wtorek, 31 stycznia 2012

Laini Taylor - "Córka dymu i kości"



Uważnie przyglądasz się otaczającym Cię ludziom. Twój wzrok pada na pięknego chłopaka, jego tygrysie oczy zdają się płonąć. Roztacza on wokół siebie tajemniczą aurę, która sprawia, że wszyscy wokół patrzą na niego z mieszaniną zachwytu, respektu i strachu. Zaczynasz go rysować. Zerkasz na niego co jakiś czas, gdy nagle masz wrażenie, że skądś się znacie, że skądś go pamiętasz. Wydaje Ci się, że widziałaś, jak jego nieruchome usta rozciągają się w uśmiechu. Z niepokojem ponownie przenosisz na niego wzrok, jednak miejsce, w którym przed chwilą siedział, jest puste.
„Dawno, dawno temu anioł i diablica zakochali się w sobie. Nie skończyło się to dobrze.”
Siedemnastoletnia Karou od zawsze czuła się obca w otaczającym ją świecie. Wydawało jej się, że jest w jakiś sposób niepełna, że czegoś jej brakuje. We wtopieniu się w tłum nie pomagał fakt, że została wychowana przez niedostępnego i pełnego sekretów Brimstone’a, Dealera Marzeń. On i inne chimery zajmowali się dziewczyną, gdy była mała. Mimo upływu lat nastolatka wciąż czuje więź z dobrze ukrytym sklepem opiekuna i zamieszkującymi go stworzeniami. Karou od czasu do czasu pomaga Brimstone’owi, wypełniając tajemnicze misje, na które ją wysyła. Głównym celem wypraw jest zdobycie zębów, zarówno ludzkich, jak i zwierzęcych. Dziewczyna nie ma pojęcia, do czego wykorzystuje Dealer Marzeń. Choć zadawała mnóstwo pytań na ten temat, nigdy nie otrzymała odpowiedzi. Za wypełnienie zleceń nastolatka otrzymuje od opiekuna miedziaki, które służą spełnianiu drobnych marzeń i to właśnie dzięki nim włosy Karou stały się naturalnie niebieskie. Podczas jednej z misji dziewczyna zauważa, że na drzwiach sklepu Brimstone’a został wypalony znak dłoni. Co to może oznaczać? I czym są niezwykłe istoty, zaczynające odwiedzać świat ludzi?

Poza zleceniami nastolatka stara się spędzać czas jak zwykła osoba w jej wieku. Chodzi do szkoły plastycznej, gdzie może dać upust swemu niezwykłemu talentowi i wyobraźni. Po zajęciach od czasu do czasu zmaga się z nachalnym byłym chłopakiem, spotyka się z przyjaciółką i stara się jakoś zapełnić pustkę, która wciąż jej towarzyszy. Karou skrupulatnie ukrywa przed światem prawdę, co jakiś czas robiąc z trudnych do pojęcia faktów żarty. Jednak pewnego dnia wszelkie pozory normalności znikają, kiedy podczas jednego z zadań dziewczyna staje twarzą w twarz z aniołem, a później udaje jej się odkryć, do czego służą owiane tajemnicą drzwi w sklepie Dealera Marzeń. Od tego czasu już nic nie będzie takie jak dawniej.
„Magia ma swoją cenę. Jest nią cierpienie.”
„Córka dymu i kości” to powieść łącząca ze sobą mitologię i baśnie. Nie brak tu również wpływu wyobraźni autorki. Dzięki jej pomysłowości książka ta wybija się na tle pozostałych pozycji przeznaczonych dla młodzieży. Pozycji tej nie sposób przypisać żadnemu gatunkowi. Jest to kolaż przeróżnych elementów, które razem komponują się w wyjątkową całość.
„Życzenia nie są prawdziwe. Nadzieja jest prawdziwa. Jest jedyną prawdziwą magią.”
W tym utworze znajduje się mnóstwo różnorodnych uczuć. Jest tu wyobcowanie, samotność oraz miłość, której daleko do wesołego i cukierkowego zakończenia. Są tu również sekrety, niesamowite fakty z przeszłości… Laini Taylor pokazuje również, jak ważna dla człowieka jest przyjaźń i zrozumienie ze strony otoczenia.

