poniedziałek, 31 października 2011

Donna Freitas - "Cud pocałunku, czyli jak nie zostałam świętą"



Kiedy myślimy o świętych, pierwszym pojawiającym się w głowie obrazem jest widok zmarłych wiele lat temu osób, niezwykle pobożnych, poświęcających cały wolny czas modlitwie i czynieniu dobra. To ludzie raczej odlegli, których życiorys jest bardziej legendą niż rzeczywistą biografią. Co jednak, jeśli jeden z nich żyłby wśród nas?...

Antonia Lucia Labella to przeciętna piętnastolatka. Choć jest z pochodzenia Włoszką, mieszka w Ameryce. Chodzi do katolickiej szkoły, prowadzi z matką boje dotyczące długości spódniczki, godzinami rozmawia z najlepszą przyjaciółką Marią i ukradkiem wzdycha do Andy’ego. Najbardziej wyróżniająca spośród rówieśników rzecz to fakt, że dziewczyna skrycie marzy o zostaniu świętą. Niczego innego nie pragnie, niż stać się patronką choćby najzwyklejszej czynności, dlatego nieustannie pisze w tej sprawie listy do Watykanu. Niestety, w realizacji celu Antonii przeszkadza jeden fakt: wszyscy święci zostali uznani za takowych dopiero parę lat po śmierci – ale czy jest się czym przejmować? W końcu nie ma rzeczy niemożliwych.
„Wiem, że musi to brzmieć wariacko, ale zawsze chciałam być świętą. A dokładnie pierwszą żyjącą świętą w historii katolicyzmu.(…) - Pierwszą żyjącą świętą? - Tak. Zdecydowanie nie chcę być świętą nieżyjącą.”

Muszę przyznać, że do powieści autorstwa Donny Freitas zabierałam się dość niechętnie. Odpychała mnie okładka, która bardziej zniechęca niż nakłania do lektury. Poza tym, czy historia o nastolatce, która marzy o tym, by zostać beatyfikowaną może być choć trochę interesująca? Wydawało mi się, że czekają mnie godziny nudy. Brak wolnego czasu nie pomagał w mobilizacji do otworzenia „Cudu pocałunku”. Aż w końcu przekręciłam pierwszą stronę, potem drugą i ani się spostrzegłam, byłam już na ostatniej. I po raz kolejny przekonałam się, że nie ma sensu ocenianie książki na podstawie szaty graficznej.

Zanim zanurzyłam się w świecie Antonii, bałam się, że będzie to opowieść pełna moralizowania. W końcu święci robili mnóstwo prawych rzeczy, byli pobożni i godni naśladowania. „Jaka więc będzie główna bohaterka?”, zastanawiałam się, patrząc z obawą na leżącą przede mną powieść. Ku mojej uldze okazało się, że to osoba odważna i obdarzona poczuciem humoru. Od razu ją polubiłam i naprawdę świetnie bawiłam się w jej towarzystwie.

„Cud pocałunku” to nietypowa historia, pełna optymizmu i ciepła. Już dawno nie spotkałam się z taką książką; każde słowo podnosi na duchu i doskonale poprawia nastrój.

Wzmianki o świętych zostały lekko i zgrabnie wprowadzone do fabuły, jest to po prostu nieodłączny element życia Antonii. Nie ma w tym ani odrobiny sztuczności. Donna Freitas zaskakuje pomysłowością, wymyślając sprawy, nad którymi patronat chciałaby objąć główna bohaterka. Figi i figowce? Proszę bardzo. Pierwszy pocałunek? Zrobione. A makaron? Dlaczego ludzie robiący makaron nie mają swojego niebiańskiego opiekuna? Koniecznie trzeba się tym zająć.

