wtorek, 24 maja 2011

Agnieszka Lingas-Łoniewska - "Bez przebaczenia"



Agnieszka Lingas-Łoniewska ma w swoim dorobku cztery powieści. Zadebiutowała książką „Bez przebaczenia”. Tytuł ten wielokrotnie obił mi się o uszy; podobnie, jak nazwisko autorki, z której twórczością nigdy wcześniej nie miałam styczności. Kiedy więc nadarzyła się okazja lektury powieści pani Lingas-Łoniewskiej, ochoczo zabrałam się do czytania. Mój entuzjazm brał się stąd, iż „Bez przebaczenia” to powieść, która ma morze pozytywnych opinii; tych negatywnych jest o wiele mniej. Z przykrością muszę stwierdzić, że powiększę grono osób niezadowolonych z tej książki.


Paulina Litwiak jeszcze do niedawna była szczęśliwą, zadowoloną z życia osiemnastolatką. Miała pasję, talent i kochającą rodzinę, składającą się z matki, ojczyma i przyrodniego braciszka. Marzyła o studiowaniu na Akademii Sztuk Pięknych; artystyczna dusza pozwalała jej na cieszenie się z każdego dnia. Jeden wypadek zmienił wszystko. Wypadek, w którym zginęła jej rodzina, a także dotychczasowa przeszłość. Wypadek, który sprawił, że dziewczyna musiała zamieszkać z nieznanym ojcem; żołnierzem, dla którego duma i honor to najważniejsze w życiu wartości. Gdy Paula przyjechała do domu rodziciela, poznała jego nową żonę i o trzy lata młodszego od niej syna. Atmosfera panująca w mieszkaniu była przytłaczająca, nieprzyjemna i przepełniona niechęcią. Ojciec Pauliny zachowywał się wobec córki oschle; nie poświęcał jej uwagi, unikał rozmów, a na jakikolwiek przejaw chęci wyrażenia własnego zdania reagował z agresją. Jego spojrzenie, gdy patrzył na nią, była po brzegi wypełnione nienawiścią i wrogością. Łączyły ich jedynie więzy krwi i wzajemna nieprzychylność. Paula czuła się w tym domu nieswojo i obco; jej największym marzeniem był powrót do rodzinnej miejscowości – póki co, niemożliwym do spełnienia. Dziewczyna zaczęła pogrążać się w coraz to większej rozpaczy, nękana sennymi koszmarami i demonami przeszłości. W głębi siebie ukryła tajemnicę, która – według niej – odebrała życie jej najbliższych. Poczucie winy towarzyszy jej dzień i noc. Gdy wydaje jej się, że już nigdy nie będzie szczęśliwa, staje się coś, co na nowo przywraca jej wiarę i pogodę ducha.


On od zawsze wiązał swoje losy z wojskiem. Trzy słowa: Bóg, honor i ojczyzna wystarczyły, by opisać całe jego życie, bezwarunkowo oddane służbie. Wychowany w sposób tradycyjny, od dziecka marzył o „tej jedynej’, której mógłby ofiarować pierścionek, przekazywany w rodzinie Sadowskich z pokolenia na pokolenie. Kiedy zobaczył ją: piękną, drobną, czarnowłosą dziewczynę już wiedział, że to jej szukał od tak dawna. Nie wiedział natomiast, że to córka jego szefa. Nie wiedział, jak wiele trudności stanie przed nim i ciemnowłosą osóbką, która jednym spojrzeniem skradła jego serce. Jedyna myśl, jaka krążyła mu po głowie, to ta mówiąca, że się zakochał: tak naprawdę, na zabój, po śmierć. Zaczyna spotykać się z czarnowłosą Pauliną; jest szczęśliwy jak jeszcze nigdy dotąd. Wystarczy jednak jedno niedopowiedzenie, jedno zatajone wydarzenie i ten, mogłoby się wydawać, idealny związek, zaczyna się rozpadać. Paula ucieka, wyjeżdża z miasta; Piotr udaje się w służbową podróż do Brukseli, trwającą dwanaście miesięcy. Wciąż się kochają, jednak czas, przez który się nie widzieli, zmienia wiele – jeśli nie wszystko. Czy wciąż jest dla nich nadzieja? A może po prostu najlepiej zostawić przeszłość za sobą, a obraz ich dwojga w pamięci i na rysunkach namalowanych przez Paulinę?


