wtorek, 31 lipca 2012

Robin Bridges - "Nadciąga burza"



Jedziesz powozem przez ośnieżone drogi. Starasz się zachować przytomność, jednak oczy same Ci się zamykają. Słyszysz uspokajający głos, lecz on zamiast pozbawić Cię niepokoju, jedynie go wzmaga. Wiesz, że jeżeli poddasz się wszechogarniającej ciemności, szybko znajdziesz się w sytuacji bez wyjścia. Mimo usilnych starań zapadasz w sen...
„Ludzie bardziej umiłowali ciemność, aniżeli światło.”
Katerina Aleksandrowna to żyjąca w dziewiętnastowiecznym Petersburgu nastolatka. Jej pasją jest nauka, a przede wszystkim medycyna. Dziewczyna widzi się jedynie w zawodzie lekarza i zupełnie nie podziela zainteresowań koleżanek, dla których szczytem ambicji jest jak najlepszy ożenek. Katia najchętniej opuszczałaby bale, mające na celu pomoc w znalezieniu kandydata na męża, by zaczytywać się w podręcznikach czy magazynach medycznych. Katerina ma też sekret, którego chce strzec za wszelką cenę: jest nekromantką. Odkryła, że ciąży na niej to przekleństwo, gdy jako kilkuletnia dziewczynka zaczęła przywracać zwierzęta do życia. Od tamtego czasu obiecała sobie, że już nigdy więcej nie użyje swych mocy. Katia trwa w tym postanowieniu, do czasu, gdy o jej rękę zaczyna starać się książę Daniło, który również nie jest zwyczajnym chłopakiem, lecz bynajmniej nie wzbudza pozytywnych uczuć nastolatki. Mroźny Petersburg ukrywa więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać.
„Że twój mrok nie zdoła zgasić mojego światła. Obiecaj.”
Dziewiętnastowieczna Rosja, którą przedstawia czytelnikowi Robin Bridges, to z całą pewnością niezwykłe miejsce. Jest ona zamieszkiwana przez różnego rodzaju istoty znane z baśni i legend. „Nadciąga burza” to historia bardzo klimatyczna; nietrudno „przenieść się” do ośnieżonego Petersburga, w którym chłód panuje nie tylko na ulicach, ale również w błękitnokrwistych sercach.

Akcja książki toczy się szybko. Katerina wciąż musi szukać odpowiedzi na coraz to trudniejsze pytania, by chronić tych, których kocha. Rozdziały są dość krótkie, dzięki czemu utwór ten czyta się wręcz błyskawicznie. W powieści autorstwa Robin Bridges panuje niesamowita atmosfera, niemal przyprawiająca o dreszcze.
„Tego wieczoru śmierć zatańczy pośród nas.”
Gdy zapoznawałam się z opisem książki, jedno zdanie wzbudziło moją obawę. Konkretnie chodzi o fragment sugerujący, iż w opowieści natkniemy się na trójkąt miłosny. Z całego serca nie znoszę takich sytuacji, dlatego też podchodziłam do lektury z lekką rezerwą. Na szczęście na coś takiego w „Nadciąga burza” się nie natkniemy - położenie Katii jest bardziej skomplikowane, nie uświadczymy również rozterek uczuciowych nastolatki. Dziewczyna prawie od początku wie, czego chce, dlatego też z ulgą mogę zapewnić, że opis może po prostu wprowadzić w błąd.

Główna bohaterka szybko zdobyła moją sympatię. To osoba, która ma większe ambicje, niż jej otoczenie, chce poznawać świat i zdobywać wiedzę. Ponadto dziewczyna jest również gotowa wiele poświęcić, żeby zapewnić bezpieczeństwo najbliższym. Nie brak jej odwagi, tak samo jak i wad. Nie jest to postać idealna, popełnia błędy jak każdy, dzięki czemu raczej łatwo jest ją polubić i trzymać kciuki, by cało wyszła z opresji.

„Nadciąga burza” to pierwsza część trylogii o młodej nekromantce. Z całą pewnością sięgnę po kolejne tomy tej serii, której pierwsza część wciągnęła mnie bez reszty. Nie mogę też nie wspomnieć o tym, jak wydana jest ta książka: pierwsze strony rozdziałów mają przyciągające wzrok zdobienia, a na kilku kartkach możemy również zobaczyć widoczny już na okładce las. Lektura takiej powieści jest dodatkową przyjemnością.

