczułam, gdy nareszcie zginął.

Największym zaskoczeniem całej książki był dla mnie moment, gdy okazało się, że Jem jednak nie umarł, jak sądziłam, a stał się Cichym Bratem. Byłam święcie przekonana, że brak narkotyku go zabił i z trudem powstrzymywałam łzy, gdy run parabatai na ciele Willa zaczął krwawić. Zupełnie się tego nie spodziewałam, zwłaszcza, że w poprzednich rozmowach z Tessą Jem odrzucał takie wyjście z sytuacji. 

Uważam „Mechaniczną księżniczkę” za świetne zakończenie cyklu, choć nie przyniosła ona wszystkich odpowiedzi (nie wiedziałam, że z Cichego Brata można znów zmienić się w Nocnego Łowcę, na czym to dokładnie polega?, jak znaleziono narkotyk?, skoro Tessa jest w połowie Nocną Łowczynią, w połowie demonem, to kim są jej dzieci?, itd., itd.), a ostatnich kilkadziesiąt stron, może poza słodko-gorzkim epilogiem, było trochę przesłodzone. Mimo wszystko mogę uznać tę serię za jedną ze swoich ulubionych i kiedyś na pewno do niej wrócę, bo to piękna historia o miłości, przyjaźni i poświęceniu.
„Ze łzami płynącymi po twarzy Cecily przypomniała bratu piękną mowę, którą wygłosił na jej ślubie z Gabriele, a na koniec rzekł: „Drogi Boże, myślałem, że ona wychodzi za Gideona. Cofam wszystko”.”
Diabelskie Maszyny:
Mechaniczny anioł | Mechaniczny książę | Mechaniczna księżniczka 

piątek, 14 lutego 2014

3 rocznica



Dziś wybija dokładnie 3 rok mojego blogowania (bo czyż może być lepszy moment na dołączenie do blogosfery, niż Walentynki?). Nie ukrywam, że bardzo dużo mi to dało, przeczytałam mnóstwo świetnych książek, po które inaczej być może nigdy bym nie sięgnęła, nawiązałam wiele współprac, poznałam nowe osoby i chyba już na dobre uzależniłam się od czytania i kupowania książek. Chciałabym podziękować wszystkim, którzy odwiedzają mój mały kącik z recenzjami i sprawiają, że mam ochotę dalej to robić. :)

A tak trochę poza tematem: jeżeli ktoś szuka fajnego filmu na Walentynki, gorąco polecam Czas na miłość (zainteresowanych odsyłam na filmweb.pl). Jedna z najlepszych komedii romantycznych, jakie oglądałam, poważnie. :)

środa, 12 lutego 2014

Cassandra Clare - "Mechaniczny książę"


Po dramatycznych wydarzeniach minionych dni Tessa Gray znalazła schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, jednak ucieczka Mistrza była tylko początkiem kłopotów i niebezpieczeństw. Dziewczyna wraz z Nefilim musi go powstrzymać, nim będzie za późno i poczynionych szkód nie da się naprawić. Ponadto Tessa zmaga się z własnymi problemami dotyczącymi jej pochodzenia oraz natury miłosnej, gdyż serce podpowiada coś zupełnie innego niż głowa. Czy uda się zażegnać zagrożeniu? I czy jest to w ogóle możliwe, gdy ma się szpiega pod własnym dachem?
- Mało prawdopodobne, żeby Mortmain złożył kiedyś oficjalną skargę na Nocnych Łowców. „Bardzo oburzeni Nocni Łowcy uparli się, że nie umrą, mimo że ja tego bardzo chciałem. Domagam się rekompensaty. Proszę przesłać pocztą czek na nazwisko A. Mortmain, 18 Kensington Road”.
„Mechaniczny książę” to już drugi tom trylogii Diabelskie Maszyny, a przeczytanie  jego ostatniej kartki z pełną mocą uświadomiło mi, że niedługo będzie trzeba pożegnać się z bohaterami, którzy w ekspresowym tempie zawładnęli moimi uczuciami. Cassandra Clare w kontynuacji „Mechanicznego anioła” przypomniała mi, dlaczego tak bardzo lubię pisane przez nią książki, gdyż lektura ta wzbudziła we mnie tyle emocji, że jest to wręcz niemożliwe do opisania.