Na początku lektury pomyślałam: „Co za wspaniała opowieść!” Fabuła mnie zainteresowała, wciągnęła. Z uwagą śledziłam losy głównych bohaterów. Po pewnym czasie zaczęły wybijać mnie z czytania błędy typu: „ubrać kurtkę”. Później zaczęłam zwracać uwagę na częsty brak przecinków. Przewidywalność akcji również doskwierała – im dalej, tym łatwiej było domyślić się, co będzie dalej. Zauważyłam również, że autorka wciąż pisała o tym samym, zmieniając jedynie niektóre wyrazy. Dzięki temu powieść jest objętościowo grubsza, jednak uboższa, jeśli chodzi o tekst. Paulina i Piotr wciąż padali sobie w ramiona, a choć życie rzucało im kłody pod nogi, nie było sytuacji, której ta para nie byłaby w stanie zaradzić. Zdecydowanie brakowało mi jakiegokolwiek zwrotu w fabule, która by mnie zaskoczyła.


Jeżeli chodzi o postaci, występujące w „Bez przebaczenia”, to niestety niewielu udało mi się obdarzyć sympatią. Piotr był zaborczy, agresywny i często popadał w złość; Paula uważała, że to jej zdanie jest najważniejsze, często nie chciała słuchać innych, a dzień bez obrażania się był dla niej dniem straconym. Obydwoje byli zbyt dumni, by wyciągnąć rękę na zgodę i każde czekało, aż to drugie się odezwie, przeprosi… Obarczali się wzajemnie winą, uciekali, zamiast porozmawiać i wyjaśnić sobie pewne sprawy. Ojciec głównej bohaterki od samego początku działał mi na nerwy: wciąż ubliżał córce, traktował ją jak śmiecia, udawał, że jej nie widzi. Jedyną osobą, którą trochę polubiłam, był przyrodni brat Pauliny, Kuba. Występował on jednak zbyt rzadko, by można było się czegoś więcej o nim dowiedzieć, a szkoda.


Nie spisuję tego utworu na straty, choć muszę przyznać, że bardzo rozczarowałam się debiutem Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Spodziewałam się naprawdę niezłej powieści, a otrzymałam przeciętne czytadło z niewyrazistymi bohaterami. Nie lubię również, gdy wszystkie rozwiązania podane są czytelnikowi jak na tacy; kiedy zupełnie nie musi on myśleć nad alternatywnymi wyjściami z sytuacji. Nie będę nikogo zachęcać ani zniechęcać do przeczytania „Bez przebaczenia”, ponieważ wiem, iż z pewnością znajdą się osoby, którym ta historia przypadnie do gustu. Z przykrością stwierdzam, że boleśnie się zawiodłam na tej powieści. Oczekiwałam czegoś więcej, a otrzymałam jedynie namiastkę tego, czego się spodziewałam.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości autorki oraz serwisu Sztukateria. Dziękuję!

niedziela, 22 maja 2011

Alyson Noel - "Ever"


Myśli są uznawane za najbardziej intymny i osobisty sposób wyrażania siebie. W końcu nikt nie może wejść do naszych głów i zobaczyć, co się w nich dzieje... prawda? Często jednak słyszy się o terminie „czytania w myślach”. Czy można dowiedzieć się, jakie są wewnętrzne przemyślenia innych osób? Brzmi to zarówno fascynująco i ciekawie, jak i groźnie i nieswojo – zwłaszcza, jeśli to nam ktoś będzie „zaglądał do głowy”.


Kiedyś Ever Bloom była jedną z „tych” dziewczyn: popularna, piękna, lubiana, parająca się cheerlidingiem. Jednym słowem: spełnienie snów każdej amerykańskiej nastolatki. To jednak było „przed”. Przed czym? Przed tragicznym w skutkach wypadku samochodowym, z którego ocalała jedynie Ever. Jej rodzice, siostra, a nawet pies odeszli, a ona nie miała okazji, by się pożegnać. Po wypadku dziewczyna zaczęła obarczać się poczuciem winy, powtarzać, iż tragedia zdarzyła się przez nią. A gdy jej oczom jęły ukazywać się aury ludzi, zewsząd zaczęły otaczać ją myśli przebywających obok osób, a nieżyjąca siostra, Riley, rozpoczęła regularne wizyty, nastolatka odgrodziła się od innych, używając do tego obszernych bluz z kapturami, głośnej, nielubianej muzyki i okularów przeciwsłonecznych. Skutecznie odtrącała swoją ciotkę, z którą zamieszkała po śmierci najbliższych, a nowych przyjaciół nie dopuszczała do swoich uczuć i zagnieżdżonej w niej prawdy. Przez koleżanki i kolegów nazywana „odmieńcem”, stroniła od obcych i emocji, które wiążą się ze związkami międzyludzkimi. Pojawienie się Damena Auguste’a powoli kruszy mur, który zbudowała wokół siebie dziewczyna. Jednak on także posiada sekrety, a jego los ściśle związany jest z losem nastolatki.