Karou to bohaterka zupełnie różna od innych postaci z literatury. Wybija się na ich tle. Jest ona bardzo oryginalną bohaterką. To samo można powiedzieć o pozostałych postaciach „Córki dymu i kości”: chimery, anioły, demony… A wszystko to przedstawiony w całkowicie nowy, świeży sposób. Nie znajdziecie tu utartych schematów albo powtarzających się wydarzeń. Laini Taylor zadbała o to, by treść książki różniła się od wszystkiego, co znamy.

Bardzo dużą część polskiego wydania poświęcono na promocję powieści. Z tyłu okładki, zamiast opisu, spotkamy się z rekomendacjami. To samo dotyczy skrzydełek obwoluty, na których możemy znaleźć kolejne pochwały. A gdy już otworzymy książkę, by zacząć lekturę, zamiast „Córki dymu i kości” będziemy mieli okazję zapoznać się z dwiema stronami opinii. Moim zdaniem jest to zdecydowanie za dużo. Ten zabieg zamiast zachęcać, odpycha od lektury. Gdyby nie przyciągająca okładka, prawdopodobnie wcale nie sięgnęłabym po tę pozycję, odstraszona sporą ilością rekomendacji. Mimo wszystko cieszę się, że zdecydowałam się przeczytać tę książkę, ponieważ już dawno nie spotkałam się z tak oryginalną historią.
„- Prawo nie zabrania latać. - Ależ zabrania. Nazywa się prawem grawitacji.”

sobota, 28 stycznia 2012

Jodi Picoult - "Tam gdzie Ty"



Marzysz o dziecku odkąd tylko sięgasz pamięcią. Chcesz przytulać córkę lub synka, wychowywać pociechę, prowadzić ją przez życie i pomagać w dokonywaniu trudniejszych wyborów. Chcesz wraz z nim śmiać się i płakać, chcesz móc nazwać się matką. Śnisz o domu z gromadką dzieci. Czy jesteś gotowa walczyć o swe pragnienie za każdą cenę?

Zoe i Max Baxterowie są małżeństwem z kilkuletnim stażem. Już od dawna starają się o dziecko, jednak ich próby wciąż spełzają na niczym. W końcu decydują się na wypróbowanie metody in vitro, która – ku rozpaczy Zoe – również zawodzi. Baxterowie zaczynają oddalać się od siebie, a każde kolejne poronienie kończy się rozdzierającym bólem u obydwu stron. W pewnym momencie okazuje się, że niewiele mają ze sobą wspólnego, dlatego też dochodzi do rozwodu, kończącego związek – jednakże marzenie o dziecku pozostaje.

Baxterowie w różny sposób zmagają się z zakończeniem pewnego etapu w życiu. Zoe oddaje się pracy – muzykoterapii – i zawiera nowe znajomości. Wkrótce między nią a jedną z przyjaciółek, Vanessą, rodzi się głębsze uczucie. Max powraca do nałogu i ponownie zagląda do kieliszka. Gdy cudem unika śmierci, postanawia przystąpić do Kościoła Wiecznej Chwały, który przynosi mu ukojenie w ciężkich chwilach. Pewnego dnia mężczyznę odwiedza była żona, prosząc o możliwość wykorzystania powstałych w trakcie ich małżeństwa zarodków, znajdujących się w klinice in vitro. Max jednak uważa, że nie może dopuścić do tego, by jego nienarodzone dzieci żyły w domu, którego podstawą jest związek homoseksualny. Ich konflikt szybko przenosi się na salę sądową, w którym walczą ze sobą przekonania religijne, miłość i najgłębsze marzenia.

Czy jest osoba, która nigdy nie słyszała o Jodi Picoult? Jeżeli tak, niech wie, że ma czego żałować. Jest to jedna z autorek, której książki za każdym razem wywołują ogrom emocji. W utworach spod jej pióra nie ma przewidywalnych rozwiązań czy banalnych problemów. Tu nawet te najzwyklejsze trudności coraz bardziej się komplikują, prowadząc ku zaskakującemu zakończeniu.