Nie brak tu sytuacji komicznych, jak i tych zupełnie poważnych. Autorka porusza sprawy ważne, takie jak miłość i śmierć, ale również te zwyczajne, jak codzienność żyjącej w Ameryce Włoszki. Donna Freitas pokazuje również, że często snujemy marzenia na temat osoby, którą darzymy uczuciem, tak naprawdę jej nie znając, czego następstwem może być przykre rozczarowanie. A co, jeśli ten niedościgniony ideał jest tuż obok?...

Zupełnie niespodziewanie spędziłam z „Cudem pocałunku” naprawdę miłe chwile. Myślę, że jest to książka, która spodoba się zarówno młodym, jak i tym trochę starszym, dlatego też polecam ją każdemu bez wyjątku. Poświęcony Antonii czas z pewnością będzie przeżyciem, które pozostanie w pamięci na dłużej.

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater!

środa, 26 października 2011

Kelly Creagh - "Nevermore. Kruk"



Biegniesz, gnasz przed siebie, z nadzieją jako jedynym sprzymierzeńcem. Wokół Ciebie panują egipskie ciemności, w których słychać złowieszcze krakanie. Przyspieszasz; są coraz bliżej. Zaraz Cię dopadną… Musisz im uciec, to Twoja jedyna szansa. Nie zmarnuj jej. Czas ucieka. O północy wszystko przepadnie.

Czym są sny? A czym jest rzeczywistość? Jak je od siebie odróżnić? Śniąc, nie zdajemy sobie sprawy, że to nie jawa. Dopiero po przebudzeniu dociera do nas, jak niedorzeczne były widziane przed chwilą obrazy. W krainie snów wszystko wydaje się takie normalne i realne; tam wszystko jest możliwe. Co jednak, jeśli nocne iluzje staną się rzeczywistością?...
„Wyczuł ich ponowną obecność. Demony. Wróciły. Zawsze wracały. Aby przeciągnąć go z tego świata do innego.”
Isobel to szesnastoletnia czirliderka, jedna z najpopularniejszych dziewczyn w szkole. Ma wspaniałą paczkę, z którą spędza wolny czas, a podczas szkolnych meczów z uśmiechem na twarzy dopinguje swojego chłopaka, Brada. Jej życie jest pozbawione większych trosk i zmartwień. Już niedługo dostanie wymarzony samochód, pójdzie na bal kończący szkołę… Słowem, scenariusz jak z bajki. Wszystko jednak może ulec zmianie o 180 stopni w ciągu zaledwie kilku sekund.

Varen ubiera się na czarno, jest gotem, a na jego temat krąży masa plotek. Budzi on powszechną antypatię. Tajemniczy, małomówny, inny – to wszystko złożyło się na tytuł dziwaka. Kiedy Izzy dowiaduje się, że ma wykonywać razem z nim projekt z literatury, odczuwa złość, lęk i niechęć. Chce zrobić wszystko, by znaleźć się w parze z kimś innym. W pewnym momencie wszystko się zmienia; tych dwoje na pozór różnych od siebie ludzi zbliża się do siebie. Łączy ich więcej, niż mogli kiedykolwiek przypuszczać. Znikają pozory i niedomówienia; zostają dwie darzące się uczuciem osoby. Czy uda im się przezwyciężyć przeciwności losu i tylko czekające na ich błędny krok siły, których nie ma nawet w najgorszych koszmarach?
„Jesienią wszystko umierało.”
Sny stanowią dużą część tej historii. Kelly Creagh dała prawdziwy popis wyobraźni, stwarzając świat, w którym to, co nierealne staje się prawdą, a te najbardziej autentyczne rzeczy w istocie są iluzją. Ta nowa rzeczywistość wzbudza lęk, a zarazem fascynuje; jest przerażająca w swoim pięknie. Nigdy nie można być pewnym, komu zaufać, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Wszystkie granice zacierają się, wywołując niesamowity obraz.  Są sytuacje, gdy nie wiadomo, czy dane wydarzenie jest jawą, czy też nocnym majakiem.