Kto nie zna słów: „to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe”? W przypadku Ever niestety to zdanie się sprawdza. Kiedy myśli, że w końcu zaczyna jej się układać, to wrażenie pryska jak bańka mydlana. Riley zastanawia się nad przejściem na „drugą stronę”, przyjaciółka Haven zaczyna jeszcze bardziej się od niej oddalać, a sam Damen, który do tej pory był opoką i wsparciem dziewczyny jedynie dodatkowo miesza jej w głowie. Do życia nastolatki z impetem wkracza piękna, rudowłosa Drina, która zdaje się zwracać wszystkich przeciw Ever. Kim jest ta tajemnicza nieznajoma, której myśli nie można poznać? I czego tak naprawdę chce od widzącej aury blondynki? Ciekawość każe odkrywać coraz to więcej sekretów i brnąć ku prawdzie, jednak wiedza może kosztować życie.


Alyson Noel snuje historię, w której magiczna i tajemnicza atmosfera są wręcz namacalne. Dodatkowym atutem opowieści jest jej wyjątkowość: język kwiatów, kolory aury w odniesieniu do nastroju – gdzie indziej można spotkać takie elementy?


Niektórzy mogliby uznać tę powieść za pustą powiastkę dla nastolatek. Jest jednak inaczej. W bardzo delikatny i subtelny sposób autorka porusza problem śmierci, życia po życiu oraz radzenia sobie z żałobą. Nie jest to co prawda główny wątek; mimo wszystko sprawia on, że utwór jest ciekawszy i zdecydowanie bardziej oryginalny.


Lektura „Ever” była bardzo przyjemnym przeżyciem. Humor i pomysłowość autorki sprawiają, że nie ma w niej miejsca na nudę, a język jest bardzo przystępny, a także zrozumiały. Fabuła jest niezmiernie interesująca, „wciąga” czytelnika. Ani się spostrzegłam, przekręciłam ostatnią stronę i pożegnałam bohaterów powieści. Nie na długo jednak – Alyson Noel napisała bowiem całą serię książek opowiadających o Damenie i Ever, a ja nie omieszkam po nie sięgnąć.


Magia, alchemia, tajemnicze zagadki i mroczne sekrety – kto zdołałby oprzeć się takiej mieszance? A jeśli dodać do tego plastyczne i realne postaci, powstaje z tego kuszący koktajl, któremu trudno się oprzeć. Nie warto nawet próbować – ta fascynująca historia wciągnie Was bez reszty, czy tego chcecie, czy też nie.


Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Dolnośląskiego. Serdecznie dziękuję!

niedziela, 15 maja 2011

Alice Kuipers - "Najgorsza rzecz, jaką zrobiła"



Są takie książki, których nie sposób opisać. Książki, które wzbudzają ogrom emocji. Historie, które zagnieżdżają się w głowie i tkwią tam, co chwilę przypominając o swojej obecności. Opowieści przepełnione różnorodnymi uczuciami, wspaniałe w swojej prostocie. Kiedy każde, nawet najbardziej przemyślane słowo to za mało. Taka właśnie jest „Najgorsza rzecz, jaką zrobiła”. Wzruszająca. Wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju. Piękna.

Sophie straciła swoją starszą siostrę, Emily. Była przy jej śmierci. Czuje się winna. „To ja powinnam zginąć” – powtarza, nie radząc sobie z sytuacją. Całe jej życie wywróciło się do góry nogami. Zabrakło jej najbliższej osoby, powierniczki, przyjaciółki… a ona nic nie może na to poradzić. Codziennie zmaga się z przerażającymi obrazami, które wypełniają ją całą. Z atakami paniki, które zdarzają się coraz częściej. Dziewczyna umiera po trochu każdego dnia, przytłoczona ciężarem emocji, które chowa głęboko w sobie, nie pozwalając im wypłynąć na powierzchnię. Tonie w morzu łez. Jej serce rozpada się na kawałki.