In vitro czy homoseksualizm to bardzo kontrowersyjne tematy, wywołujące różne uczucia u każdego człowieka. Niektórzy są zwolennikami powyższych kwestii, inni na same słowa reagują z obrzydzeniem czy niechęcią. Jodi Picoult zawarła oba motywy w swej najnowszej powieści, wplatając je w codzienne życie bohaterów. Każdy wątek opisuje obiektywnie, nie narzuca czytelnikowi własnego zdania. Narracja prowadzona jest naprzemiennie, dzięki czemu możemy poznać perspektywę Zoe, Vanessy i Maxa i zrozumieć ich postępowanie.

W „Tam gdzie Ty” nie brak również innych kwestii, takich jak ślepe oddanie religijne, rozwód, aborcja lub depresja. Nie ma tu zwykłych rozwiązań ani prostych odpowiedzi. Sytuacje dodatkowo się komplikują, wprowadzając zamęt w życiu postaci.

Ocenienie książek autorstwa Jodi Picoult jest niezwykle trudnym zadaniem. Każda z nich porusza trudne problemy, które na długo pozostają w pamięci. No i jak można jednoznacznie wydać opinię dotyczącą takiej burzy emocji?

Utwór ten zachwycił mnie niemal od samego początku. Zupełnie nie mogłam oderwać się od lektury. Niespodziewane zwroty akcji, ciekawa tematyka i przyjemna w odbiorze narracja skutecznie pozbawiły mnie snu.

Na zakończenie czekałam niemal jak na szpilkach, ściskając kciuki, by cała historia skończyła się tak, jak chciałam. Ku mojej wielkiej radości i uldze, koniec książki był dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam.

„Tam gdzie Ty” to w moim odczuciu jedna z lepszych książek Jodi Picoult. Jest to pozycja zdecydowanie warta uwagi i czasu. Oprócz kilku wspaniale spędzonych godzin zmusza również do refleksji. Utwór ten gorąco polecam zarówno tym, którzy mieli już okazję zapoznać się z twórczością autorki, jak i tym, którzy jeszcze nie przeczytali żadnej powieści spod jej pióra. Myślę, że „Tam gdzie Ty” będzie idealnym początkiem tej znajomości.

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka!

sobota, 21 stycznia 2012

Cat Patrick - "Zapomniane"



Wspominasz dzień, który już jakiś czas temu dobiegł końca. Nie możesz powstrzymać się od uśmiechu, który sam wpełza Ci na twarz. Szybko zapisujesz wszystko, co się wydarzyło, by na zawsze zachować choć strzępy informacji o cudownych chwilach. Spoglądasz na zegarek. Jest 4.32. Ostatni raz sięgasz pamięcią wstecz, a minutę później… pustka. Nie masz pojęcia, o czym przed chwilą myślałaś. Nie możesz sobie przypomnieć, co miałaś na sobie poprzedniego dnia, ale doskonale wiesz, że za dwa dni pokłócisz się z przyjaciółką. Zamiast wspominać przeszłość, robisz to z przyszłością. Tylko chwila obecna jest dla Ciebie czymś pewnym.
„Przeszłość jest dla mnie stracona, teraźniejszość to przygoda, a przyszłość – wspomnienie…”
London Lane to z pozoru zwyczajna nastolatka. Chodzi do liceum, jest wychowywana przez samotną matkę i uwielbia spędzać czas ze swoją przyjaciółką, Jamie. Wierzy, że mimo jednej wielkiej kłótni będą sobie bliskie do końca życia – a raczej wie. London widzi bowiem przyszłość. Nawiedzają ją obrazy, w których widzi, co wydarzy się następnego dnia lub za parę lat, nie ma jednak pojęcia, co wydarzyło się wczoraj. Jej pamięć automatycznie resetuje się codziennie o 4.33. Nikt nie potrafi tego wyjaśnić. Dziewczyna próbuje zachować swą przypadłość w tajemnicy; o wszystkim wiedzą tylko jej mama i przyjaciółka. London, by mniej więcej zdawać sobie sprawę z tego, co dzieje się w jej życiu, co wieczór robi sobie notatki, w których opisuje każdy dzień. Pomaga to w jakimś stopniu zachować pozory normalności.

