wtorek, 28 czerwca 2011

Bettina Belitz - "Pożeracz snów"



Sen. Wspaniała forma odpoczynku, pełna intymności i marzeń chwila wytchnienia. A gdyby istniał koś, kto bezkarnie kradnie piękne sny niczego nieświadomych ludzi, a w miejsce nocnych obrazów pozostawia jedynie ból, smutek oraz wszechogarniającą pustkę?
 
Elisabeth Sturm wraz z rodzicami opuszcza tętniącą życiem Kolonię i mieszkających tam przyjaciół, by przeprowadzić się do niewielkiej wioski, w której wszyscy się znają. Dziewczyna nie jest, delikatnie mówiąc, zachwycona perspektywą zamieszkania w tej „zapadłej dziurze”. Tęskni za bratem, który parę lat wcześniej opuścił dom rodzinny oraz koleżankami z miasta. Buduje mur między sobą a nowymi znajomymi, przez których uważana jest za wyniosłą i zadzierającą nosa damę. Są to jednak tylko pozory. Tak naprawdę Ellie jest wrażliwą osobą, ukrywającą swoje prawdziwe „ja” i kłębiące się w niej uczucia przed każdym. Elisa czuje się niezwykle wyobcowana w nowym miejscu, nie chce i nie potrafi nawiązać więzi z rówieśnikami. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Colina, który powszechnie uważany jest za dziwaka. Elisabeth czuje, że musi bliżej go poznać, choć znienawidzony przez otoczenie chłopak wyraźnie ją od siebie odpycha. Wkrótce Ellie zostaje wplątana w śmiertelnie niebezpieczną walkę o jej życie – i duszę…

To, co od razu urzekło mnie w „Pożeraczu snów”, to niepowtarzalna atmosfera. Wspaniały klimat panujący w tej historii wzbudził mój zachwyt i rozpalił ciekawość. Z coraz większym zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów, aż w końcu całkowicie przepadłam.

Opowieść ta toczy się powoli i leniwie; to zdecydowany atut. Dzięki temu pełna jest ona uczuć, emocji, doznań oraz przeżyć. Po brzegi wypełniona magicznym i ulotnym nastrojem. Jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa.

Do Elisabeth, głównej bohaterki, od razu poczułam wielką sympatię. Wiedziała, czego chce, nie dała sobie w kaszę dmuchać. Miała swoje zdanie i umiała go bronić. Była uparta, z poczuciem humoru i ciętym językiem. No i jak tu jej nie lubić?



„A może to była tylko jedna z tych kretyńskich gierek, w które chłopcy grają z dziewczynami. W kotka i myszkę. Nie miałam ochoty na żadną z tych ról. Nie lubiłam nawet grać w chińczyka.”*

Bettina Belitz odwaliła kawał dobrej roboty, dając popis swojej wyobraźni. Fabuła „Pożeracza snów” jest niewzykle oryginalna i wręcz hipnotycznie przyciągająca; zachwyca swoją pomysłowością.
Zakończenie sprawiło, że zaczęłam tęsknie myśleć o kontynuacji przygód Ellie i Colina. Gdy tylko zakończyłam lekturę, szybko sprawdziłam, czy takowa istnieje. Odetchnęłam z ulgą, kiedy okazało się, że dalszy ciąg historii Elisabeth powstał. Mam ogromną nadzieję, że w Polsce pojawi się jak najszybciej.

„Pożeracz snów” naprawdę zasługuje na ten tytuł. Nie mogłam oderwać się od tego utworu, dopóki nie dotarłam do ostatniej strony. Książka ta sprawiła, że sen stał się dla mnie niezbyt ważnym, prozaicznym zajęciem. Po co tracić czas na tę czynność, skoro w zasięgu ręki znajduje się tak uzależniająca lektura?

Miłość to prawdziwa zagadka, której nie sposób rozszyfrować. Jest pełna wyrzeczeń i trudnych decyzji, a zarazem szczerości i swoistej magii. To uczucie, którego chce zaznać każdy. Sny również stanowią tajemnicę. Nie wiadomo, dlaczego śnimy i dlaczego sny raz są pełne strachu czy niepokoju, a innym razem wypełnia je niewysłowione piękno lub zachwyt.