Abigail odwraca się od swojej niegdyś najlepszej przyjaciółki, Sophie. Porzuca ją na rzecz najpopularniejszych dziewczyn w szkole. Sophie zostaje sama; nie potrafi odnaleźć wspólnego języka z wiecznie płaczącą matką. Nastolatka jest nierozumiana, odrzucona, załamana. Pogrążona w żałobie, miażdżącym poczuciu winy i wszechogarniającym bólu. Czy znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie jej pomóc? A może tym kimś może być tylko… ona sama?

„Najgorsza rzecz, jaką zrobiła” to chwytająca za serce opowieść o przebaczeniu, tęsknocie, stracie i miłości. O tym, że czasem trzeba po prostu wybaczyć samemu sobie. O tym, że nie można się poddać, nawet mimo piętrzących się przed nami przeciwności losu. O tym, że zawsze jest nadzieja.

„Nawet za niebem zaciągniętym burzowymi chmurami kryje się czysty horyzont.”

Powieść Alice Kuipers polecam każdemu. Nie jest to książka „lekka, łatwa i przyjemna” – nakłania do głębszych przemyśleń i melancholii. W delikatny i subtelny sposób porusza tak trudny problem. Każde słowo niesie ze sobą ukryte znaczenie, drugie dno. Historia ta pomaga spojrzeć nam na otaczający nas świat zupełnie inaczej, z innej perspektywy. Jest tak poruszająca, że wciąż o niej myślę. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Nie sposób oddać istoty tej książki w jakichkolwiek zdaniach. Ją trzeba po prostu przeczytać i odkryć kryjące się w niej piękno i prawdę.

„A ona wciąż jest ze mną 
Niewidoczna w jasności”*

*Alice Kuipers, Najgorsza rzecz, jaką zrobiła, wydawnictwo Nasza Księgarnia, str. 222.


Za możliwość przeczytania tej niezwykłej powieści serdecznie dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia.

sobota, 14 maja 2011

Stosik + zapowiedź

Uwielbiam, kiedy do moich drzwi dzwoni listonosz i informuje, że ma dla mnie przesyłkę. Wtedy z niecierpliwością i podekscytowaniem zastanawiam się, co też może zawierać i staram się otworzyć ją jak najszybciej. Ogromnie cieszę się, jeżeli znajduję w paczce książki. Poniżej pokazuję zawartości takich właśnie przesyłek z ostatniego okresu czasu:


Od góry:
1. Alice Kuipers - "Najgorsza rzecz, jaką zrobiła" - od wydawnictwa Nasza Księgarnia
2. Marika Krajniewska - "Zapach malin" - przywłóczyła się do mnie ostatnio;)
3. Rachel Ward - "Numery 2. Chaos" - od serwisu Sztukateria, recenzja
4. Mari Jungstedt - "We własnym gronie" - od księgarni Matras
5. Dia Reeves - "Krwawy fiolet" - od wydawnictwa Nasza Księgarnia, recenzja
6. L. A. Weatherly - "Anioł" - od serwisu LubimyCzytać, recenzja
7. Alyson Noel - "Ever" - od wydawnictwa Dolnośląskie, już przeczytana, recenzja wkrótce:)
8. Claire Michaels Wheeler - "10 prostych sposobów radzenie sobie ze stresem" - od serwisu Sztukateria, recenzja
9. Kerstin Gier - "Czerwień rubinu" - od wydawnictwa Egmont, recenzja , w księgarniach już od 16-go maja!
10. Bettina Beliz - "Pożeracz snów" - od wydawnictwa Znak Emotikon, premiera już 16-go czerwca!
11. Barbara Rybałtowska - "Bez pożegnania" - od wydawnictwa Axis Mundi
Serdecznie dziękuję za takie wspaniałe książki:)

Cecilia Randall - "Hyperversum"
Rodzice ostrzegali cię przed spędzaniem całego wolnego czasu w wirtualnym świecie gier komputerowych? Mieli rację…