Wszystko działa do czasu, gdy Jamie wdaje się w romans z nauczycielem, co prowadzi do poważnej kłótni między przyjaciółkami. Od tej pory London nie może liczyć na oparcie ze strony dziewczyny. A kiedy nastolatka znajduje wśród rzeczy mamy kopertę z wiadomościami od nieobecnego ojca, który podobno nigdy nawet nie próbował nawiązać z nimi kontaktu, London nabiera podejrzeń, że nie wie o wielu sprawach dotyczących przeszłości. Pojawia się też Luke, miły chłopak z pięknymi oczami, który zdaje się nie zwracać uwagi na odmienność dziewczyny. Ale czy ten związek ma jakiś sens, skoro London nie widzi Luke’a w swojej przyszłości? I co oznacza pogrzeb, który zaczyna pojawiać się w koszmarach dziewczyny? Czy jest możliwe, by było to po prostu… wspomnienie?

Jak by to było, nie pamiętać poprzedniego dnia? Nie wiedzieć, co jadło się na śniadanie albo co robiło się popołudniu? Jak można normalnie funkcjonować, nie wiedząc, jak minęły wcześniejsze tygodnie, miesiące, lata? Czy można zbudować jakikolwiek związek, codziennie zapominając drugą osobę, każdego dnia poznając ją na nowo?

Zdecydowanie nie zazdrościłam głównej bohaterce sytuacji, w której się znalazła. Im dłużej zastanawiałam się nad okolicznościami, w których się znalazła, tym bardziej współczułam jej i trzymałam kciuki, by w końcu odzyskała pamięć. W końcu kto chciałby znać swoją przyszłość, nie wiedząc praktycznie nic o przeszłości?
„Dla mnie czytanie oznacza pamiętanie.”
„Zapomniane” to debiut Cat Patrick. Podchodziłam do niego z wielkim entuzjazmem: zachęcający opis, oryginalny pomysł i przyciągająca okładka… Wszystko to sprawiło, że nie mogłam powiedzieć tej pozycji „nie”. Gdy tylko książka trafiła w moje ręce, od razu rozpoczęłam lekturę, coraz bardziej wgłębiając się w świat London, a po pewnym czasie zupełnie nie mogłam się oderwać.

W „Zapomnianym” wiele elementów łączy się w całość. Początkowo jest to po prostu historia z elementem fantastycznym: tajemnicza amnezja głównej bohaterki. Później dołącza do tego wątek romantyczny i zagadka kryminalna, ściśle łącząca się z wizjami London. Akcja z każdym rozdziałem nabiera tempa, by dotrzeć do punktu kulminacyjnego w ostatnich rozdziałach, a później przerodzić się w zaskakujące zakończenie.

Cat Patrick spisała się wręcz na medal. W swej debiutanckiej książce zawarła wszystko, co przyciąga czytelnika: wielowymiarowe postaci, tajemnice z przeszłości, niespodziewane zwroty akcji i zachwycający koniec. Jest to opowieść zawarta w jednym tomie, co stanowi dodatkowy plus. Ta pozycja to powiew świeżości wśród współczesnych powieści skierowanych do młodzieży – myślę jednak, że z „Zapomnianym” dobrze będą bawić się również nieco starsi czytelnicy. Mam nadzieję, że za jakiś czas ponownie usłyszymy o autorce i będziemy mieć okazję zapoznać się z kolejnym utworem spod jej pióra – nie mogę się już doczekać.

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka!

Zachęcam również do zapoznania się ze zwiastunem:

środa, 18 stycznia 2012

Bill Hybels - "Potęga Bożego szeptu"



Każdy z nas miewa w życiu chwile zwątpienia. Chwile, kiedy nie jest pewien, jak ma postąpić, co zrobić. Brzmi znajomo? Czy nie byłoby wspaniale, gdyby w takiej sytuacji ktoś podpowiedział nam, jak się zachować? Gdyby nakierował nas na odpowiednie rozwiązanie? A co, jeśli tym kimś miałby być Bóg?

Bill Hybels przygotowywał się do napisania „Potęgi Bożego szeptu” przez 35 lat. To najważniejsza książka, która wyszła spod jego pióra. Człowiek ten jest ściśle związany z chrześcijańską duchowością. Towarzyszyła mu ona od najmłodszych lat. W końcu, po wielu latach doświadczeń, Bill Hybels postanowił spisać sytuacje, w których miał okazję zapoznać się z tytułowym szeptem.