W porównaniu z poprzednią częścią, w „Mechanicznym księciu” akcja postępuje znacznie szybciej. Postaci co i rusz mają coś do zrobienia, nie brak walk, pościgów czy zadań pełnych niebezpieczeństwa. Autorce udało się znaleźć idealne proporcje między wydarzeniami wypełnionymi akcją, a tymi, w których dominują uczucia bohaterów. Wszystko to sprawiło, że ani na chwilę nie chciałam odłożyć tej pozycji na półkę i, cóż, nie zrobiłam tego. Spędziłam z Nocnymi Łowcami cały dzień i żałuję, że dobiegł on końca tak szybko.

Prawdę mówiąc, nie jestem do końca pewna, kiedy ostatnio tak bardzo przejmowałam się dziejami jakichś postaci. Wielokrotnie miałam ochotę przenieść się do wiktoriańskiego Londynu i powiedzieć im do słuchu. Polubienie Tessy, Willa, Jema i kilku bohaterów drugoplanowych nie zajęło mi dużo czasu, więc nic dziwnego, że szybko zaczęłam traktować ich losy po trosze jak własne. No i Will... Dzięki tej książce trafił do grona moich ulubionych postaci i bardzo mocno trzymam kciuki, żeby Cassandra Clare była dla niego łaskawa i oszczędziła mu dramatycznego zakończenia w ostatnim tomie (choć pewnie nie ma na to co liczyć).

Cykl Diabelskich Maszyn powoli zbliża się ku końcowi i chyba mogę nieśmiało stwierdzić, że zaczyna podobać mi się bardziej niż Dary Anioła. Ogromnie cieszę się, że kolejny tom już tylko czeka, aż zacznę go czytać, bo po takim zakończeniu po prostu nie sposób nie chcieć poznać dalszych losów bohaterów. Oj, będzie się działo!

Diabelskie Maszyny:
Mechaniczny anioł | Mechaniczny książę | Mechaniczna księżniczka

sobota, 8 lutego 2014

Robert Galbraith (J.K. Rowling) - "Wołanie kukułki"


Życie sławnych ludzi zawsze wzbudza wiele emocji. Fani chcą wiedzieć, czym zajmuje się ich idol w wolnym czasie, ci trochę bardziej nachalni pragną poznać jego sekrety, paparazzi starają się śledzić każdy krok szczególnie popularnych celebrytów, a gazety rozpisują się na temat ich coraz to nowszych poczynań. Z tego powodu trudno oddzielić się od szumu związanego z gwiazdami, często chcąc, nie chcąc dowiadujemy się szczegółów z życia także tych nielubianych przez nas osób. Albo szczegółów ich śmierci...

Cormoran Strike, niegdyś żołnierz, teraz prywatny detektyw po trzydziestce, tonie w długach. Interes nie prosperuje zbyt dobrze, brak nogi utraconej w wojsku doskwiera, a jakby tego było mało, właśnie rozstał się z wieloletnią narzeczoną, Charlotte. Jego los zaczyna nieco się odmieniać, kiedy przez drzwi jego agencji przechodzą przysłana przez Tymczasowe Rozwiązania sekretarka, Robin (na którą Cormorana i tak nie stać), a także nowy klient. Szybko okazuje się, że ten ostatni jest bratem supermodelki Luli Landry, która parę miesięcy wcześniej popełniła samobójstwo. John jednak nie zamierza pogodzić się z takim stanem rzeczy, wierzy, że jego siostra padła ofiarą zabójstwa, w związku z czym nalega, by detektyw zbadał tę sprawę. Mimo początkowej niechęci, Strike ostatecznie przystaje na prośby klienta i postanawia przyjąć zlecenie. I tak rozpoczyna się pogoń za mordercą...