Z historią Kateriny zdecydowanie warto się zapoznać. To pełna tajemnic opowieść, wzbudzająca delikatny niepokój. Nie brak tu zwrotów akcji czy zaskakującego zakończenia. A zagadki kryjące się w zimowym Petersburgu tylko czekają na rozwiązanie.

Zachęcam do obejrzenia zwiastunu:

Tę książkę można kupić w księgarni Gandalf.


poniedziałek, 30 lipca 2012

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - "Upalne lato Marianny"



Marianna to osiemnastolatka, która dostała się na studia prawnicze. Dziewczyna całe życie mieszkała na wsi i bardzo ciągnie ją do Warszawy, w której wkrótce będzie odbierać dalszą edukację. Marie ma wielkie marzenia, do których spełnienia dąży: pragnie wyrwać się z rodzinnej wsi, uczyć się, poznawać świat - a zdecydowanie nie chce być jedynie matką gromadki dzieci i przykładną żoną, co wielu kobietom w jej otoczeniu wystarczy do pełni szczęścia. Młoda dziewczyna dość nietypowo postrzega świat, a jej poglądy znacznie różnią się od tych powszechnie głoszonych. Marianna mnóstwo czyta, niejednokrotnie lektury, które - według jej ojca - niekoniecznie przeznaczone są dla osób w jej wieku. Dziewczyna wkracza w świat dorosłych, zaczyna podejmować samodzielne decyzje, buntuje się przeciw panującym w społeczeństwie obyczajom, poznaje również smak miłości i straty. Odkrywa, że życie nie jest tak beztroskie, jak wcześniej naiwnie myślała.

Są wakacje 1939 roku. Jest to lato poprzedzające wojnę, która zniweczy wiele planów na przyszłość. Marie nie wierzy w to, że wkrótce jej spokój zostanie zburzony i nie przejmuje się zbytnio złowróżbnymi słowami bliskich. Osiemnastolatka chce zmieniać świat, pragnie się usamodzielnić i poznać uroki miasta. Jest też głodna wiedzy i przekonana, że nic nie może stanąć jej na drodze do edukacji.

Ostatnio coraz chętniej sięgam po utwory polskich pisarzy, odkrywając prawdziwe perełki. Dlatego też, choć wcześniej nazwisko autorki „Upalnego lata Marianny” nawet nie obiło mi się o uszy, chętnie sięgnęłam po tę książkę. I muszę przyznać, że powyższa historia naprawdę mnie zaskoczyła - i to pozytywnie.

Akcja powieści toczy się raczej powoli, jednak - choć zazwyczaj nie przepadam za takim zabiegiem - w tym przypadku stanowi to plus utworu. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak przedstawia czytelnikowi bohaterów, ich cechy charakteru i motywy w dość szczegółowy sposób, dzięki czemu można lepiej zrozumieć ich działania.

Marianna to młoda dziewczyna, która podchodzi do wielu spraw trochę zbyt ufnie, czasem nie dostrzega tego, co dzieje się wręcz przed jej nosem. Mimo tego nastolatka nie daje sobie w kaszę dmuchać, jest dociekliwa i próbuje bronić swoich racji. Jest również egoistyczna, i chyba ta cecha jej charakteru irytowała mnie najbardziej. Jednak, za sprawą zarówno wielu zalet, jak i wad tej postaci, bardzo łatwo jest się z nią utożsamić. Choć czasem zupełnie nie mogłam zrozumieć postępowania Marie, a jej zachowanie denerwowało, czułam do niej sympatię.

„Upalne lato Marianny” to, w moim odczuciu, wstęp do kolejnych części sagi. Możemy poznać bohaterów, ich radości i zmartwienia, a także marzenia i plany na przyszłość. Książka kończy się wraz z zakończeniem lata, gdy jedynie dni dzielą ludzi od wojny - choć oni jeszcze o tym nie wiedzą. Bardzo chętnie sięgnę po kolejne tomy przygód Marianny, a Was zachęcam do sięgnięcia po pierwszą część - to idealna lektura na upalne, letnie dni.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa MG, za co serdecznie dziękuję!

niedziela, 29 lipca 2012

Urszula Jarosz, Jerzy Gracz - "Ona i on. Całkiem zwyczajna historia"