Sześcioro przyjaciół: Ian, Daniel, Jodie, Martin, Donna i Carl, wskutek tajemniczej burzy przenosi się poprzez zaawansowaną technologicznie grę RPG do XIII-wiecznej Francji. Droga powrotna wydaje się zamknięta na zawsze, zatem muszą szybko nauczyć się, jak przetrwać w średniowiecznym świecie.
Tymczasem udaje im się przede wszystkim zyskać nowych wrogów – już drugiego dnia trafiają do więzienia, schwytani przez znanego z okrucieństwa angielskiego szeryfa Jerome’a Derangale’a znanego jako Sans-pitié… A to dopiero początek przygody.
Ian, najstarszy z całej grupy, musi przyjąć na siebie rolę opiekuna swoich towarzyszy. Czy jednak uda mu się ustrzec przyjaciół przed niebezpieczeństwami, które na nich czyhają, skoro sam wplątał się w intrygę na najwyższym szczeblu?
Oszałamiający świat średniowiecznych turniejów, pościgi i pojedynki na miecze, polowania, dworski przepych, spisek zdrajców korony i niemożliwa miłość… teraz możesz przeżyć to naprawdę.
Hyperversum. Daj się wciągnąć. 


Jestem ciekawa, co sądzicie o tej książce. Pojawi się ona już niedługo; premiera "Hyperversum" będzie miała miejsce 18.05, czyli za cztery dni. Mnie wydaje się ona bardzo interesująca i oryginalna, z chęcią ją przeczytam. A Wy?

Mam nadzieję, że weekend upływa Wam miło, a podczas wczorajszego piątku 13-go nic pechowego się nie przytrafiło (;  Życzę Wam odpoczynku i naładowania akumulatorów, a także jakiejś ciekawej lektury! :)

piątek, 13 maja 2011

Kerstin Gier - "Czerwień rubinu"


Wyobraźcie sobie, że całe Wasze życie zależy od obliczeń wykonanych przez nieżyjącego naukowca. I choć pomyłka nie powinna mieć tu miejsca, może się jednak zdarzyć. Co, jeśli do przeliczeń wkradł się jakiś błąd? Jeśli cały czas trwaliście w błogiej nieświadomości, zupełnie nieprzygotowani do przeznaczonej Wam misji, a dotychczas znane Wam życie obróci się o 180 stopni?


Gwendolyn Sheperd jest nastolatką pochodzącą z dość nietypowej rodziny. Raz na jakiś czas pojawia się w niej osoba ze specjalnym genem, który umożliwia podróże w czasie. Taki człowiek jest od dziecka przygotowywany do przenoszenia się w czasoprzestrzeni: uczy się walki dawną bronią, etyki, gry na instrumencie… Można dowiedzieć się, kto będzie posiadał oryginalny dar na podstawie obliczeń Izaaka Newtona, który połączył genetykę z datą urodzenia. Ten wyjątkowy gen posiada Charlotta, kuzynka Gwen. Jej umiejętności powinny ujawnić się lada chwila, dlatego też dziewczyna z niecierpliwością czeka na swoją pierwszą podróż. Jednakże wyczekiwany moment nie nadchodzi. To Gwenny cofa się parę wieków wstecz. Nikt się tego nie spodziewał, wszyscy są zaskoczeni tą niespodziewaną sytuacją. W końcu wychodzi na jaw, iż matka Gwendolyn sfałszowała datę urodzenia córki, by uchronić ją przed tym, przez co przechodziła Charlotta: ciągłym brakiem czasu, męczącymi zajęciami i ogromnym niebezpieczeństwem czyhającym w dawnych latach. W jaki sposób Gwen ma nadrobić to, czego nauczenie się zajęło jej kuzynce kilkanaście lat? Wydaje się to prawie niemożliwe! A zważywszy na obecność aroganckiego i sarkastycznego Gideona oraz coraz mniej czasu, staje się praktycznie niewykonalne. Jednak Gwenny nie jest zwyczajną dziewczyną, a jej ponadprzeciętne umiejętności zaskoczą jeszcze niejednego.



„Czerwień rubinu” jest historią, od której nie sposób się oderwać. Cały czas coś się dzieje, akcja gna do przodu, a niewyjaśnione tajemnice i zagadki kryją się wszędzie. Humor panujący w opowieści bardzo umila czas, a pomysłowość autorki dostarcza kilku godzin wspaniałej rozrywki.



Główną bohaterkę od razu obdarzyłam sympatią. Jej odwaga i fakt, że potrafiła szukać alternatywnych rozwiązań, zamiast tych podsuniętych przez jej opiekunów na pewno zagrały tu sporą rolę.