Atmosfera panująca w „Nevermore” jest magiczna. Autorka wspaniale połączyła ze sobą horror, romans i humor, serwując mieszankę idealną. W trakcie lektury nie raz i nie dwa przejdzie Was dreszcz, serce zabije szybciej, na twarzy pojawi się uśmiech, a w oczach łzy. To prawdziwa huśtawka emocji, wznosząca się coraz wyżej i wyżej. Nie brakuje tu barwnych, iście poetyckich opisów; jednocześnie pojawiają się typowo młodzieżowe słowa  zwroty. Całość komponuje się w zachwycającą całość. W jaki sposób? Nie mam pojęcia. Rzadko zdarza się, by taki zabieg zdał egzamin. W tym wypadku wyszło to celująco.

W opowieści pojawia się również Edgar Allan Poe – amerykański przedstawiciel romantyzmu. Jego utwory po dziś dzień budzą niepokój, intrygują i inspirują. Kelly Creagh wplata co jakiś czas wiersze i opowiadania spod jego pióra, zachęcając tym samym do sięgnięcia po któreś z jego dzieł. I, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, robi to bardzo umiejętnie.

Akcja powieści toczy się szybko i płynnie, dużo się dzieje, a czytelnik nie ma ani chwili na wytchnienie. Równocześnie nie brak tu rozbudowanych opisów, które jednakże ani trochę nie „psują” tej ciągłości w fabule. Naprawdę nie wiem, jak autorce udało się dokonać tych wszystkich rzeczy, które – zamiast ze sobą kolidować – naprawdę wzorowo się łączą.

Ogromnie spodobał  mi się sposób, w jaki został przedstawiony wątek romantyczny. W ukazujących się obecnie książkach związki dwojga młodych ludzi coraz częściej przedstawiane są tak, że dane osoby od razu padają sobie w ramiona. Tutaj uczucie rodzące się między Varenem a Isobel rozwija się powoli, w sposób całkowicie naturalny i niewymuszony.

Motyw paranormalny pojawia się tak naprawdę dopiero pod koniec historii, i to również stanowi plus. Jest on poprowadzony w sposób wiarygodny; nie ma tu żadnych istot zmieniających postać w świetle księżyca czy innych tego typu stworzeń. W „Nevermore” znajdziemy potęgę snów i siłę podświadomości, a także budzące grozę wytwory wyobraźni.

Im bliżej było do końca tej opowieści, tym większy rósł we mnie niepokój. Miałam pewne podejrzenia co do zakończenia, i niestety część z nich się sprawdziła. Do ostatniej strony miałam nadzieję, że wszystko potoczy się inaczej. Kelly Creagh pozostawiła we mnie niedosyt i pustkę, którą da się zapełnić jedynie drugim tomem serii.

Jedynym podobieństwem do innych lektur, które udało mi się odnaleźć, to szkolny projekt, który zbliża do siebie dwie na pierwszy rzut oka różne od siebie osoby. Na tym jednak wszystko się kończy, bo z każdą kolejną stroną historia ta coraz bardziej oddala się od pozostałych pozycji. To nie jest powieść, którą się czyta; nią można się jedynie delektować. Mogę śmiało stwierdzić, że „Nevermore” to jedna z najlepszych książek, które ukazały się w tym roku.

Uwielbiam oglądać okładki zdobiące czytane przeze mnie historie. Jeżeli chodzi o stronę graficzną tej pozycji, jestem nią urzeczona. Jest o niebo lepsza niż oryginalna. Mimo, że jestem już po lekturze, nie mogę się powstrzymać do zerkania na nią co jakiś czas.