Kasia i Andrzej są singlami, uwielbiają ten stan rzeczy i nie zamierzają go zmieniać. Ta ich samotność z wyboru to według nich szansa na samorealizację, wędrówkę po szczeblach kariery i możliwość podejmowania samodzielnych decyzji. Ona, pani fotograf, i on, scenarzysta filmowy, nie mają nic przeciwko swojej sytuacji i nie zaprzątają sobie głów randkami czy związkami, starają się korzystać z wolności. Pewnego dnia spotykają się przypadkiem, i wtedy też światopogląd każdego z nich się zmienia. Zaczyna rodzić się między nimi uczucie, lecz czy ma ono szansę na przetrwanie, gdy w grę wchodzą dwie samotne, dotąd zadowolone z tego faktu osoby? Nie brak w ich związku nieporozumień, ponadto los rzuca im kłody pod nogi. Poza tym nadszedł czas na zmianę przyzwyczajeń - w końcu inaczej żyje się na własną rękę, a zupełnie inaczej, gdy pojawia się ten drugi człowiek.

„Ona i on. Całkiem zwyczajna historia” to książka, która wyszła spod pióra duetu: Urszuli Jarosz, pani psycholog i implantolog, oraz Jerzego Gracza, dziennikarza, publicysty i pisarza. Choć dzieli ich wiele kilometrów, chętnie ze sobą współpracują - jest to ich drugi wspólny projekt.

Historia Katarzyny i Andrzeja podzielona jest na krótkie, łatwe w odbiorze rozdziały, których narratorami są na zmianę główni bohaterowie. Dzięki temu zabiegowi czytelnik może dostrzec różnice między motywami i przemyśleniami kobiet i mężczyzn, co jest zdecydowanym plusem powieści.

Jak głosi tytuł, „Ona i on...” rzeczywiście jest historią zwyczajną. To po prostu opowieść o losach dwojga ludzi, którzy, zupełnie nieoczekiwanie, zaczynają czuć do siebie coś więcej. Możemy obserwować rozwijającą się między nimi bliskość, a także niepewność, którą odczuwają w związku z pojawieniem się w ich życiach nowej, ważnej dla nich osoby.

Utwór ten nie zrobił na mnie większego wrażenia, nie wyczekiwałam też nerwowo chwili, kiedy będę mogła powrócić do czytania. Tym bardziej, że zakończenie nie jest zbyt trudne do przewidzenia. Mimo tego wydaje mi się, że jest to całkiem niezła pozycja na leniwe wakacyjne popołudnia. Ta książka to swego rodzaju zastrzyk optymizmu - w końcu kto go nie potrzebuje?

Książkę przeczytałam dzięki akcji Włóczykijka.

niedziela, 22 lipca 2012

Aisling Juanjuan Shen - "Serce tygrysicy"



Aisling Juanjuan Shen to emigrantka, która większość życia spędziła w Chinach. Urodziła się i wychowała w niewielkiej wiosce, zamieszkałej przez rolników, których znaczna większość nie posiadała wykształcenia. Gdy Juanjuan była dzieckiem, spotkało ją niebywałe wyróżnienie: została przyjęta do szkoły. Dziewczyna szybko pogrążyła się w świecie nauki, pokochała literaturę i matematykę, całe dnie spędzając na odrabianiu prac domowych i czytaniu każdej książki, jaka tylko wpadła jej w ręce. W szkole zdobywała najwyższe wyniki, jednak nie spotykało się to z uznaniem rodziny, dla której najważniejszą czynnością była praca na polu. Juanjuan nie potrafiła odnaleźć się w rodzinnym domu, często była surowo karana za najmniejsze przewinienia; czuła, że nie jest kochana przez milczącego, zobojętniałego ojca i zmęczoną matkę. Jej młodsza siostra, Spring, była oczkiem w głowie rodzicielki, a sama Juanjuan została zepchnięta na boczny plan.

Po ukończeniu edukacji w wiejskiej szkole, Shen dostała się do kolegium nauczycielskiego, którego absolwentom zapewniana jest pewna, niskopłatna, dożywotnia posada. Młoda kobieta została zesłana do wioski podobnej do tej, w której się wychowała. Szybko odkryła, że nie znosi uczyć, ponadto nie chciała podzielić losu klepiących biedę rodziców. Miała większe ambicje, chciała czegoś dokonać, lecz zdawała sobie sprawę, że niczego nie osiągnie, pracując w zawodzie nauczycielki.  Po kilku latach podjęła ryzykowną decyzję i, po wielu trudnościach, udało jej się uzyskać trzyletni urlop. Juanjuan poleciała na Południe, zostawiając bolesne wspomnienia za sobą, pełna wiary w lepszą przyszłość.