Autor powieści to człowiek z wieloletnim doświadczeniem życiowym. W jego egzystencji wydarzyło się wiele rzeczy, które ukształtowały go na osobę, którą jest dziś. Jak sam twierdzi, w wielu sytuacjach słyszał boski podszept, który pomagał mu w ciężkich chwilach. W swym utworze Bill Hybels umieszcza świadectwa nie tylko swoje, ale i ludzi, którzy zetknęli się z tak bliską obecnością Stwórcy. Taka chwila kontaktu z Bogiem niejednokrotnie zmieniała ludzkie życia. W „Potędze…” mamy okazję zapoznać się z historiami spisanymi przez autora i wyrobić sobie na ich temat własne zdanie.

Na końcu książki znajdują się wskazówki pomagające odróżnić głos Stwórcy od własnych myśli. Dla ludzi, którzy pragną bliższych relacji z Bogiem ten dodatkowy rozdział będzie czymś idealnym.

Początkowo podchodziłam do tej pozycji dość sceptycznie. Nie jestem osobą szukającą na każdym kroku wyższych sił. Nie darzę zbytnią sympatią osób, które narzucają mi własne zdanie dotyczące wiary. Obawiałam się więc, jak to będzie z „Potęgą…”. Czy Bill Hybels okaże się człowiekiem, którego największym celem jest usilne nakłanianie do swojego zdania? Czy na każdym kroku będę odczuwać, że chce on zrobić ze mnie osobę, pragnącą wciąż szukać Bożych szeptów?

Na szczęście okazało się, że moje wątpliwości są bezpodstawne. Autor opisuje wszystkie świadectwa w sposób obiektywny, nie narzuca czytelnikowi niczego. Pozwala po prostu zapoznać się z różnymi rodzaju opowieściami, które można samodzielnie ocenić.

„Potęgę Bożego szeptu” polecam przede wszystkim osobom wierzącym, jednak również ludzie wciąż szukający własnej drogi znajdą tu coś dla siebie. Historie ludzi zawarte w tej książce niewątpliwie są godne uwagi. Każda z nich wzbudza jakiegoś rodzaju emocje. Myślę, że jest to pozycja, z którą warto się zapoznać.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Esprit, za co serdecznie dziękuję.

wtorek, 17 stycznia 2012

Julie Kagawa - "Żelazny król"



Idziesz przed siebie, choć najchętniej wróciłabyś do domu, ukryła pod kołdrą i nigdy więcej nie wychodziła na światło dzienne. Nie po tym, co się stało. Nie po tym, jak straciłaś ukochaną osobę. Mimo wszystko wiesz, że nie możesz się poddać, nie teraz. Stawiasz krok za krokiem, z każdą chwilą coraz bardziej zdeterminowana, by osiągnąć cel i zniszczyć tego, który odebrał Ci wszystko, co najcenniejsze.

Meghan Chase to chyba najbardziej nielubiana  i niepopularna osoba na świecie. Jest ciągłym tematem drwin rówieśników, którzy bez oporów stroją sobie z niej żarty. Jedynego sojusznika ma w Robbiem, przyjacielu z dzieciństwa, który był przy niej od, cóż, zawsze. Ku niezadowoleniu nastolatki nawet matce czy ojczymowi zdarza się zapominać o jej istnieniu. Na swoje zbliżające się szesnaste urodziny dziewczyna chce po prostu dostać życzenia i udać się do szkoły jazdy. Jednak jej marzenia zostają brutalnie zniszczone przez sekret dotyczący pochodzenia Meghan. Dzień urodzin odbiega od wyobrażeń nastolatki znacznie bardziej, niż można by to sobie wyobrazić.
„Chciałam zasnąć. Chciałam się położyć i zapomnieć o wszystkim, a potem obudzić się w świecie, gdzie nie strzelano do najlepszych przyjaciół i nie porywano młodszych braciszków. Chciałam, żeby to wszystko się skończyło i żeby moje życie wróciło do normalności.”
Po powrocie ze szkoły zamiast tortu i szesnastu świeczek dziewczyna zastaje prawdziwe pobojowisko. Jej mama trafia do szpitala, młodszy brat Ethan znika i zostaje zastąpiony złowrogim odmieńcem, pochodzącym nie z tego świata – dosłownie. Robbie mówi przyjaciółce prawdę dotyczącą jej rodziny, co wywraca jej świat do góry nogami. Okazuje się bowiem, że Meghan należy do okrutnej i pięknej zarazem krainy Nigdynigdy, którą rządzą elfy, i to bynajmniej nie te przyjazne i wesołe, znane nam z bajek. By ratować brata, dziewczyna musi udać się do zupełnie obcego świata i dopełnić swe przeznaczenie.