Wciąż pędzisz w mroku, opędzając się od wielkich kruków, które są tuż-tuż. Nagle słyszysz bicie zegara; gwałtownie się zatrzymujesz. Północ. To już koniec. Wyciągasz ręce przed siebie, szukając tak dobrze znanej Ci dłoni – na próżno. Nikogo tam nie ma. Wtem pojawia się światło. Może nie wszystko jeszcze stracone? Zaczynasz biec…

„Nevermore” pojawi się w księgarniach już 9 listopada – nie przegapcie tej premiery!
Zapraszam również na oficjalną stronę autorki. Można na niej zobaczyć, jakie są ulubione książki lub utwory muzyczne Kelly. Nie próbujcie nawet wyobrażać sobie mojego uśmiechu, gdy dostrzegłam znajome tytuły. :)

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Jaguar!

piątek, 21 października 2011

Ally Condie - "Dobrani"



Słysząc słowa „idealne życie”, każdemu przyjdzie do głowy co innego. Jedni pomyślą o dużej, kochającej rodzinie, drudzy o spełnieniu zawodowym, niektórzy zaczną fantazjować o wielkiej miłości, ktoś pogrąży się w marzeniach o pokoju na świecie… Krótko mówiąc, słowo „ideał” dla wszystkich ma różne znaczenia. Co jednak, jeśli już żylibyśmy we wzorowym świecie? O czym byśmy śnili, do czego dążyli? A może nie istnieje coś takiego, jak idealne życie? I co, jeśli ta cudowna rzeczywistość wcale nie jest taka cudowna?
„Każda minuta, którą spędzasz z kimś innym, daje mu cząstkę twojego życia i odbiera cząstkę jego.”
Cassia to siedemnastolatka, której cała egzystencja została ukształtowana przez Społeczeństwo. Dziewczyna wie, kiedy pozna swojego przyszłego męża (podczas bankietu Doboru), zna też datę swojej śmierci: osiemdziesiąte urodziny. Wszystkie jej posiłki przygotowywane są tak, by było jak najzdrowsze; smak nie ma znaczenia, tylko wartości odżywcze się liczą. To Społeczeństwo mówi Cassii, jak się ubierać, co czytać, czego słuchać i co robić w wolnym czasie. Nie wolno niczego tworzyć, a ręczne pisanie już dawno odeszło w zapomnienie – w końcu od czego są elektroniczne czytniki? Wszyscy ludzie zlewają się w jedno, tak naprawdę niczym się od siebie nie różnią, są tacy sami. Potulnie słuchają poleceń, nie mówią głośno tego, co myślą. Uważają, że znajdują się we wspaniałym miejscu, nie zauważając złotej klatki, w której są zamknięci od urodzenia.
„Jaki bowiem sens ma posiadanie czegoś pięknego, jeśli nie można się tym dzielić?”
Posłuszeństwo nastolatki niszczy chwila, która powinna być jednym z najlepszych momentów w jej życiu: bankiet Doboru. Podczas tej uroczystości dziewczyna dowiaduje się, że jej Wybrankiem jest Xander, przyjaciel z dzieciństwa. Kiedy jednak Cassia wkłada do portu kartę z wiadomościami na temat Dobranego jej chłopaka, na ekranie pojawia się ktoś inny: Ky, mieszkający tuż obok. Dziewczynę zaczynają nękać wątpliwości, czy Społeczeństwo na pewno podejmuje słuszne decyzje, zadaje zadawać trudne pytania. Chce wiedzieć, dlaczego ludzie nie mogą sami wybierać, co robić i z kim być. Coraz bardziej zbliża się do Ky’a, który skrywa mroczne i niebezpieczne sekrety dotyczące przeszłości. Tak rozpoczyna się czytanie potajemnie wierszy, nielegalna nauka pisania i pocałunki w cieniu drzew. I nadzieja, że można zmienić stworzone przez Społeczeństwo przeznaczenie.

Wykreowany przez Ally Condie świat jednocześnie zachwyca i przeraża. Jest on absolutnie wyjątkowy i hipnotyzujący, tak różny od wszystkiego innego. Bohaterzy są umiejętnie przedstawieni, a każdy z nich przechodzi pewną przemianę, mniej lub bardziej widoczną. Cassia ze ślepo ufającej Społeczeństwu dziewczyny zmieniła się w odważną, podejmującą własne decyzje i podążającą za marzeniami osobę. Ky, na początku nieufny i zamknięty w sobie, zaczął coraz bardziej się otwierać i nabierać pewności siebie. Żyjący pod kloszem Xander stał się odpowiedzialniejszy i bardziej świadomy otaczającego go świata.