Aisling niewątpliwie wiele w życiu przeszła. Byłam pełna podziwu, gdy czytałam o tym, jak gotowa była postawić wszystko na jedną kartę, byle tylko spełnić swoje marzenia. Z drugiej strony często nie mogłam uwierzyć w jej naiwność. Zamiast uczyć się na własnych błędach, powielała pomyłki z przeszłości, niejednokrotnie ufając ślepo obcym ludziom. Z biegiem czasu zauważyłam, że czasem w zachowanie Juanjuan wkrada się hipokryzja. Nie znaczy to, że autorka w jakiś sposób ukrywa swoje zachowania, wręcz przeciwnie: pokazuje wszystko, nie starając się niczego zataić. Sama nie wiem, być może nawet nie zauważała, że zdarza się jej krytykować to, co przecież sama robiła?

Pierwszą książką dotyczącą w jakimś stopniu Chin, jaką przeczytałam, była „Bojowa pieśń tygrysicy” spod pióra Amy Chua. Pamiętam, jak burzliwe emocje wzbudziła we mnie ta pozycja, dlatego też chętnie sięgnęłam po powieść Aisling, by ponownie zagłębić się w poznawaniu chińskich zwyczajów i tamtejszej rzeczywistości, tym razem poznając więcej szczegółów. Z całą pewnością „Serce tygrysicy” jest książką wstrząsającą. Juanjuan otwarcie opisuje swoje życie, a także brutalną codzienność Chin dwudziestego wieku. Często nie mogłam wręcz uwierzyć, jak traktowani byli ludzie, żyjący w otoczeniu Aisling. Najwięcej emocji wzbudził we mnie chyba zabieg aborcji, któremu poddała się młoda autorka. To szokujące, w jakich warunkach się odbywał: bez znieczulenia, na szybko, bez najmniejszej troski o pacjentki.
„Nagle wyrwano pręt z mojego ciała i szalejąca we mnie bestia uspokoiła się. Szybko chwyciłam oddech. Usłyszałam, że lekarka cmoka i coś mruczy sfrustrowana:- Hm... Jeszcze nie jest czysto. Wciąż coś tam jest. Bez najmniejszego wahania pręt zaatakował moją macicę, drapiąc bez celu, potem skrobiąc po bokach, obracając się w niej jak widelec w potrawie.”
Niewątpliwie jest to autobiografia, na którą warto poświęcić czas. Choć życie Juanjuan nie potoczyło się do końca tak, jak by tego chciała - na Południu często dręczył ją głód, mieszkała w koszmarnych warunkach, sypiała z nieznanymi mężczyznami - w końcu udało jej się osiągnąć sukces, co mogłoby wydawać się swego rodzaju cudem. Trafiła do Ameryki, skończyła Wellesley College, wzięła ślub, a obecnie pracuje jako analityk w firmie inwestycyjnej w Bostonie. Aisling to kobieta wytrwała, silna, zdolna, lecz również naiwna, ponadto ciężko przychodzi jej nauka na własnych błędach. Ma zarówno zalety, jak i wady, których nie ukrywa, tylko szczerze przedstawia. Dzięki temu łatwo jest ją polubić, gdyż jest to po prostu zwykła osoba, pragnąca odmienić swój los - i gotowa, by o niego walczyć.

Ciekawostka: imię Juanjuan oznacza: „śliczna”.

Zachęcam do posłuchania Aisling Juanjuan Shen, opowiadającej o swoim życiu:

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Prószyński i S-ka, za co serdecznie dziękuję!

sobota, 21 lipca 2012

Anja Snellman - "Dziewczynki ze świata maskotek"



Pewnego dnia Jasmin i jej przyjaciółka Linda znikają. Nikt nie ma pojęcia, co się z nimi stało. Szybko zostaje wszczęte dochodzenie, a matki dziewcząt nerwowo zastanawiają się, czy zaistniała sytuacja jest ich winą. Może powiedziały, zrobiły coś, co doprowadziło do zaginięcia ich córek? Albo po prostu nie znały ich na tyle dobrze, na ile myślały? A co, jeśli nastolatki zostały porwane?