Nigdynigdy to kraina, w której nie ma czasu lub ogólnie przyjętych zasad. Jego ogromnym plusem jest realność. Nie ma tu poczucia, że coś nie mogłoby się wydarzyć, wręcz przeciwnie. A co z postaciami zamieszkującymi ten równoległy do naszego świat? Są oni groźni, piękni i niebezpieczni. Nikomu nie można ufać, a już zdecydowanie nie należy rzucać słów na wiatr. Nie ma tu miłych istot z opowieści, są tylko żądne krwi i władzy stworzenia, które nie zawahają się przed niczym, by osiągnąć upragniony cel.

Pomimo grozy panującej w „Żelaznym królu”, wciąż jest tu miejsce na uczucia jak najbardziej pozytywne, takie jak przyjaźń czy miłość. Nie brak też poczucia humoru, stanowi ono istotną część książki. Meghan jako narratorka sprawdza się idealnie, co i rusz rzucając kąśliwe uwagi lub porównując Nigdynigdy do znanej jej rzeczywistości. Smutek, radość, łzy śmiech… to wszystko i jeszcze więcej można znaleźć w opowieści autorstwa Julie Kagawy.
„- To nie odmrożenie – wymruczał. – Pojawią się pęcherze, ale nic ci nie będzie. Najwyżej stracisz kilka palców.”
Bohaterowie występujący w powieści są plastyczni i przekonujący. Niektórzy od razu zdobyli moje serce, do innych byłam w stanie poczuć co najwyżej sympatię, inni zaś niemal z marszu trafili do grona najbardziej nielubianych postaci. Każdy jest inny, ma odrębną osobowość. Czytelnik znajdzie tu zarówno bohatera, którego pokocha, jak i postać wzbudzającą – delikatnie mówiąc – niechęć.

Stworzony przez Julie Kagawę świat w każdym calu zachwyca. Jest on złożony i wielowymiarowy, wszystko się ze sobą łączy. Brak tu sytuacji, które zdają się być pozbawionymi jakiejkolwiek logiki. Nigdynigdy to kraina pełna pozorów i magii. Są tu służący pomocą bohaterowie, jednak łatwo też natknąć się na tych podstępnych i dwulicowych. Niektórzy potrzebują czasu, by pokazać swe drugie oblicze, inni już od samego początku ukazują prawdziwą twarz.

„Żelazny król” to pozycja pokazująca, że nie wszystko jest takim, jakim się być wydaje. To lektura pełna emocji, poświęcenia i odwagi. To historia o dziewczynie, która pewnego, pozornie zwyczajnego dnia, zostaje wciągnięta w sam środek mrożącej krew w żyłach intrygi, jednakże stara się zrobić wszystko, by nie zawieść najbliższych.

Jeżeli chcesz choć na chwilę oderwać się od otaczającej Cię rzeczywistości i przenieść się do świata pełnego groźnego piękna, koniecznie sięgnij po „Żelaznego króla”. Ta książka zachwyca. Wszystko w niej jest wspaniałe i grzechem byłoby nie sięgnąć po nią. Julie Kagawa zaurocza czytelnika i sprawia, że woła o więcej. Bo i jak mogłoby być inaczej? Powieści takich jak ta nie ma zbyt wiele. To utwór jedyny w swoim rodzaju. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.

Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Matras!