J. K. Rowling chyba nie muszę nikomu przedstawiać, ponieważ wierzę, że każdy z Was choćby ze słyszenia zna nazwisko Harry'ego Pottera, młodego czarodzieja z Hogwartu. W „Wołaniu kukułki” autorka odcina się od bohatera, który przyniósł jej światową sławę, i pod pseudonimem przedstawia kryminalną historię z prywatnym detektywem w roli głównej.

Moim ulubionym aspektem całej powieści jest chyba więź powstała między Cormoranem a Robin. Z początkowej niechęci szybko zaczęła przeradzać się w przyjaźń. Relacja między tą dwójką wielokrotnie wywołała uśmiech na mojej twarzy, a momentami była - przepraszam, ale muszę użyć tego słowa - wręcz urocza. Naprawdę, czytanie o takiej więzi było czymś bardzo przyjemnym: żadnego romansu, po prostu taka przesympatyczna relacja.

Język i styl, którym posługuje się Rowling, jest bardzo plastyczny. Pisarka często opisuje drobne szczegóły, co, zamiast nużyć, jak to czasem bywa w przypadku tego typu opisów, jedynie pobudza wyobraźnię. Nie miałam najmniejszych problemów z wyobrażeniem sobie przedstawianych przez autorkę miejsc i sytuacji, gdyż niemal same stawały mi przed oczami. Na znaczną część książki składają się jednak świetnie skonstruowane dialogi, bo w końcu Cormoran, poszukując domniemanego mordercy, musi przesłuchać dość sporą liczbę osób. Dzięki rozmowom mamy okazję dowiedzieć się o tych ludziach naprawdę wiele, ponieważ Rowling eksponuje w nich charaktery całej plejady postaci. Nie brak tu też charakterystycznego dla autorki humoru, który co jakiś czas pojawia się w utworze i rozładowuje ponurą atmosferę związaną ze ściganiem przestępcy.

Zagadka, z którą muszą zmierzyć się Strike i Robin, to twardy orzech do zgryzienia. Próbowałam wydedukować, kto jest mordercą, ale niestety poległam. Fakt, brałam tę osobę przez chwilę pod uwagę, lecz szybko stwierdziłam, że to nie mogła być ona. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że raczej nie czytam kryminałów (choć zamierzam trochę nadrobić zaległości w tym gatunku). Jestem jednak miłośniczką seriali kryminalnych, dlatego liczyłam, że uda mi się odkryć, kto jest zabójcą, niestety nie udało się.

Czytanie „Wołania kukułki” było niczym założenie po latach ulubionego swetra. Mimo, że jest to powieść niesamowicie odległa tematycznie od kochanego przeze mnie cyklu o Harrym, to styl Rowling pozostał ten sam i nawet, gdybym nie wiedziała, że to spod jej pióra wyszła powyższa książka, i tak miałabym pewne podejrzenia związane z tym, że Robert Galbraith może mieć z nią coś wspólnego. Podobno drugi tom serii został już napisany i mam szczerą nadzieję, że jest to prawdziwa informacja, bo najzwyczajniej w świecie chcę więcej! Chcę więcej Cormorana i Robin, więcej tajemniczych zagadek i tego niezwykłego klimatu. Jedna część to zdecydowanie za mało i liczę na to, że Rowling nie każe czekać zbyt długo  na kontynuację.

