poniedziałek, 29 kwietnia 2013

John Marsden - "Jutro 5. Gorączka"




Od początku inwazji minął już prawie rok. W życiach Ellie, Lee, Fi, Homera i Kevina zmieniło się niewyobrażalnie wiele: zamiast oddawać się zajęciom typowym dla osób w ich wieku, musieli chwycić za broń i walczyć z najeźdźcą, który opanował ich ojczysty kraj. Po kilkunastu miesiącach nierównej walki czują, że muszą zrobić więcej, niż dotychczas. Przyszłość rodaków leży częściowo w rękach nastolatków, którzy bynajmniej nie zamierzają się ukrywać, o nie - czas zaakcentować swoją obecność w wielkim stylu.

„Gorączka” stanowi piątą część popularnego cyklu „Jutro” traktującego o grupie przyjaciół, którzy po powrocie z biwaku zamiast witających ich rodzin zastają opuszczone miasta i zdemolowane domy, a wszystko to za sprawą wojny, która zupełnie niespodziewanie wybuchła podczas nieobecności nastolatków. Seria autorstwa Johna Marsdena szybko znalazła się na listach bestsellerów w wielu krajach, w tym także w Polsce.

Nie sposób nie zauważyć, że od pierwszego tomu cyklu bohaterowie przeszli ogromną przemianę. Spoważnieli, dorośli, sporo zmieniło się w ich światopoglądach i podejściu do walki. Jednocześnie na pierwszy plan wysunęły się wszystkie denerwujące cechy Ellie, sprawującej rolę narratorki. To niewiarygodne, jak zapatrzona w siebie jest ta dziewczyna; kiedyś darzyłam ją sympatią, teraz natomiast ledwo mogłam ją znieść, a jej zachowanie wielokrotnie odbierało mi przyjemność z lektury. W końcu Ellie wszystko robi najlepiej, zawsze wszystko się jej udaje, zawsze zna rozwiązanie dosłownie każdego problemu, dlatego sama nie wiem, po co właściwie snuje się za swoimi przyjaciółmi, których przez większość czasu tylko krytykuje (swoją drogą, jak oni ją znoszą?). Przemiana tej postaci wyszła autorowi zdecydowanie na niekorzyść, przez co musiałam wykorzystać całą siłę woli, by nie rzucić książką o ścianę i powstrzymać chęć przed uduszeniem Ellie gołymi rękami.

Kolejny minus „Gorączki” jest równocześnie kwestią, którą nie za bardzo potrafię pojąć. Piątka niewyszkolonych nastolatków była w stanie dokonać zniszczeń na wielką skalę, zadać celny cios wrogowi, robiąc to, co nie udało się nowozelandzkim żołnierzom. Albo pisarza trochę za bardzo poniosła wyobraźnia, albo rzeczywiście kilka osób poniżej dwudziestki, posiadających niewielkie doświadczenie w taktyce wojennej, mogłoby wyjść bez szwanku z takiej akcji. Obstawiam to pierwsze i odnoszę wrażenie, że John Marsden postanowił nie przejmować się choć śladowym realizmem. Jasne, wiem, „Jutro” to lekka seria przeznaczona przede wszystkim dla młodzieży, ale bez przesady, gdybym miała ochotę czytać o kompletnie nierealnych sytuacjach, sięgnęłabym po „Baśnie” Andersena i dam sobie rękę uciąć, że dużo lepiej bawiłabym się podczas czytania.

Skłamałabym, pisząc, że jest to cykl pozbawiony plusów, bo takowe są, i to w całkiem pokaźnej ilości. Przede wszystkim powieści, które wyszły spod pióra Johna Marsdena, przyciągają czytelników oryginalnym, nieźle wykorzystanym pomysłem. W trakcie lektury po prostu nie można nie zadawać sobie pytań o to, jak samemu zachowałoby się w takiej czy innej sytuacji, jak postąpiłoby się w razie inwazji. Stwarza to okazję, by nieco pofantazjować, a po pewnym czasie wrócić do bezpiecznej i dobrze znanej rzeczywistości. Autor posługuje się przyjemnym stylem, dzięki któremu kolejne tomy czyta się w zatrważającym tempie. Pomaga w tym również pędząca do przodu akcja, a także stopniowo budowane napięcie, które nie pozwala na odłożenie książki na półkę, zanim naszym oczom ukaże się ostatnie zdanie.