Druga część serii, „Żelazna córka”, ukaże się już (albo dopiero...) 12 kwietnia tego roku. Nie mogę się doczekać!

niedziela, 15 stycznia 2012

John Stephens - "Szmaragdowy atlas. Księgi początku"



Wigilia. Środek nocy. Do drzwi puka ktoś, kogo skrywają ciemności – i bynajmniej nie jest to niespodziewany gość, dla którego przy świątecznym stole powinno znaleźć się dodatkowe nakrycie. To osoba, która niesie ze sobą wieści, których wolałbyś nigdy nie usłyszeć. Wieści, które sprawią, że Twój świat rozpadnie się na kawałki.

Kate, Michael i Emma to rodzeństwo, które niemal od zawsze zamieszkuje przeróżne domy dziecka. Dziesięć lat temu ich rodzice zniknęli, i tak też dzieci stały się sierotami bez dachu nad głową. Nie mają one niczego, co dawałoby jakąkolwiek wiedzę o dawnym życiu oprócz wyblakłych wspomnień; nie mają nawet nazwiska, co często jest powodem drwin rówieśników. Mimo tego, że wszystkie okoliczności mówią, że sytuacja nastolatków nie ulegnie zmianie, rodzeństwo wciąż wierzy, że któregoś dnia rodzice wrócą, by zaopiekować się pociechami. Pewnego dnia los całej trójki ulega diametralnej zmianie: gdy poznają swe przeznaczenie…

Bohaterowie „Szmaragdowego atlasu” to całkowicie różniące się od siebie rodzeństwo. Opiekuńcza Kate, oczytany Michael i pełna temperamentu Emma sprawiają, że wciąż coś się dzieje. Ich charaktery są tak odmienne, jak tylko się da. Nie można nie polubić choć jednej osoby z tej trójki.
„Emma kierowała się w życiu najgłębszymi emocjami. Kochała, nienawidziła i nie zastanawiała się bez przerwy nad tysiącem możliwych konsekwencji swoich czynów.”
W powyższej pozycji nie brak fantastycznych zdarzeń, trudnych wyborów czy zwrotów akcji. Przy książce autorstwa Johna Stephensa naprawdę nie można się nudzić. Autor daje popis swej wyobraźni, wprowadzając czytelnika w pełen magii świat.
„Mimo zaaplikowanej mikstury coraz bardziej oddalała się od świata. - Masz wielkie serce. – Odgarnął włosy z jej rozgrzanego czoła. – Nie umrzesz dzisiaj.”
„Szmaragdowy atlas” został porównany do twórczości C. S. Lewisa czy J. K. Rowling, dlatego też podczas lektury sama nie mogłam się powstrzymać przed stawianiem tego utworu przy „Opowieściach z Narnii” czy „Harrym Potterze”. Co łączy ze sobą te powieści? Na pewno fakt, że głównymi bohaterami jest grupka młodych ludzi, którzy w nieznanym dotąd świecie muszą wykazać się odwagą i bohaterstwem. Ponadto los świata leży w ich rękach. Nie wiem, czy sama porównałabym tę książkę z wymienionymi wcześniej dziełami, jednak ma ona w sobie coś przyciągającego. Również to, że autor nawiązuje do chyba każdemu znanych książek fantastycznych, stanowi niemały plus. Dzięki temu niejeden odbiorca przeniesie się do czasów beztroskiego dzieciństwa.

Dodatkowo do lektury „Szmaragdowego atlasu” zachęca oprawa graficzna i rysunki znajdując się w środku powieści. Wywołują one uśmiech na twarzy i umilają czytanie. Są one starannie wykonane i przyciągają wzrok.

Myślę, że ta książka przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. Nie ma w niej miejsca na nudę, akcja wciąż mnie do przodu. Mnogość bohaterów, tajemnice i starożytna przepowiednia dostarczą rozrywki naprawdę szerokiemu gronu odbiorców.

„Szmaragdowy atlas” to powieść pełna fantastycznych stworzeń i magii, a także zapadających w pamięć bohaterów. To idealna pozycja zarówno dla miłośników gatunku, jak i dla tych, którzy nie przepadają za tego typu utworami. Ta ciepła, napawająca optymizmem historia pozwala na parę chwil oderwać się od rzeczywistości. Polecam ją każdemu, a sama wyczekuję kontynuacji.