Książka autorstwa Belliny Belitz również jest łamigłówką. To podróż do krainy snów, w której piękno miesza się ze złem, tworząc ekstremalną scenerię. Wystarczy, że zamkniecie oczy – tylko tyle trzeba, by znaleźć się w magicznym miejscu stworzonym ze snów, w których marzenia i lęki splatają się ze sobą, stwarzając niepowtarzalny widok: wnętrze dusz.
*cytat pochodzi z książki

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu ZnakEmotikon!

sobota, 25 czerwca 2011

Wyniki konkursu!

Właśnie skończyłam losować, czas ogłosić wyniki konkursu:)

Oto, jak przebiegało wyłonienie zwycięzcy:
Zapisałam nicki wszystkich osób, które zgłosiły się do konkursu. Niestety aparat nie zdołał objąć wszystkich nicków; jeszcze parę znajduje się niżej:)

Tu znalazły się wszystkie karteczki:) Wyciągnęłam jedną i...

"Dziedzictwo mroku" wędruje do Soulmate!
Proszę o kontakt mailowy: tuskaroz@vp.pl

Wszystkim serdecznie dziękuję za udział, frekwencja była naprawdę wysoka:)) Z pewnością nie był to ostatni konkurs tego rodzaju;)

Czy możecie uwierzyć, że już są wakacje? Dla mnie to wciąż coś zupełnie abstrakcyjnego;)

piątek, 24 czerwca 2011

Amy Chua - "Bojowa pieśń tygrysicy"



Amy Chua jest córką chińskich emigrantów. Choć urodziła się i wychowała w Ameryce, tak naprawdę czuje się Chinką. Rodzice wychowali ją w typowy dla rodzinnego kraju sposób: surowo i rygorystycznie. Amy postanowiła zastosować tę samą technikę wobec własnych córek, Sophii i Louisy nazywanej Lulu. Za cel obrała sobie doprowadzenie do tego, by jej dzieci mistrzowsko grały na instrumentach i rewelacyjnie się uczyły. Sophia i Lulu miały być we wszystkim najlepsze, nieważne, czy chodziło o konkurs pianistyczny czy może klasówkę z matematyki. Z całego serca potępiała „zachodnie” wychowanie i często powtarzała sobie, że to ona wie, co jest dla jej córek najlepsze.
Sophia jako kilkuletnie dziecko rozpoczęła naukę gry na fortepianie. Szybko przerobiła cały materiał dostępny przy metodzie Suzuki i zaczęła uczyć się u różnych nauczycieli. Sukcesy osiągała w tempie błyskawicznym, grała na koncertach i wygrywała różnorodne konkursy. Wszystko to za sprawą wielogodzinnych ćwiczeń i wielu wyrzeczeń. Dziewczyna nie mogła nocować u koleżanek, bawić się z nimi i spotykać poza szkołą. Nie wolno jej było dostać oceny niższej niż szóstka i nie grać na instrumencie. Musiała być posłuszna i we wszystkim słuchać matki, która decydowała, jak powinno wyglądać życie jej dziecka. Sophia od małego uczona była rywalizacji i tego, że nie może nie być w czymś najlepsza, z wyjątkiem gimnastyki i plastyki.
Louisa miała grać na fortepianie, jak siostra. Jednak już jako mała dziewczynka postawiła się mamie i odmówiła współpracy. Wtedy Amy wymyśliła, że dla najmłodszej córki najlepszym instrumentem będą skrzypce i szybko zapisała Lulu na lekcję. Tak właśnie rozpoczęła się batalia między dzieckiem a matką. Louisie przeszkadzały ograniczenia, które na starszej siostrze nie robiły większego wrażenia. Dziewczyna nie chciała ciągle postępować zgodnie z wolą rodzicielki. W końcu Lulu zaczęła się buntować. Wbrew rodzicom ścięła sobie włosy i przestała grać na skrzypcach. Rozpoczęła naukę gry w tenisa. Porzuciła tryb życia, w którym panowała niezdrowa rywalizacja i ciągłe posłuszeństwo. Chciała podejmować własne decyzje, co było tak typowe dla znienawidzonego przez matkę „zachodniego” modelu wychowania. Stoczyła z rodzicami wojnę i wygrała, zamieniając skrzypce na rakietę do tenisa.