środa, 5 lutego 2014

Stos 1/14

Już dawno nie było żadnego stosu, więc pomyślałam, że czas trochę pochwalić się styczniowymi nabytkami książkowymi:



  • Cassandra Clare - Mechaniczna księżniczka
    Teraz, kiedy mam już wszystkie tomy na półce, mogę w końcu zabrać się za czytanie i pozachwycać się trochę stworzonym przez Cassandrę światem. :)
  • Emily Bronte - Wichrowe wzgórza
    Absolutnie uwielbiam tę książkę i ogromnie cieszę się, że nareszcie mam ją na półce i mogę przeczytać ją jeszcze raz.
  • Richard Doetsch - 13 godzina
    Nie słyszałam nic o autorze, ale ostatnio mam nastrój na thrillery, więc liczę, że ta pozycja przypadnie mi do gustu.
  • Lauren Barnholdt - Nie mogę powiedzieć ci prawdy [recenzja]
  • Robert Galbraith (J. K. Rowling) - Wołanie kukułki
    Wiem, że zdania na temat tej książki są podzielone, ale dziś skończyłam ją czytać i jestem naprawdę bardzo, ale to bardzo pozytywnie zaskoczona. Niedługo recenzja. :)
  • Michael Grant - Gone. Zniknęli. Faza czwarta: Plaga [recenzja]
  • Philippa Gregory - Biała królowa
    Czyli przygodę z Gregory czas zacząć.


Czy ktoś z Was czytał którąś z tych książek? Jak wrażenia?
Mam nadzieję, że tydzień dobrze Wam mija - już prawie piątek! :)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Michael Grant - "Gone. Faza czwarta: Plaga"


Przezwyciężyli Niepokój.

Poradzili sobie z Głodem.

Stawili czoło Kłamstwom.

Czy uda im się przeżyć Plagę?

W Perdido Beach z każdym dniem dzieje się coraz gorzej. Zaczyna brakować wody, jedzenia, a także przywódcy, który poradziłby sobie z powstającymi w miasteczku problemami. Między dziećmi wybuchają konflikty, a trudne pod względem moralnym wybory stają się chlebem powszednim. Na domiar złego w Perdido Beach pojawia się śmiertelna choroba, której nie potrafi uleczyć nawet Lana, Uzdrowicielka. Grypa rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie, a szanse na wyzdrowienie są niewielkie. Prawdziwe niebezpieczeństwo czai się jednak poza murami miasta. Czy mieszkańcom Perdido Beach uda się i tym razem wyjść zwycięsko z opresji, czy może nie ma już dla nich ratunku?

Po raz pierwszy po serię „Gone” sięgnęłam już dobrych parę lat temu, i choć przypadła mi do gustu, to nie czułam palącej potrzeby, by czytać kolejne części. W końcu jednak postanowiłam jeszcze raz wrócić do Perdido Beach i była to jedna z lepszych decyzji czytelniczych, jaką podjęłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Zacznijmy od tego, że raczej nie jest to cykl dla ludzi o słabych nerwach. Michael Grant nie stroni od opisów, od których włos się jeży na głowie. Bywają fragmenty wywołujące dreszcz niepokoju czy, momentami, wręcz obrzydzenia. Niektóre sytuacje, którym muszą stawić czoło młode postaci, są po prostu upiorne, i naprawdę nie mam pojęcia, jak sama zachowałabym się na ich miejscu. Robaki zjadające ludzi żywcem? Są. Choroba, która sprawia, że zaczynasz kasłać swoimi wnętrznościami? Jest. A to dopiero początek atrakcji.

Bohaterami całej serii są nastolatkowie. Nie ma wśród nich ani jednego dorosłego, a taki stan rzeczy trwa od pamiętnego dnia, w którym wszyscy powyżej piętnastego roku życia po prostu zniknęli, a miasto otoczyła bariera nie do przekroczenia. Po raz kolejny mamy okazję obserwować zachowania zwyczajnych dzieciaków, postawionych w obliczu tej trudnej sytuacji. Autor zapewnia czytelnikowi plejadę przeróżnych postaci, jednak równocześnie nie boi się pozbawiać ich życia. Do moich zdecydowanych ulubieńców należą Diana, Dekka oraz Sam, natomiast Astrid to jedna z tych bohaterek, które wzbudzają żądzę mordu. Odnoszę wrażenie, że z tomu na tom robi się coraz bardziej irytująca, ale na szczęście w „Pladze” raczej nie wysuwała się na pierwszy plan.