Do finału całej historii pozostały już tylko dwie części, z którymi z pewnością się zapoznam, ponieważ od samego początku jestem strasznie ciekawa, jak Marsden postanowi zakończyć ten cykl. Trudno jednak nie zwrócić uwagi na stopniowo obniżający się poziom „Jutra”, dlatego też w gruncie rzeczy cieszę się, że niedługo poznam koniec losów Ellie i spółki. Mimo wielu wad, które dostrzegłam podczas lektury „Gorączki”, w gruncie rzeczy nie żałuję czasu spędzonego z tą książką w ręku, jednak z pewnością nie jestem tą serią tak zachwycona, jak to było jakiś czas temu.


Jutro:
Nie ma już żadnych zasad | W pułapce nocy | W objęciach chłodu | Przyjaciele mroku | Gorączka | Cienie | Po drugiej stronie świtu

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Janet Evanovich - "Po pierwsze dla pieniędzy"



Stephanie Plum jest w tarapatach. Została zwolniona, lodówka świeci pustkami, windykator przejął jej samochód, wieczory spędza w towarzystwie chomika Reksa, a w przerwach od szukania pracy sprzedaje meble z własnego mieszkania, żeby zapewnić sobie trochę gotówki. W akcie desperacji zatrudnia się u swojego kuzyna Vinniego i rozpoczyna karierę łowcy nagród. W końcu łapanie przestępców nie może być takie trudne. Problem pojawia się wtedy, gdy pierwszym celem kobiety okazuje się być Joe Morelli, który przed laty wykorzystał ją na podłodze cukierni, za ladą z eklerkami. Przecież nie ma w tym nic osobistego. Prawda?
„Kiwnęłam głową, niby to przyznając mu rację, ale w tym samym czasie myślałam, że to dobrze, że kupiłam broń, bo jeśli kiedyś stanę się taka marudna, będę się mogła bez problemu zastrzelić.”
Janet Evanovich podbiła serca czytelniczek na całym świecie wielotomową serią o przygodach nie dającej sobie w kaszę dmuchać młodej łowczyni nagród. W Polsce do tej pory ukazało się sześć części traktujących o perypetiach mieszkanki New Jersey, które także zdobyły niemałe grono oddanych fanek.

Zanim sięgnęłam po „Po pierwsze dla pieniędzy” rozpaczliwie rozglądałam się za książką, która pomogłaby mi w przezwyciężeniu kryzysu czytelniczego, a przy okazji zapewniłaby parę godzin czystej rozrywki. Gdy w moje ręce trafił pierwszy tom cyklu o Stephanie Plum od razu wiedziałam, że o to właśnie mi chodziło. Mając na względzie miłe wspomnienia, które zostały ze mną po lekturze „Po szóste nie odpuszczaj”, z przyjemnością zaczęłam od początku poznawać przygody łowczyni nagród.

Uwielbiam powieści, które trafiają w moje poczucie humoru i potrafią wywołać niewymuszony uśmiech, a jednocześnie są wypełnione akcją i nie ma w nich miejsca na nudę. Seria autorstwa Janet Evanovich idealnie spełnia wszystkie te warunki, momentami nawet z nawiązką: zdarzały się sytuacje, kiedy po prostu nie mogłam powstrzymać się od śmiechu, innym razem natomiast nerwowo przekręcałam strony, niepokojąc się o losy Stephanie. Pisarka bardzo umiejętnie dawkuje wszystkie elementy, a przedstawiane przez nią wydarzenia sprawiają niepokojąco realistyczne wrażenie.