Miała to być pochwała chińskiego sposobu wychowania dzieci, a wyszła historia o zderzeniu się kultur i dwóch bardzo podobnych, a jednocześnie bardzo różnych siostrach. Jak przyznała sama Amy, nie ma idealnej metody. To, co sprawdzi się w przypadku jednej osoby, niekoniecznie zadziała w przypadku drugiej. Sophii tradycyjne chińskie sposoby pozwoliły rozwinąć skrzydła i zrealizować się. Louisa przez metody matki znienawidziła skrzypce i zaczęła sprzeciwiać się słowom rodziców.

To, co najbardziej działało mi na nerwy, to fakt, iż Amy Chua miała ambicje nawet w stosunku do własnych psów, których chciała nauczyć bezwarunkowego posłuszeństwa i tresury. Nie potrafiła zrozumieć, że podejmowanie decyzji za kogoś może się źle skończyć. Dzień bez pilnowania córek był dla niej dniem straconym, a dziewczynki nawet podczas rodzinnych wakacyjnych wyjazdów musiały ćwiczyć w wynajmnowanych salach i pomieszczeniach, często o przeróżnych porach dnia i nocy.
„Bojowa pieśń tygrysicy” bardzo mną wstrząsnęła. Lektura tej książki była niezapomnianym przeżyciem. Zostawiła ona po sobie burzę myśli oraz emocji. Niektóre opisywane w powieści wydarzenia sprawiały, że po mojej głowie krążyły słowa: „To niemożliwe!” A jednak, możliwe. Wydarzenia opisane w tej lekturze naprawdę miały miejsce, nic dziwnego zresztą: jest to autobiografia, szczerze i bez zbędnych wymówek czy usprawiedliwień spisana przez Amy Chuę.

Jest to książka ze wszech miar zdumiewająca i szokująca. Pochłonęłam ją w ciągu niecałych dwóch godzin; zupełnie nie mogłam oderwać się od tej historii. Często zastanawiałam się, jak to możliwe, że kilkuletni Azjaci grają skomplikowane i trudne utwory na fortepianie bądź też innym instrumencie. „Bojowa pieśń tygrysicy” jest odpowiedzią na nurtujące mnie pytania.
Sądzę, iż warto poświęcić wieczór i przeczytać tę opowieść. Z całą pewnością zostanie ona w pamięci czytelnika na długi, długi czas i zostawi po sobie trwały ślad. To fascynująca i niesamowita książka, po którą po prostu trzeba sięgnąć.

Przepraszam za opóźnienie, jeżeli chodzi o wyniki konkursu. Najprawdopodobniej pojawią się one dziś wieczorem;)

piątek, 17 czerwca 2011

S. C. Ransom - "Błękitna miłość"



„Błękitna miłość” to książka, która powstała w dość nietypowy sposób. S. C. Ransom pisała ją w większości na swoim blackberry w ramach prezentu urodzinowego dla córki. Ostatecznie S. C. – w ciągu dnia łowca głów, wieczorami pisarka – wydała swoje dzieło, które szybko zostało uznane za jeden z najważniejszych debiutów początku roku 2011 w Wielkiej Brytanii. Informacje te sprawiły, że byłam podwójnie zainteresowana tą powieścią. „Błękitna miłość” otwiera trylogię, pełną gry pozorów i zatartych granic między dobrem a złem.

Siedemnastoletnia Alexa w końcu może w całości oddać się ulubionym czynnościom. Właśnie napisała ostatnie egzaminy, więc teraz czeka ją już tylko świętowanie i spędzanie czasu z przyjaciółmi. Parę godzin przed imprezą, na której miał pojawić się widok westchnień dziewczyny, Rob, nastolatka, podczas próby ratowania łabędzia, znajduje tajemniczą bransoletkę, przymocowaną do ciężkiego kamienia. Alexa od razu czuje, że w ozdobie jest coś niezwykłego i bez wahania zabiera ją do domu. Po przyjęciu, na którym przystojny chłopak wykazał zainteresowanie jej osobą, dziewczyna przypomina sobie o błękitnej ozdobie. Gdy tylko kończy oczyszczać ją z mułu i wszelkiego rodzaju nieczystości, postanawia ją przymierzyć. Wtedy dzieje się coś niezwykłego i nieprawdopodobnego: przed Alexą pojawia się piękny chłopak, który po chwili znika. Po pewnym czasie dziewczyna odkrywa, że przystojny nieznajomy ma na imię Callum i tkwi w zawieszeniu między życiem a śmiercią. Czy ich szybko rodzące się uczucie zwalczy wszystkie przeciwności? A może jedyne, co wyniknie z tego nietypowego związku, to rozczarowanie, ból i łzy?