Piętnastoletnia Jasmin to dziewczyna, która ma kochającą matkę, bezpieczny dom i raczej niczego jej nie brakuje. Jest raczej przeciętną nastolatką, lubiącą surfować po internecie czy słuchać muzyki. Pewnego dnia, wraz z przyjaciółką, wkracza do całkowicie nowego, obcego jej świata, który dość szybko wymyka się spod kontroli i zaczyna prowadzić w zupełnie nieznanym kierunku.
„Mój świat ma trzy mianowniki. Przedtem. Teraz. Jeśli.”
Przyznam, że lubię sięgać po książki poruszające trudne, często wzbudzające kontrowersje, tematy. Poznawanie postaw innych ludzi wobec tego typu problemów bądź zdobywanie  informacji dotyczących tematów tabu za każdym razem jest ciekawym przeżyciem, niejednokrotnie nakłaniającym do refleksji. Kiedy tylko przeczytałam opis „Dziewczynek ze Świata Maskotek”, wiedziałam, że koniecznie muszę zapoznać się z tą pozycją.

Anja Snellman porusza problem prostytucji, pokazując motywy i działania wielu bohaterów. Czytelnik może poznać punkt widzenia nie tylko Jasmin, ale również jej matki, pracującej w zawodzie ginekologa, oraz innych osób związanych z zaistniałą sytuacją. Autorka nikogo nie ocenia, jedynie przedstawia historię, w której udział brały dwie nastolatki i ich nieświadome niczego rodziny.

Nie umiem sprecyzować, czego właściwie oczekiwałam po tej powieści, jednak na pewno czegoś trochę innego. W żadnym razie "inny" nie oznacza: "gorszy", a Snellman miło zaskoczyła mnie tym, jak potoczyły się opisywane przez nią wydarzenia. Poza fabułą plus stanowi również epilog, który dostarcza wielu wiadomości na temat prostytucji, jej początków i tego, jak zaczął "rozwijać się" ten najstarszy zawód świata.

Muszę przyznać, że mimo poruszanej przez autorkę tematyki, czytałam tę powieść właściwie bez większych emocji. Jedynym, co czułam podczas lektury, była zwykła ciekawość, jak zakończy się cała historia, lecz zupełnie nie potrafiłam „wczuć się” w czytaną książkę. Nie polubiłam specjalnie żadnego z bohaterów, nie przekręcałam nerwowo kolejnych stron. Z całą pewnością jest to pozycja interesująca, jednak przez tę obojętność, która pojawiła się podczas lektury, raczej nie zapamiętam jej na długi czas - a w pewnym sensie właśnie tego oczekiwałam. Sądziłam, że powyższa historia mną wstrząśnie, zaszokuje, sprawi, że będę wracać do niej myślami przez kolejnych parę miesięcy, ale nic takiego nie miało miejsca.

Książkę tę polecam głównie czytelnikom chętnie sięgającym po utwory poruszające kontrowersyjne tematy, w których trudno opowiedzieć się za którąś ze stron. Myślę, że nie powinni zawieść się tą pozycją, która, mimo że nie zapewnia zbyt wielu emocji, z całą pewnością dostarcza sporo informacji, a jej lektura jest dość ciekawym doświadczeniem.

Za książkę serdecznie dziękuję:

środa, 11 lipca 2012

11 pytań

Dziś wróciłam z wyjazdu, jakoś przeżyłam. :) Ogólnie jestem zadowolona, odpoczęłam i naładowałam akumulatory (przynajmniej częściowo). ;)

Zostałam zaproszona do zabawy przez Floss i Klaudię. Oto pytania:

Pytania zadane przez Floss:
1. E-book czy tradycyjna książka? Zdecydowanie tradycyjna książka.
2. Biblioteka czy księgarnia? Raczej księgarnia.
3. Literatura polska czy zagraniczna? Zagraniczna, lecz lubię od czasu do czasu sięgnąć również po polską.
4. Horror czy kryminał? Kryminał.
5. Jesień czy zima? Jesień.
6. Kot czy pies? Kot.
7. Maliny czy truskawki? Truskawki.
8. Piłka nożna czy koszykówka? Te sporty są mi raczej obojętne, ale jeżeli mam wybierać, to piłka nożna. ;)
9. Napoje gazowane czy soki? Soki.
10. Angielski czy niemiecki? Angielski, nie znoszę niemieckiego.
11. Poezja czy proza? Proza.