Oczywiście, zapamiętałam tę serię jako ciekawą i godną uwagi, ale zapomniałam, że jest aż tak dobra. Gdy zaczęłam lekturę, zupełnie nie mogłam oderwać się od czytania i spędziłam cały dzień na śledzeniu losów mieszkańców miasteczka. Miłym dodatkiem są mapki znajdujące się na początku każdej części, co znacznie pomaga w wyobrażeniu i umiejscowieniu bohaterów w konkretnej przestrzeni.

„Plaga" to chyba najlepszy jak do tej pory tom cyklu „Gone. Zniknęli”. Czyta się go w błyskawicznym tempie, z wypiekami na twarzy, a towarzyszy temu nerwowe przekręcanie kartek i okrzyki zdziwienia i/lub obrzydzenia. Z pewnością nie są to książki, które czyta się bez większych emocji, bo po prostu nie sposób nie przeżywać przedstawianych przez Michaela Granta wydarzeń niemal na równi z wykreowanymi przez niego postaciami. Teraz nie mam innego wyjścia, jak tylko zmierzyć się z Ciemnością.

GONE
Niepokój | Głód | Kłamstwa | Plaga | Ciemność | Światło

niedziela, 2 lutego 2014

Mini wyzwanie: Maraton Książkowy


[pomysł zaczerpnięty z yt]

Chciałabym zachęcić Was do wzięcia udziału w mini wyzwaniu, czyli I Maratonie Książkowym. To dobra okazja, żeby zmobilizować się do przeczytania trochę większej niż zazwyczaj liczby książek i dobrze zacząć ten rok pod względem czytelniczym. Celem Maratonu nie są "wyścigi" dotyczące czytania, tylko próba przeczytania jednej czy dwóch pozycji w tygodniu więcej - może ktoś zamiast spędzać spędzać kolejne godziny w internecie, sięgnie po książkę i absolutnie się w niej zakocha? :)

Zasady:
  • Maraton Książkowy będzie trwać od 8 do 15 lutego;
  • przed rozpoczęciem się Maratonu należy wybrać książki oraz ich ilość, które będzie się czytać w trakcie jego trwania - nieważne, czy będzie to jedna książka, czy też dziesięć;
  • wyniki Maratonu można umieścić na swoim blogu w ciągu kilku dni od jego zakończenia/w podsumowaniu miesiąca.
Zapisów należy dokonywać pod tym postem, dzień przed rozpoczęciem Maratonu jeszcze o wszystkim przypomnę osobom biorącym w nim udział. :) W komentarzu ze zgłoszeniem można podać ilość książek, którą spróbuje się przeczytać w tygodniu Maratonu, mile widziany też adres e-mail, jeżeli ktoś chciałby przypomnienia o Maratonie.
Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w tym wyzwaniu!

sobota, 1 lutego 2014

Podsumowanie stycznia


Chciałabym móc powiedzieć, że styczeń minął mi w błyskawicznym tempie, jednak było wręcz na odwrót: ciągnął mi się niesłychanie i cieszę się, że w końcu mogę przekręcić kartkę w kalendarzu na luty. :)

Pod względem książkowym styczeń prezentuje się następująco:
Ilość przeczytanych książek: 5
Ilość przeczytanych stron: 2844
Najlepsza książka: "Mechaniczny anioł" i "The Unbecoming of Mara Dyer"
Najgorsza książka: "Nie mogę powiedzieć ci prawdy"
Wyniki nie są szczególnie imponujące, jednak i tak jestem z siebie zadowolona, ponieważ jedną z tych książek przeczytałam w oryginale, natomiast druga to dość obszerna lektura szkolna, czyli "Lalka".

Po głowie chodzi mi pomysł na takie mini-wyzwanie - mam nadzieję, że zainteresuję niektórych z Was. Szczegóły podam jutro. :)
Ja tymczasem zmykam do czytania "Gone", a Wam życzę udanego weekendu. :)

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)