Muszę przyznać, że początkowo raczej ciężko mi było wczuć się w opowiadaną przez S. C. Ransom historię. Jednak po pewnym czasie, wraz z rozwijaniem się akcji, moja ciekawość zaczęła rosnąć coraz bardziej, aż w końcu osiągnęła apogeum. Całkowicie przepadłam w przyciągającym, hipnotycznym angielskim świecie.

Podczas lektury towarzyszyło mi to niesamowite uczucie, że cała historia mogła wydarzyć się naprawdę. Niewątpliwy wpływ miał na to fakt, iż miejsca, w których toczyła się akcja rzeczywiście istnieją; zostały one szczegółowe opisane – przykładem może tu być londyńska Katedra Św. Pawła, w której to szepty niosą się echem po całej budowli.

„Błękitna miłość” jest po brzegi wypełniona tajemniczą zagadką i suspensem. To powieść, przy której można miło spędzić leniwe, długie letnie popołudnia oraz wieczory. Posiada ona co prawdę parę niedociągnięć, ale w końcu mało która historia ich nie ma.

Czy jesteście gotowi stawić czoło historii nie z tego świata? Mrocznym sekretom i niepowtarzalnej atmosferze? Wypatrujcie więc małej błękitnej bransoletki, otwierającej drzwi do krainy, w której miłość jest najwyższą stawką, a życie – największą przeszkodą.

Książkę otrzymałam od portalu NaKanapie, za co serdecznie dziękuję!

***

Przypominam również o konkursie:

wtorek, 14 czerwca 2011

Konkurs!

Ponieważ wakacje zbliżają się wielkimi krokami, postanowiłam zorganizować pierwszy blogowy konkurs. Wygrać w nim będzie można "Dziedzictwo mroku" autorstwa Bree Despain. Tak się złożyło, że otrzymałam dwa egzemplarze tej książki, więc z ochotą oddam jeden z nich w dobre ręce;)

Zasady? Bardzo proste. Trzeba wyrazić chęć uczestnictwa w konkursie w komentarzu tylko pod tym postem. Osoby anonimowe proszę o pozostawienie imienia i nazwiska/nicku oraz adresu e-mail. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania. Konkurs trwa do 20 czerwca włącznie, wyniki postaram się umieścić następnego dnia.


Byłoby mi bardzo miło, gdyby powyższy banner znalazł się na Waszych blogach:)
Wszystkich gorąco zachęcam do udziału i życzę powodzenia;) 

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Konkurs oraz spotkanie autorskie

Chcę z przyjemnością poinformować Was, że wydawnictwo Novae Res organizuje konkurs na "Literacki Debiut Roku". Jest on inicjowany jest w celu promowania polskich debiutantów w zakresie literatury pięknej. Głównym celem konkursu jest wyłonienie w danym roku kalendarzowym najlepszej powieści, która nie była dotychczas nigdzie publikowana w wersji drukowanej.

Literacki Debiut Roku ma być inicjatywą, dzięki której odnajdziemy i wypromujemy utalentowanych rodzimych debiutantów, których twórczość ma za zadanie odświeżyć polski rynek literacki. – mówi Wojciech Gustowski, redaktor naczelny Wydawnictwa Novae Res.

Konkurs składać się będzie z trzech części. Pierwsza z nich obejmować będzie zbiórkę zgłoszeń konkursowych oraz ich wstępną weryfikację przez Komisję Opiniującą, która wyłoni pięć utworów nominowanych do nagrody. W drugiej części walory literackie nominowanych przez Komisję Opiniującą utworów oceniać będzie Kapituła Konkursu, w której skład wchodzą:
 
Prof. dr hab. Jolanta Maćkiewicz
Dr Anna Ryłko-Kurpiewska
Prof. dr hab. Michał Błażejewski
Red. nacz. mgr Wojciech Gustowski
Red. mgr Krzysztof Szymański 

Trzeci etap konkursu stanowi wyłonienie przez Kapitułę Konkursu trzech laureatów, którzy zajmą kolejno I, II i III miejsce w konkursie.

Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody:
I miejsce – tytuł „Literacki Debiut Roku”, statuetka, laptop, eleganckie pióro, opublikowanie zwycięskiego utworu  drukiem, jego dystrybucja oraz promocja przez Wydawnictwo Novae Res.
II miejsce – dyplom, elektroniczny czytnik książek, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.
III miejsce – dyplom, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.


W obliczu spadku czytelnictwa w Polsce, przy ogromnym potencjale, jaki drzemie w polskich autorach, postanowiliśmy dać im szansę zaistnienia na rynku literackim. Mamy nadzieje, że konkurs spełni swoje zadanie i zbierze jak największą liczbę zgłoszeń polskiej prozy współczesnej. Zachęcamy wszystkich, którzy wierzą w swój talent do przystąpienia do konkursu „Literacki Debiut Roku” – mówi Wojciech Gustowski.
Zgłoszenia do konkursu dokonuje autor powieści lub osoba przez niego upoważniona, przesyłając do dnia 31 pażdziernika 2011 jej wersję elektroniczną (zapisaną w formacie doc lub rtf na płycie CD lub DVD), na adres:

Wydawnictwo Novae Res
al. Zwycięstwa 96/98
81-451 Gdynia
z dopiskiem: Literacki Debiut Roku

Wysłanie zgłoszenia do konkursu oznacza akceptację regulaminu.
Informacji związanych z konkursem udziela sekretariat wydawnictwa Novae Res pod adresem ldr@novaeres.pl.
Oficjalna strona konkursu: www.literackidebiutroku.pl
 
Myślę, że naprawdę warto wziąć udział w tym konkursie. Otwiera on wiele możliwości. Jeżeli piszesz do szuflady, spróbuj swoich sił. Kto wie, może i ja coś naskrobię... ;-)

***

 

piątek, 10 czerwca 2011

Cassandra Clare - "Miasto upadłych aniołów"



Cassandra Clare to znana i ceniona pisarka, autorka serii Dary Anioła i Diabelskie Maszyny. Zdobyła serca czytelników na całym świecie swoją wyobraźnią i pomysłowością, plastycznymi bohaterami i wyjątkowym, specyficznym stylem. „Miasto upadłych aniołów” to już czwarta część cyklu opowiadającego o Nocnych Łowcach i wielu nadprzyrodzonych stworzeniach. Trzeba było na nią czekać ponad rok. Rok pełen niecierpliwego czekania, mniej lub bardziej prawdopodobnych domysłów i tęsknoty za ulubionymi postaciami. Rok, który – za sprawą 432 stron – został całkowicie wynagrodzony.


Mogłoby się wydawać, że wszystko jest w najlepszym porządku – Valentine został pokonany, Sebastian unicestwiony, Jace i Clary w końcu mogą nazywać się parą, a Luke i Jocelyn są w trakcie przygotowań do zbliżającego się ślubu. Sielankę przerywają okropne wiadomości, które burzą spokój Nefilim: ktoś morduje Nocnych Łowców, a ich ciała umieszcza na terenach należących do Podziemnych. Dodatkowo Jace’a zaczynają dręczyć upiorne koszmary senne, które stopniowo zaczynają się spełniać. Matka Simona odkryła, że jej syn jest wampirem, który pożywia się zwierzęcą krwią ukrytą w czeluściach szafy w przenośnej lodówce. Chodzący za Dnia jest zmuszony do opuszczenia rodzinnego domu. Nowy wróg już czeka, a demony przeszłości powrócą ze zdwojoną siłą.


Cassandra Clare ani trochę mnie nie zawiodła. „Miasto upadłych aniołów” jest pełnie szybkiej, wartkiej akcji, nieoczekiwanych zwrotów dotyczących fabuły i mnóstwa momentów, w których nie sposób usiedzieć spokojnie. Po raz kolejny pokazała ona, co potrafi i przypomniała wszystkim, w jaki sposób zdobyła rzesze fanów.
 