Pytania zadane przez Klaudię:
1. Normalna fantastyka czy science fiction? Fantastyka.
2. Kino czy telewizja? Kino.
3. Ebooki czy wersje papierowe? Wersje papierowe.
4. Komputer czy telewizor. Komputer, ogólnie raczej nie oglądam telewizji. ;)
5. Własna biblioteczka czy biblioteka miejska? Własna, ale oczywiście uwielbiam też biblioteki publiczne. :)
6. Żelki czy galaretka? Żelki.
7. Książki recenzyjne czy te z własnej półki? Zależy od tego, jaka jest dana książka. ;) Czasem wolę tę do recenzji, innym razem chętniej sięgam po pozycję z własnej półki.
8. Klasyka czy nowości książkowe? Nie umiem wybrać. ;)
9. Serie czy pojedyncze powieści? Różnie bywa. Czasami wolę serie, zwłaszcza wtedy, gdy trudno mi się rozstać z danymi bohaterami czy wykreowanym przez autora światem. Czasem jednak wolę pojedyncze powieści, zwłaszcza, że zbyt często kolejne tomy psują dobre wrażenie, które miałam po lekturze pierwszej części.
10. Opowiadania czy powieści? Powieści.
11. Spędzanie czasu w domu czy na powietrzu? Leń ze mnie okropny, więc spędzam więcej wolnego czasu w domu, ale bardzo lubię spędzać czas również na dworze. ;)

Nie zaproszę nikogo do zabawy, ponieważ nie mam pojęcia, kto jeszcze nie brał w niej udziału. ;)
Na koniec trochę się pochwalę. ;) Dostałam się do wymarzonej klasy w wymarzonym LO, z czego ogromnie się cieszę. :)

wtorek, 3 lipca 2012

Stosik lipcowy


Nareszcie wakacje. :) Muszę przyznać, że w tym roku wyczekiwałam ich wyjątkowo niecierpliwie. A teraz, kiedy w końcu mam masę czasu na lekturę, zamierzam korzystać z tego faktu do woli. ;) 
A oto lipcowe stosiki:

1. Julie Cross - "Burza", od wydawnictwa Bukowy Las, recenzja
2. Jane Graves - "Miłosne kołysanki", od wydawnictwa Otwarte
3. Juliette Fay - "Z głębi serca", j.w.
4. Marta Stefaniak - "Czary w małym miasteczku", od wydawnictwa Prószyński i S-ka. Przeczytana, wkrótce recenzja
5. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - "Upalne lato Marianny", od wydawnictwa MG


6. George R. R. Martin - "Nawałnica mieczy. Stal i śnieg"
To już druga część serii, która znalazła się w mojej biblioteczce. Ogromnie się z tego cieszę, kiedyś chciałabym mieć wszystkie tomy na półce. :)
7. Robin Bridges - "Nadciąga burza"
8. Antonia Michaelis - "Baśniarz"
9. Julianna Baggott - "Nowa ziemia"
10. Kerstin Gier - "Zieleń szmaragdu"
Ten stosik w całości stanowi zakup własny.

Jutro lecę do Turcji. Z okazji tego wyjazdu i faktu, że nie mogłabym tam zabrać ze sobą książek, zaopatrzyłam się w ten oto czytnik:
Łatwy w obsłudze, przyjemny i pojemny. :) Choć nadal uważam, że papierowe książki są lepsze od e-booków, taki sprzęt jest ogromnym ułatwieniem w tego typu sytuacjach. Nie wyobrażam sobie tygodnia bez książek, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. ;)
Za nieco ponad tydzień, po moim powrocie, pojawią się recenzje, po głowie chodzi mi również konkurs (o ile wrócę... Boję się latać, poza tym swego czasu namiętnie oglądałam dokumentalne filmy o katastrofach lotniczych, więc ten lot będzie dla mnie nie lada wyzwaniem. Jestem święcie przekonana, że jutro pożegnam się ze światem, co byłoby okropne - w końcu mam jeszcze tyle książek do przeczytania).
W każdym bądź razie życzę Wam udanych wakacji i jak najwięcej cudownych lektur. :)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Julie Cross - "Burza"



Dzisiaj: Jackson i Holly są w sobie zakochani
Jutro: ona będzie umierać w jego ramionach
Wczoraj: on musi temu zapobiec

Zamykasz oczy i zaczynasz myśleć o wydarzeniu sprzed dwóch dni. Czujesz znajome rozrywanie się ciała, a gdy podnosisz powieki, znajdujesz się w przeszłości. W tej alternatywnej wersji rzeczywistości możesz dokonać wszystkiego, lecz Twoje czyny nie zmienią teraźniejszości. Do czasu...