Ogromnie polubiłam Cassię i Ky’a, szczególnie jako parę, dlatego też zakończenie „Dobranych” złamało mi serce. Nie mogłam ze spokojem czytać o wydarzeniach, mających miejsce na końcu książki. Po prostu nie mogę doczekać się dalszego ciągu tej historii i mam nadzieję, że ukaże się ona jak najszybciej.

Ally Condie stawia czytelnikowi trudny wybór: wolność czy pokój? Co byśmy wybrali? W pozornie idealnym świecie Cassii coś zaczyna się psuć. Ludzie pozbawieni prawa decydowania o sobie zaczynają się buntować, aż dochodzi do wojny. Autorka pokazuje, że wolna wola jest najbliższa ideałowi. To ona czyni nas silniejszymi.

„Dobrani” to prawdziwie poetycka, zapierająca dech w piersiach opowieść. Jej fabuła jest skomplikowana i do samego końca tak naprawdę nie wiadomo, jak potoczy się akcja. Cała ta historia prowadzi do zaskakującego finału, po którym ciężko się pozbierać. To naprawdę niesamowita książka, lektura obowiązkowa dla każdego. Nie można przejść koło niej obojętnie.
„Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy, starość u kresu dnia niech płonie, krwawi; buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.”
A tak będzie wyglądać okładka drugiego tomu trylogii: 










Zachęcam również do odwiedzenia oficjalnej strony tej serii. :)

piątek, 14 października 2011

Lauren DeStefano - "Atrofia"



Data śmierci pozostaje dla nas nieodgadnioną zagadką. Nikt nie wie, kiedy odejdzie z tego świata: czy stanie się to za miesiąc, czy może za parędziesiąt lat. Żyjemy w błogiej nieświadomości, nie przejmując się każdego dnia upływającym czasem. To, kiedy ostatecznie pożegnamy się z egzystencją, będzie tajemnicą aż do samego końca. Czy jednak na pewno?...

Rhine ma szesnaście lat i tylko cztery lata życia przed sobą. Wie doskonale, że umrze w wieku dwudziestu lat, podobnie jak wszystkie kobiety z drugiego pokolenia. Mężczyźni cieszą się światem trochę dłużej, choć niewiele: pięć lat. Wszystko to za sprawą wirusa, który powstał w wyniku stworzenia idealnej generacji ludzi z probówek. Są oni piękni, zdrowi i długowieczni. Ich potomkowie nie mają tyle szczęścia; umierają młodo i boleśnie. Nie mają wiele czasu, żyją w niebezpiecznych stuleciu, w którym brutalnie walczy się o przetrwanie. Z siedmiu kontynentów pozostał tylko jeden: Ameryka Północna, dzięki zaawansowanej technice. Resztę kuli ziemskiej stanowi bezkresny ocean i unoszące się w nim szczątki dawnych cywilizacji.
„Jedyną zabawą, jaką znam, jest ustawianie pułapek w kuchni i walka o przetrwanie nocy.”

Na ulicach zaczęli pojawiać się Kolekcjonerzy: nieczuli ludzie, porywający dziewczyny i zmuszający je do poligamii. Ku swemu nieszczęściu Rhine trafia w sidła jednego z nich i wraz z innymi nastolatkami zostaje przewieziona ciężarówką do Zarządcy Lindena. Ten wybiera trzy dziewczęta spośród przerażonej grupy; reszta skazana jest na śmierć. I tak rozpoczyna się nowe życie Rhine. Wraz z milczącą i spostrzegawczą Jenną oraz kapryśną i uzdolnioną muzycznie Cecily staje na ślubnym kobiercu. Przed nią jawi się wizja spędzenia tych ostatnich czterech lat w nieszczęśliwym, fałszywym małżeństwie, wśród luksusów, lecz także ułudy i iluzji, które wypełniają nowy dom po brzegi. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Lepiej pogodzić się z losem czy walczyć? Zostać z Lindenem i jego mrożącym krew w żyłach ojcem czy uciec z dodającym otuchy służącym Gabrielem, ryzykując przy tym życiem?
„Oto moja historia. Przeszłość, którą zachowam na zawsze w sercu. Znajdę sposób, żeby tam wrócić.”