Powieść ta wzbudziła we mnie całą masę uczuć i emocji. Radość, smutek, złość, niedowierzanie, zniecierpliwienie i podekscytowanie towarzyszyły mi przez całą historię. Pomysłowość kryjąca się w tej opowieści nie pozwala ani przez chwilę się nudzić. Ciekawość zmuszała mnie do przekręcania kolejnej strony i kolejnej… Ani się spostrzegłam, dotarłam do zakończenia. Zakończenia, które sprawiło, że przez cały dzień myślałam o przeczytanym tekście. Zakończenia, które nie pozwoliło mi na spokojny sen. Mogę podsumować je jednym słowem: wstrząsające.


„Miasto upadłych aniołów” polecam każdemu wielbicielowi serii Dary Anioła oraz tym, którzy nie zaczęli jeszcze przygody z tym cyklem. Jest to znakomita kontynuacja przygód Nocnych Łowców, Przyziemnych i Podziemnych. Nie mogę się już doczekać się następnej części; czekanie na nią będzie prawdziwą udręką. A teraz gorąco zachęcam do lektury wszystkich, którzy jeszcze tego nie zrobili. Gwarantuję, że czas spędzony w Nowym Jorku wraz z bohaterami wykreowanymi przez Cassandrę Clare nie będzie czasem straconym.

sobota, 4 czerwca 2011

Marika Krajniewska - "Zapach malin"



Szpitalne łóżko. Białe ściany. Natrętne myśli i niechciane wspomnienia. Swędzący zapach leków. Niemożność ruszenia własną ręką czy nogą. Samotność. Ból i rozpacz. Jak by to było, gdyby pewnego dnia nasze życie można było opisać tymi zdaniami? Gdybyśmy stracili wszystko, co do tej pory mieliśmy; gdyby nasz byt  najlepiej zaczęło definiować słowo: kalectwo?

Irena to kobieta, która – mogłoby się wydawać – ma wszystko. Pracuje w świetnie prosperującej firmie i szybko wspina się po szczeblach kariery zawodowej. Często wyjeżdża na służbowe wyjazdy. Ma męża i modnie urządzony dom. Jednakże wystarczy tylko dobrze się przyjrzeć, by ujrzeć rysy i skazy na tym powierzchownie idealnym obrazie. Między Ireną a jej mężem nie ma już miłości, a jedynie mur nieporozumień, niedopowiedzeń i wzajemnej niechęci, co prowadzi do rozwodu. Karierę robi w zawrotnym tempie dlatego, że z klientami łączą ją wspólnie spędzone kolacje i noce. W mieszkaniu nie czuje się jak u siebie. Jest sama, a panującą wokół pustkę zapełnia firmowymi zleceniami. Odgradza się od wszystkich, odtrąca każdego, kto staje na jej drodze. Aż pewnego dnia dzieje się coś, co zmienia cały jej świat.


„Nikt nie otworzył przede mną drzwi. Do miejsc. Do serc. A czy ja w ogóle pukałam? Czy może to ja zatrzasnęłam swoją furtkę, nie pozwalając nikomu się do niej zbliżyć?”

Wypadek. Jeden źle wykonany ruch. Ból, lament i strach. Irena traci czucie w nogach i rękach; już nigdy nie będzie mogła chodzić. Jej środkiem transportu będą nie nogi, a wózek inwalidzki, którego być może nie będzie nawet mogła samodzielnie prowadzić. Stanie się zależna od innych, od tych, od których przez tyle lat tak skutecznie się odwracała. Najprostsze codzienne czynności – mycie się, jedzenie, ubieranie – będą dla niej udręką i powodem do wstydu.

„Pojawił się przede mną z wózkiem inwalidzkim.
(…)- To będzie pani przyjaciel. Jedyny i najważniejszy.”

Stary, zniszczony dziennik i zapisane w nim strony stają się nadzieją Ireny. W pożółkłym zeszycie opisane są czasy II wojny światowej; okrucieństwo i desperacja, które stały się codziennością żyjących wtedy ludzi. Słowa czytane przez młodego wolontariusza pomogą skrzywdzonej kobiecie zaakceptować sytuację, w której się znalazła i zastanowić się nad egzystencją, którą do tej pory wiodła, pełną egoizmu i samolubstwa; w której nie było nawet odrobiny empatii czy życzliwości wobec innego człowieka. Egzystencją, którą z łatwością można było zdefiniować jednym słowem: „ja”. Egzystencją, w której brakowało miłości…

„Miłość. (…) Bardzo długo myślałam, że jest to nazwa choroby, która nagle spada na człowieka. Nawet przez pewien czas bałam się, że mogę i ja się na nią rozchorować.”