Główną bohaterkę obdarzyłam sympatią już od pierwszych stron: jest zabawna, ciągle pakuje się w kłopoty, bywa nieprzewidywalna i nieustępliwa, co sprawiło, że Stephanie szybko trafiła do grona moich ulubionych postaci. Nie można nie polubić też wielu innych przewijających się przez utwór barwnych bohaterów, takich jak Morelli czy babcia Mazurowa.

„Po pierwsze nie odpuszczaj” jest pełne niespodziewanych zwrotów akcji, a także zabawnych momentów, najczęściej wynikających z naiwności czy pokręconej logiki Stephanie. Kradzież samochodu zbiegowi czy zamknięcie faceta w chłodziarce z trzema trupami pod wpływem emocji to dla niej chleb powszedni.
„Chciałam je zapytać o zaginionego świadka, ale nie wiedziałam jak. Bo co niby miałam powiedzieć: >>Przepraszam, a widziałyście może faceta z twarzą jak patelnia?<<”
Na pierwszy plan wysuwa się kilka wątków, dzięki czemu nie można się nudzić, ponieważ Stephanie wciąż ma ręce pełne roboty (a gdy wyjątkowo nie ma nic do zrobienia, wpada w tarapaty), poszukując kolejnych tropów, powstrzymując swoją matkę przed pełnieniem roli swatki i zajmując się kilkoma mniejszymi zleceniami, by zapewnić sobie działający telefon i jedzenie. Typowe życie łowcy nagród.

Książka otwierająca serię o młodej mieszkance New Jersey jest pełna wspaniałego poczucia humoru i akcji, ani przez chwilę nie nuży przy tym czytelnika. Absolutnie nie mogę doczekać się chwili, w której zapoznam się z kolejnymi losami Stephanie, ponieważ nazwisko Janet Evanovich to już dla mnie niemal gwarancja udanie spędzonego czasu z powieścią w ręku.

Po pierwsze dla pieniędzy | Po drugie dla kasy | Po trzecie dla zasady | Zaliczyć czwórkę | Przybić piątkę | Po szóste nie odpuszczaj

wtorek, 2 kwietnia 2013

Lauren Oliver - "Requiem"



Miłość jest chorobą. Trzeba się jej strzec, żeby nie miała szansy cię dopaść i zmienić twojego życia w piekło. Ta niebezpieczna przypadłość stanie się zagładą ludzkości, jeśli się nad nią nie zapanuje. Idealny porządek to to, czego nam trzeba. Zapomnijcie o wolności. Remedium to jedyna nadzieja na przetrwanie.

Głusza to miejsce, na myśl o którym drży większość społeczeństwa. To właśnie tam ukrywają się Odmieńcy - ludzie żyjący poza nawiasem, zmuszeni do tego, by zatajać swoją obecność, a wszystko przez to, że nie uważają miłości za zarazę i nie chcą poddać się zabiegowi, który miałby ich z tej choroby wyleczyć. Przez lata byli uważani za legendę, lecz coraz lepiej działający ruch oporu dowodzi, że jest zupełnie na odwrót. Rewolucja rozprzestrzenia się na cały kraj, a walka o własne przekonania coraz bardziej się zbliża.

Po rozpaczliwej ucieczce z Portland Lena dołączyła do partyzantki, pragnąc walczyć w ten sposób o możliwość wyboru i wolność. Tak też poznała Juliana, który pomógł jej zapomnieć o prawdopodobnie martwym Aleksie i ruszyć naprzód. Tyle że, jak się okazuje, Aleksowi cudem udało się ujść z życiem i wrócił, zupełnie inny od tego chłopaka, którego Lena znała i kochała. W tym samym czasie Hana, jako jedna z wyleczonych, przygotowuje się do ślubu z burmistrzem, który ma być początkiem szczęścia. Ład jej świata burzy przerażające odkrycie, którego dokonuje: majacząca przed nią przyszłość wcale nie jest tak bezpieczna i idealna, jak do tej pory sądziła. 
„Dziwny ciężar osiada mi na piersi. No jasne. To właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą. Znikają, wracają, potem znowu znikają. A ty zostajesz sam i musisz się jakoś pozbierać.”
„Requiem” była chyba najbardziej oczekiwaną przeze mnie premierą tego roku. Po zwalającym z nóg zakończeniu, które autorka zaserwowała w „Pandemonium”, siedziałam jak na szpilkach odliczając dni do premiery ostatniej części trylogii, którą pochłonęłam w mgnieniu oka.