Świat, który stworzyła w swym debiucie Lauren DeStefano jest ponury i smutny. Nad bohaterami nieustannie ciąży widmo śmierci, wciąż przypominając o nieubłagalnie zbliżającym się końcu. Życie przesypuje im się między palcami niczym piasek w klepsydrze: miarowo i bezlitośnie. Nadzieja już prawie nie istnieje; nikt nie wierzy w wynalezienie antidotum na tę okrutną chorobę. Choć naukowcy wciąż pracują nad lekarstwem, szansę na powodzenie wciąż maleją. Ludzkość skazana jest na zagładę. Czy w tak przykrych okolicznościach wciąż jest miejsce uczucia?
„Nie da się nikogo zatrzymać na tym świecie samą miłością.”
Powiedziałam sobie, że zajrzę tylko na chwilę. Przeczytam tylko parę zdań i odłożę na półkę, by wrócić do niej później. Nic z tego. „Atrofia” ma w sobie jakąś przyciągającą, magnetyczną moc, która hipnotyzuje i zachwyca już od pierwszych słów. Nie sposób przerwać czytania. Minuta za minutą, kartka za kartką… Choć wykreowana przez autorkę rzeczywistość przeraża, to jednak ma w sobie coś takiego, że chciałabym zostać w niej na dłużej. Ani trochę nie chciałam opuszczać stworzonych przed DeStefano postaci; w krótkim czasie stały mi się bliskie i za wszelką cenę chciałam poznać ich dalsze losy. Przedłużałam lekturę ostatnich rozdziałów najbardziej, jak tylko mogłam, jednak było to niemożliwe: panująca w nich adrenalina po prostu nie pozwala na leniwe przewracanie stron.
„<<Prawdziwy>> to słowo uznawane w tym domu za wulgarne.”

Bohaterowie są różnorodni i doskonale przedstawieni. Rhine jest niezwykle wiarygodną postacią, odważną, lecz ze słabościami i wadami. Nie zawsze postępuje właściwie, popełnia błędy jak każdy człowiek. To właśnie sprawia, że ma się wrażenie, iż mogłaby ona istnieć naprawdę. Jenna od razu zdobyła moją sympatię, Cecily budziła we mnie na zmianę irytację i współczucie. Gdy tylko pojawiał się Mistrz Vaughn, czułam ciarki na całej skórze. Przez powieść przewija się cała paleta bohaterów: żyjący w złotej klatce Linden, marząca o podróżach Rose czy mała projektantka Deirde. Każda z postaci budzi jakieś uczucia, nie ma bohaterów czarno-białych, papierowych, płaskich. Wszyscy mają w sobie to „coś”, co czyni ich wyjątkowymi.

Okładka – o niej mogłabym mówić godzinami. Jest naprawdę piękna, oryginalna. Znajdują się na niej elementy, doskonale oddające istotę tej opowieści: klepsydra, jakieś probówki, ptak w klatce, rozsypane lilie. Całość przyciąga wzrok, obwoluta jest także bardzo przyjemna w dotyku za sprawą wklęsłych napisów. Bardzo spodobało mi się również to, jak zostały ozdobione pierwsze strony rozdziałów. Strona graficzna „Atrofii” nie pozostawia absolutnie nic do życzenia.