„Zapach malin” to mała, niepozorna książka, która pokazuje, jak ulotne jest życie. Na co dzień raczej nikt nie zastanawia się, jak dużo czasu mu zostało, w jaki sposób i kiedy umrze. Są to przemyślenia, które pojawiają się w naszych głowach co jakiś czas, sporadycznie. Nie mamy świadomości, że tak naprawdę w każdej chwili – teraz, za minutę, godzinę czy rok – możemy doświadczyć wypadku czy nawet śmierci. Nie doceniamy daru, jakim jest sprawność ruchowa, wzrok, słuch… Uważamy to za coś zwyczajnego i naturalnego, choć może być nam to odebrane w dowolnym momencie.

„Ułamek sekundy i już nie ma życia.”

Marika Krajniewska porusza wiele problemów, choć najważniejszym jest zdecydowanie kalectwo. Odrzucenie, samotność, trudne dzieciństwo i niewarta wspominania przeszłość to tylko niewielka część tego, co można odnaleźć w „Zapachu malin”. 


Narracja prowadzona jest przez dwie osoby. Często pojawiają się retrospekcje, które mają na celu przybliżenie czytelnikowi głównych postaci powieści. Jest to zabieg jak najbardziej udany; dzięki niemu łatwiej jest zrozumieć różnorodne zachowania bohaterów, które w innym wypadku można by uznać za dziwne i nieadekwatne do sytuacji.


Utwór autorstwa Mariki Krajniewskiej jest z całą pewnością godzien polecenia. Mimo swej niewielkiej objętości, przekazuje bardzo wiele. Historia Ireny pomaga spojrzeć z innej perspektywy na otaczający nas świat i dobra, w które on obfituje. Tę książkę powinien przeczytać absolutnie każdy, by zastanowić się nad wiedzionym przez siebie życiem i pomyśleć, czy aby na pewno postępuje tak, jak tego chce. Czy czegoś mu nie brakuje, czy każdy krok stawia zgodnie ze swoimi przekonaniami. I czy potrafi poczuć zapach malin…


*Wykorzystane cytaty pochodzą z powieści „Zapach malin”.

Książka została mi przekazana z okazji akcji Włóczykijka.


czwartek, 2 czerwca 2011

Czerwcowy stosik

Przez pewien czas mnie nie było. Moja nieobecność spowodowana była masą klasówek i kartkówek - w końcu już niedługo koniec roku szkolnego! Na szczęście wszystko powoli wraca do normy i mam więcej czasu na czytanie, a co za tym idzie: na pisanie recenzji i komentowanie Waszych blogów, z czym jestem nieco do tyłu ;)


Parę książek przybyło do mojego księgozbioru. Nie mogłabym się tym nie pochwalić ;)

Od góry:
1. Bree Despain - "Łaska utracona" - otrzymałam z okazji Dnia Dziecka :)
2. Cassandra Clare - "Miasto upadłych aniołów" - j. w.
3. Richelle Mead - "W szponach mrozu" - j. w.
4. Leanna Renee Hieber - "Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker" - efekt wymiany
5. Agnieszka Lingas-Łoniewska - "Bez przebaczenia" - od serwisu Sztukateria, recenzja
6. Carlos Ruiz Zafón - "Pałac Północy" - audiobook od wydawnictwa Muza
7. Cecilia Randall - "Hyper versum" - od wydawnictwa Esprit, wspomniałam o tej książce przy okazji poprzedniego stosiku
8. S. C. Ransom - "Błękitna miłość" - od Nakanapie, jestem w trakcie lektury
9. Regina Doman - "Cień Niedźwiedzia" - od Księgarni św. Jacka

Jak widać, czeka na mnie masa interesujących książek;) 
Życzę Wam, by weekend rozpoczął się jak najszybciej... no i oczywiście obładowanego listonosza z paczkami pełnymi książek:))

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)