Tym razem rozdziały są opisywane z punktu widzenia dwóch różnych postaci: Hany i Leny, niegdyś najlepszych przyjaciółek, teraz praktycznie obcych sobie osób, stojących po przeciwnych stronach barykady. Dzięki temu możemy obserwować przygotowania Odmieńców do walki, a także zobaczyć, jak wygląda życie osoby wyleczonej z amor deliria nervosa. Przyznam, że to losy Hany wzbudziły we mnie więcej emocji; podczas czytania rozdziałów pisanych z jej perspektywy czułam niepokój i dreszcz lęku, nie obyło się też bez nerwowego przekręcania stron. Nie chcę przez to powiedzieć, że Lena stała mi się obojętna, jednak jej historia nie poruszyła mnie aż tak bardzo.

Bohaterowie po raz kolejny przeszli mniejsze lub większe zmiany, co jest naprawdę fajną sprawą, ponieważ dzięki temu autorka pokazuje, że nie stoją oni w miejscu, a wciąż się rozwijają, a poszczególne wydarzenia mają na nich wpływ. Lena stała się bardziej twarda, szorstka, niemal zupełnie porzuciła towarzyszącą jej wcześniej nieśmiałość. Hana z wesołej, raczej lekkomyślnej nastolatki zmieniła się w poważną, trochę posłuszniejszą wersję samej siebie, jednak wciąż potrafi walczyć o swoje, pomimo remedium targają nią rozterki. Brakowało mi trochę Aleksa, którego przemiana nie została do końca opisana.
„Nie wiedzą, że nawet to jest kłamstwem - że nigdy tak naprawdę sami nie decydujemy, a przynajmniej nie do końca. Zawsze jesteśmy popychani ku jakiejś drodze. Nie mamy wyboru, jak tylko zrobić krok do przodu, a potem kolejny i kolejny. I nagle okazuje się, że znajdujemy się na drodze, której w ogóle nie wybieraliśmy.”
Zakończenie było czymś, na co czekałam niemal od początku lektury. Choć nie chciałam rozstawać się z postaciami i historią, którą zdążyłam już pokochać, jednocześnie byłam niezmiernie ciekawa, czym tym razem zaskoczy Lauren Oliver, ponieważ ostatnie strony poprzednich tomów wywołały we mnie całą masę emocji. W „Requiem” akcja jest wręcz zawrotna, przez co książkę czyta się w niesamowicie szybkim tempie, nie brak wielu niespodzianek, a dzieje Hany i Leny splatają się ze sobą w nieoczekiwany sposób, dlatego liczyłam na mocne zakończenie, które wbije mnie w fotel i dorówna swoim poprzednikom. Na tym polu niestety trochę się zawiodłam, bo pomimo tego, że jestem fanką otwartych zakończeń, miałam jednak nadzieję, że pewne kwestie zostaną trochę lepiej wyjaśnione. Tak na dobrą sprawę niektóre rzeczy można było nieco wcześniej przewidzieć, dlatego nie jestem w stu procentach usatysfakcjonowana końcem tego cyklu.

Cała trylogia rozpoczynana przez „Delirium” jest jedną z moich ulubionych serii. Oryginalny pomysł, świetni bohaterowie i sporo akcji to coś, co lubię najbardziej, nie było więc sposobu, bym nie zachwyciła się książkami, które wyszły spod pióra Lauren Oliver. Za jakiś czas na pewno do niej wrócę, ponieważ nie jestem jeszcze gotowa, żeby na dobre pożegnać się z Portland i Głuszą, do których bardzo się przywiązałam.

Delirium | Pandemonium | Requiem

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)