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater oraz wydawnictwu Bukowy Las!

niedziela, 8 stycznia 2012

Alyson Noel - "Aura"



Jedziesz samochodem, wracasz z beztroskich wakacji, niczym się nie przejmujesz. Cieszysz się chwilą. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak krucha jest otaczająca Cię rzeczywistość. Myślisz o wyjeździe, który właśnie dobiega końca, o chwilach, które bezpowrotnie minęły. I nagle wszystko zmienia się o 180 stopni. Błysk, krzyki, trzaski… koniec. Dookoła jest już tylko cisza.

Śmierć – to temat często prowadzonych przez ludzi rozważań. Jest ona końcem czy początkiem? Prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy, a przynajmniej dopóki nie przyjdzie „nasz czas”. Czy jest coś „po drugiej stronie”? Czego możemy się spodziewać, żegnając się ze światem? Te pytania jeszcze długo pozostaną bez odpowiedzi.

Riley Bloom jeszcze niedawno była zwyczajną dwunastolatką. Starała się naśladować starszą siostrę Ever, chciała być we wszystkim podobna do niedoścignionego wzoru. Pewnego dnia ta sielanka brutalnie się kończy. Cała rodzina ginie w wypadku samochodowym – za wyjątkiem Ever, której udaje się przeżyć. I choć Riley powinna „pójść dalej”, dziewczynka nie potrafi pogodzić się z tym, że jej życie tak szybko się skończyło. W końcu ma dopiero dwanaście lat! Początkowo Riley snuje się bez celu po ziemi, podglądając codzienność starszej siostry, jednak po pewnym czasie te zajęcia nie wystarczają. Dwunastolatka decyduje się na ważny krok i postanawia opuścić cień dawnego życia, którego tak kurczowo się trzymała. I tak trafia do krainy Tu, gdzie jedyną miarą czasu jest Teraz…
„Moje miejsce już ustalono, czy mi się to podobało, czy nie.”
Alyson Noel to autorka znana głównie dzięki cyklowi „Nieśmiertelni”, w którym pierwsze skrzypce gra Ever, starsza siostra Riley. Seria ta, licząca sobie już wiele tomów, przypadła mi do gustu. Choć na razie miałam okazję zapoznać się tylko z dwiema częściami przygód Ever, wiem, że po kolejne również sięgnę. Z nowym cyklem, zapoczątkowanym przez „Aurę”, żywiłam całkiem spore nadzieje. Niestety, zostały one dość szybko rozwiane.

Riley to bohaterka, którą raczej ciężko jest polubić. Zachowuje się ona bardzo dziecinnie, nawet jak na martwą dwunastolatkę. Niemal od początku poczułam do niej niechęć i to uczucie nie zniknęło aż do końca.

Fabuła utworu również pozostawia sporo do życzenia. Wydarzenia niezbyt ciekawią, wszystko opisane jest powierzchownie. Postaci są płaskie, brak im jakiejkolwiek osobowości. Po pewnym czasie wszyscy zaczęli mi się zlewać w jedno. Wyjątkowo brakowało mi opisów, których w „Aurze” jest znikoma wręcz ilość. Podczas lektury miałam wrażenie, że czytana przeze mnie historia została napisana raz-dwa, na kolanie. Nie znajdziecie tu dbałości o szczegóły czy zbytnio emocjonującej akcji. Rozdziały są krótkie, a całą książkę można przeczytać w naprawdę szybkim tempie, nie wynika to jednak z tego, że jest to historia wciągająca czy choć w pewnej mierze interesująca.

„Aura” to książka skierowana ku młodszym odbiorcom, choć nie wydaje mi się, by byli oni jakoś szczególnie usatysfakcjonowani lekturą. Powieść często nudzi, brak tu zwrotów akcji, których nie dałoby się przewidzieć.

Z przykrością przyznaję, że Alyson Noel bynajmniej nie popisała się, pisząc tę pozycję. Myślę, że cykl opowiadający o Riley Bloom nie znajdzie zbyt wielu wielbicieli. Jeżeli miałabym wybierać między książkami spod pióra pani Noel, z całą pewnością zdecydowałabym się na „Nieśmiertelnych”. „Aury” zdecydowanie nie polecam: lektura tej powieści to po prostu strata czasu.

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater oraz wydawnictwu Dolnośląskiemu.

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)