piątek, 31 maja 2013

Anime #1: Nana

Zainspirowana drugim już z kolei postem u Lenalee dotyczącym anime, postanowiłam również napisać parę słów o jednym z moich ulubionych tytułów. :)


Nana to anime, które powstało na podstawie mangi Ai Yazawy. Po pewnym czasie autorka, z różnych powodów, zawiesiła tworzenie kolejnych tomów. Pomimo kilku obietnic dotyczących kontynuacji, fani do tej pory jej nie otrzymali. Dalsza produkcja anime również stoi w miejscu, choć dostało ono przynajmniej częściowe zakończenie, tak, że można je uznać za odrębną całość, mimo tego, że wiele wątków nie zostało zakończonych. Na podstawie mangi powstały dwa filmy o tym samym tytule.

Nana opowiada historię dwóch młodych kobiet noszących to samo imię. Poznają się przypadkiem, w drodze do Tokio, jednak ich losy splatają się ze sobą, tak, że dwudziestolatki, w wyniku zbiegu okoliczności, wynajmują wspólnie mieszkanie. Nana Osaki jest wokalistką punkowego zespołu Black Stones, głodna sukcesu i sławy, a Nana Komatsu (Hachiko) to dziewczyna nieco naiwna, beztroska, delikatna, która przybyła do stolicy Japonii, by być bliżej swojego chłopaka i opuścić rodzinny dom. Wbrew wielu różnicom kobiety szybko się zaprzyjaźniają, ze zdumieniem odkrywając, że są dla siebie nawzajem największym oparciem.

Po zapoznaniu się z opisem tego anime, byłam wobec niego niezwykle sceptycznie nastawiona i naprawdę nie sądziłam, że przypadnie mi ono do gustu. Gdyby nie zachęcająca mnie do obejrzenia pierwszego odcinka koleżanka, możliwe, że ostatecznie nigdy bym się z nim nie zapoznała. Ogromnie cieszę się, że postanowiłam się przełamać, ponieważ Nana błyskawicznie stała się moim ulubionym anime i wzbudziła we mnie całą masę emocji, od śmiechu po płacz - a choć ciepła klucha ze mnie, bardzo rzadko wzrusza mnie coś innego, niż literatura.

Korzystając z tego, że ostatni tydzień spędziłam w łóżku z powodu choroby, postanowiłam odświeżyć sobie pamięć i po raz kolejny obejrzeć tę produkcję. Z miejsca zostałam wciągnięta w niesamowity, dobrze mi już znany świat, który po raz kolejny strasznie trudno było mi opuścić. Z każdym następnym odcinkiem Nana wciąga coraz bardziej i im bliżej końca, tym trudnej przerwać oglądanie, zresztą wcale nie ma się ochoty tego robić. Przez tych 47 odcinków po prostu się płynie, a otrząśnięcie się po ostatnich scenach stanowi nie lada wyzwanie.

Sytuacje w tym anime bywają dość dramatyczne, lecz często są rozładowywane przez sporą dawkę poczucia humoru. Wielokrotnie jednak nie sposób powstrzymać łez, które same cisną się do oczu. W ekspresowym tempie zżyłam się z głównymi bohaterkami, i choć diametralnie się od siebie różnią, nie jestem w stanie wybrać tej, którą lubię bardziej, ponieważ obydwie zdobyły moje serce. Z tego powodu wielokrotnie byłam rozdarta między Naną a Hachi, nie potrafiłam opowiedzieć się za jedną stron w przypadku konfliktu, ponieważ obie stały się mi bardzo bliskie. Hachiko to trochę lekkomyślna, gadatliwa, lecz pełna empatii i gotowa do pomocy kobieta, szukająca celu w życiu i czegoś, do czego mogłaby dążyć, marzy o stabilizacji i poczuciu spełnienia. Nana natomiast jest buntowniczką, wie, czego chce, bywa zaborcza i dumna. Stawia na sukces, pragnie piąć się po szczeblach kariery, być niezależna i samowystarczalna. Dziewczyny świetnie się uzupełniają i tworzą zgrany duet. Pojawia się także cała plejada postaci drugoplanowych, lecz nie jest ich na tyle dużo, by widz czuł się przytłoczony lub zdezorientowany. Każdego z bohaterów można dobrze poznać, każdy z nich ma zarówno wady, jak i zalety, co sprawia, że łatwo uwierzyć, że Nana przedstawia perypetie ludzi z krwi i kości.

Kreska tego anime jest charakterystyczna, nietypowa, ale bardzo staranna i naprawdę nie mogę na nią narzekać, choć na początku ciężko było mi się do niej przekonać. Godne uwagi są również openingi i endingi, idealnie oddające klimat tej produkcji i pozostające w głowie jeszcze wiele dni po obejrzeniu Nany. Za każdym razem, gdy tylko usłyszę początek któregoś z motywów muzycznych z tego anime, zalewa mnie fala emocji, która towarzyszyła mi podczas oglądania.