Trochę zabrakło mi opisów tego, co dokładnie wydarzyło się, zanim sześć kontynentów zostało zalanych wodą. Lauren DeStefano zbyt mało czasu poświęciła na przedstawienie realiów, w których muszą odnaleźć się żyjące w niedalekiej przyszłości postaci. Mam nadzieję, że w następnej części zostanie przekazanych więcej wiadomości na ten temat.

Jest to absolutnie zachwycający debiut, zapadający w pamięć na długi czas. To pierwszy tom wyśmienicie zapowiadającej się trylogii i po prostu nie mogę doczekać się ciągu dalszego. Wstrząsająca, dająca do myślenia, fascynująca, wiarygodna: taka właśnie jest „Atrofia”. Czego chcieć więcej?

Szybko biegniesz, mroźne powietrze wypełnia Twoje płuca. Docierasz do żeliwnej bramy: to jedyna droga ucieczki. Wolność jest tuż-tuż. Czy odważysz się zaryzykować tych kilka lat, które Ci pozostało i wybierzesz życie na zewnątrz? Czy odwrócisz się i wrócisz do życia w kłamstwie? Wybieraj… Czas płynie. I nie możesz zrobić nic, by go zatrzymać.

Tak prezentuje się cała okładka:

A tak od strony graficznej będzie wyglądać drugi tom serii:

Zachęcam również do obejrzenia trailera promującego cykl:

czwartek, 13 października 2011

Stosik październikowy

Październik już w pełni, na dworze raczej zimno i ponuro, szkoła rozkręciła się na dobre... Na poprawę humoru przedstawiam najnowszy stosik:





1. Lauren DeStefano - "Atrofia" - pożyczone od przyjaciółki
2. Leo Kessler - "Batalion czołgów" - od serwisu Sztukateria
3. Tara Hudson - "Pomiędzy" - zakup własny
4. Ewa Stec - "Romans z trupem w tle" - od wydawnictwa Otwarte
5. Emily Giffin - "Sto dni po ślubie" - j. w., recenzja
6. Alexandra Ripley - od serwisu Sztukateria, recenzja
7. Donna Freitas - "Cud pocałunku" - j. w.

Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni znajdę choć trochę czasu na lekturę, ponieważ powyższe pozycje zapowiadają się naprawdę smakowicie. ;)  Miłego końca tygodnia i wielu, wielu ciekawych książek! :)


***
Przy okazji chciałabym poinformować o zabójczej promocji wydawnictwa Czarna Owca. :)
Z przyjemnością informuję o wyjątkowej promocji cenowej wszystkich
e-booków Wydawnictwa Czarna Owca dostępnych w katalogu Woblinka!
Za jedyne 9,90 zł przez tydzień (10-16 października) można zakupić
bestsellerowe kryminały Stiega Larssona, Lizy Marklund, Leifa GW Perssona
i wielu innych poczytnych autorów; tylko na Woblinku (tutaj).
Oferta obowiązuje tylko przez tydzień (do 16 października włącznie). Warto
skorzystać z niepowtarzalnej okazji!

sobota, 8 października 2011

Paryż - zdjęcia

Na wycieczce było po prostu wspaniale! Przez te pięć dni świetnie się bawiłam i za nic w świecie nie chciałam opuścić Paryża. To naprawdę piękne miasto, robi wrażenie i mam wielką nadzieję, że jeszcze tam kiedyś wrócę. Pogoda dopisała, wciąż nie mogę przyzwyczaić się do różnicy temperatur. ;)

 Tutaj "Nowy Jork w Paryżu", czyli paryska Statua Wolności na tle Wieży Eiffel'a.

 W tym miejscu został pochowany Napoleon Bonaparte.

 Tego widoku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. ;)

 Piękne ogrody Wersalu.

 Nie mogło też obyć się bez wizyty na cmentarzu Pere-Lachaise.


Był to bardzo udany wyjazd i wręcz marzę o tym, by jeszcze wrócić do Paryża. :)

Korzystając z okazji, chciałabym zachęcić Was do oddania głosu:

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)