Jackson Meyer to dziewiętnastolatek, który posiada niezwykłą umiejętność: potrafi podróżować w czasie. Stara się ukrywać przed światem swój sekret, zwierzając się jedynie swemu genialnemu przyjacielowi, Adamowi. Razem z nim próbuje dowiedzieć się, dlaczego umie cofać się w przeszłość i w jaki sposób mógłby wykorzystać tę zdolność. Z niewiadomego powodu to, co robi chłopak, gdy podróżuje w czasie, nie dokonuje zmian w teraźniejszości. Poza tą umiejętnością Jackson wiedzie całkiem normalne życie: studiuje, spotyka się z przyjaciółmi, pracuje. Pewnego dnia świat nastolatka ulega zmianie o sto osiemdziesiąt stopni - niekoniecznie w przenośni. Gdy dziewczyna Jacksona, Holly, zostaje postrzelona, ten panikuje i nieświadomie cofa się do roku 2007. Jednak tym razem skok chłopaka różni się od poprzednich: nastolatek nie może wrócić do teraźniejszości. Tak właśnie rozpoczyna się prawdziwy wyścig z czasem: Jackson musi odnaleźć się w obcej rzeczywistości i znaleźć sposób na powrót do odpowiedniego roku, by uratować Holly.
Świat wydawał się mniej wart. I o wiele bardziej samotny.
Burza to debiut mieszkającej w Illinois Julie Cross. Do tej pory zostało sprzedanych 18 licencji zagranicznych, a sama książka zdobywa sporo pozytywnych ocen i opinii. Czy zasłużenie?

Uwielbiam motyw podróży w czasie, więc pełna entuzjazmu zabrałam się za lekturę i... przepadłam. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej pogrążałam się w świecie Jacksona i Holly. Z pewnością duży wpływ miał na to lekki i pełen humoru styl autorki, choć nie zabrakło również tych pełnych napięcia, przyspieszających bicie serca momentów. Powieść tę czyta się niezwykle szybko, nie sposób odłożyć ją w trakcie czytania na półkę bez nerwowego zastanawiania się, czym jeszcze zaskoczy nas Julie Cross.

Jest to bez wątpienia pozycja pełna akcji i zagadek. Nie sposób nudzić się podczas lektury, gdyż cały czas coś się dzieje, a sekretów tylko przybywa. Choć jest to ogromnym plusem książki, lecz jednocześnie stanowi jej drobny minus. Autorka zasypuje czytelnika nazwiskami i wydarzeniami, tak, że w pewnym momencie nietrudno się w tym wszystkim pogubić. Na szczęście później wszystko układa się w logiczną całość.

Zostały zakupione prawa do ekranizacji Burzy, co nie jest dla mnie większym zaskoczeniem: czytanie tej książki było jak oglądanie filmu akcji. Julie Cross wykreowała bohaterów i ich świat w bardzo plastyczny, przekonujący sposób. Mimo wszystko zdarzały się sytuacje, kiedy odnosiłam wrażenie, że autorka nieco przesadza i wprowadza do swej opowieści zbyt wiele mało realistycznych elementów. Nie jest to jednak jakąś dużą wadą, przeszkadzającą w lekturze. Drobnym minusem jest też okładka. Oryginalna wersja o wiele bardziej zachęca do sięgnięcia po tę książkę, ale wnętrze powieści wynagradza jej wygląd zewnętrzny z nawiązką.

Podczas czytania Burzy naprawdę dobrze się bawiłam, niecierpliwie czekając na rozwiązanie problemów głównego bohatera. Choć wpadłam na parę rozwiązań przed Jacksonem, nie zepsuło mi to przyjemności z czytania. W USA wkrótce pojawi się drugi tom serii, a ja nie mogę doczekać się jego wydania w Polsce - wciąż pozostało parę niewyjaśnionych spraw, a zakończenie dodatkowo zaostrzyło mój apetyt. To idealna pozycja, by na parę godzin przenieść się do pełnego zagadek świata, gdzie nic tak naprawdę nie jest pewne, a zaufanie stanowi towar deficytowy.

Zachęcam do przeczytania opowiadania prequelowego Jutro jest dzisiaj, a także zapoznania się ze zwiastunem:

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję!

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)