Nana to absolutnie najlepsze anime, jakie kiedykolwiek obejrzałam i poleciłabym je każdemu. Ta niezwykła historia, na pierwszy rzut oka nie sprawiająca wrażenia wyjątkowej, w ostatecznym rozrachunku łamie serce na pół, co z kolei sprawia, że po prostu nie można o niej zapomnieć.


15 komentarzy:

  1. Widzę, że coraz więcej osób pisze o anime. Ja to akurat nie bardzo, ale kiedyś pisałam o mandze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z anime, jeszcze nie mialam doczynienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może warto spróbować? :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że mój post Cię zainspirował, bo teraz nie tylko ja i Tristezza piszemy o anime. Mam nadzieję, że to będzie u Ciebie stały nawyk, bo chętnie poczytam o innych tytułach. :) Nany nie oglądałam, ale kilka razy różne osoby polecały mi to anime, jednak nigdy nie czułam się wystarczająco przekonana, żeby je w końcu obejrzeć. Kreska faktycznie nietypowa, ale z pewnością można się do niej przyzwyczaić (bardzo zwracam uwagę na grafikę w anime). Wniosek jest jeden: kiedyś obejrzę, ale żeby to kiedyś nie trwało w nieskończoność. :) Obecnie oglądam 2 serię FMA i mam do nadrobienia Naruto Shippuuden, poza tym szukam dobrego yaoi/shounen ai do obejrzenia, więc zdecydowanie mam co robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak to będzie, bo bardzo często mój zapał okazuje się być słomiany, ale planuję w przyszłości jeszcze napisać o kilku tytułach. ;) Kreska ma u mnie ogromny wpływ na to, czy w ogóle zabiorę się za dane anime, ponieważ po prostu nie dałabym rady oglądać czegoś, co nie podobałoby mi się wizualnie. Yaoi nigdy za wiele, choć przyznam, że ostatnio trafiłam na parę dziwnych tytułów. :P

      Usuń
  4. „Nanę” zaczęłam, ale nie dokończyłam. Moja koleżanka zakochała się w tym anime i tak po tym, jak obejrzałam i również zakochałam się w „Kaichō wa Maid-sama!” od razu poleciła mi „Nanę”. Muszę obejrzeć ją do końca, bo chociaż za mną dopiero pierwsze odcinki, już mi się spodobała i jestem ciekawa, co wydarzy się dalej. :)
    Choć anime nie oglądam nałogowo, to lubię o nich czytać, więc bardzo się cieszę, że o nich piszecie. :)
    A oglądałaś lub słyszałaś o „Kaichō wa Maid-sama!”? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz skończyć, bo dalej "Nana" jest jeszcze fajniejsza. :) I cieszę się, że jest więcej osób, którym podoba się to anime, bo wydaje mi się, że raczej nie jest zbyt popularne, a zdecydowanie na to zasługuje. ;)
      O "Kaichō wa Maid-sama!" słyszałam bardzo wiele dobrego, mam zamiar w końcu obejrzeć to anime w wakacje. :)

      Usuń
    2. A ja właśnie zauważyłam, że coraz więcej ludzi o nich pisze i mówi. :)
      Na pewno nadrobię, bo muszę się dowiedzieć, co będzie dalej. :)
      W takim razie jestem ciekawa, co o tym tytule napiszesz. :D

      Usuń
  5. Nigdy nie interesowałam się anime. Jakiś czas temu koleżanka namówiła mnie na obejrzenie jednego i tak się wkręciłam, że mam ochotę na więcej. :D
    I na Nanę przyjdzie pewnie pora. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, anime potrafi być bardzo wciągające. :) Tak czy siak, "Nanę" gorąco polecam. ^^

      Usuń
  6. Za anime nie przepadam, ale też mnie jakoś specjalnie nie odrzuca. Raczej neutralnie do niego podchodzę. Za to moja kuzynka uwielbia takie klimaty, wiec wspomnę jej o tym filmie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy mnie do anime nie ciągnęło ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anime jedno z lepszych - zgadzam się w zupełności :) zrobiło na mnie wrażenie (też napisałam recenzje tej serii) niby takie zwyczajne i niewinne ale jednak z głębszym przesłaniem i nie takie płytkie jak mogłoby się wydawać :) jedno z moich ulubionych :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię anime :) kiedyś ogladałam tego mnóstwo! teraz raczej nie mam czasu na takie przyjemności, ale akurat to o którym piszesz bardzo mnie zaciekawiło :) postaram się obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba najbardziej wciągające anime, jakie w życiu widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Zanim napiszesz komentarz, zapoznaj się z całym postem.
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy, w miarę możliwości staram się na nie odpowiadać. Zachęcam do dyskusji! :)

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)