Kerstin Gier stworzyła niezwykłą mieszankę, która wciąga czytelników tak, jak Gwen cofa się w czasie – nagle, bez ostrzeżenia, tak, że nie sposób się wyrwać. Z każdą kolejną stroną fabuła staje się coraz bardziej interesująca, a zwrotów akcji wręcz nie sposób przewidzieć. Kiedy przekręciłam ostatnią kartkę, byłam niepomiernie zdziwiona. Miałam ochotę zapytać: „A gdzie ciąg dalszy?” Na szczęście napis na okładce obiecuje, że kolejna część ukaże się już niebawem. Czuję niedosyt po czasie spędzonym z Gwendolyn i Gideonem, których zdążyłam już polubić. Mam nadzieję, że nasza rozłąka nie potrwa zbyt długo i już niebawem wybiorę się z nimi w kolejną podróż – mam nadzieję, że równie ekscytującą, jak poprzednia.



Już teraz wróćcie do dawnych lat, odkryjcie mroczne sekrety i dokonajcie trudnych wyborów. Poznajcie historię na nowo, doświadczcie jej sami – a wszystko to w doborowym towarzystwie. Przeszłość czeka właśnie na Was.



"Czerwieni rubinu" wypatrujcie w księgarniach już od 16-go maja!


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Egmont!

Niestety, Blogger bez uprzedzenia usunął poprzedniego posta, włącznie z komentarzami - patrząc na Wasze blogi widzę, że nie tylko ja mam ten problem. Jutro, zgodnie z obietnicą, umieszczę stosik ;)

poniedziałek, 9 maja 2011

Claire Michaels Wheeler - "10 prostych sposobów radzenia sobie ze stresem"



Kto nigdy nie doświadczył stresu? Kto nigdy się nie denerwował, niecierpliwił? Wydaje mi się, że nie ma takiej osoby, ponieważ każdy z nas kiedyś znalazł się w sytuacji, która nadszarpnęła nerwy. Claire Michaels Wheeler doskonale zdaje sobie z tego sprawę, postanowiła więc napisać poradnik, który pomógłby ludziom w radzeniu sobie ze stresem i jego następstwami.

„10 prostych sposobów radzenia sobie ze stresem” jest niepozorną objętościowo książką, zawiera jednak wiele pożytecznych rad. Pokazuje, jak nerwowe chwile wpływają na ludzkie zdrowie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Mogą oddziaływać na nasze zdrowie, apetyt, zachowanie czy sen, na praktycznie każdą sferę życia. Należy zaopatrzyć się w wiedzę, która uchroni nas przed negatywnymi skutkami nieprzyjemnych sytuacji, by poprawić komfort naszego istnienia.

W poradniku znajdują się rozliczne ćwiczenia i testy, pomagające w opanowywaniu stresu i unikaniu go. Są one przydatne i sprawiają, że nasze życie staje się prostsze. Wystarczy jedynie stosować się do rad pani Wheeler – czy to nie kusząca propozycja?

Polecam tę książkę wszystkim. Nie zajmuje ona zbyt wiele czasu, może jednak wprowadzić pozytywne zmiany, które być może są Wam potrzebne. Dzięki „10-ciu prostym sposobom…” poznacie tajniki, które sprawią, że Wasze życie stanie się wolne od nerwowych sytuacji. Warto poświęcić trochę czasu na lekturę, by później móc cieszyć się spokojnym życiem.

Książka została mi przekazana przez portal Sztukateria za sprawą uprzejmości wydawnictwa GWP.

ThumbThing

Dziś chciałabym zapoznać Was z gadżetem, jakim jest ThumbThing. Pod tą nazwą kryje się urządzenie pozwalające na czytanie w każdym miejscu - coś w sam raz dla moli książkowych! ThumbThing to nakładka na kciuk. Sprawia ona, że możemy pogrążyć się w lekturze, trzymając utwór literacki tylko jedną ręką. I co najważniejsze, jest to wygodne, nie zagina rogów ani nie niszczy okładki. Dodatkowo gadżet może służyć również jako zakładka. Brzmi ciekawie?
Dostępne są cztery rozmiary. Jeżeli chodzi o kolor, to - do koloru, do wyboru:)
Zachęcam Was do odwiedzenia strony http://wygodneczytanie.pl/ i dowiedzenia się więcej!


Na poniższym obrazku możecie zobaczyć, jak przykładowo wykorzystać ThumbThing:


Coś czuję, że niedługo zaprezentuję Wam jakiś stos, bo tyle książek mi się nazbierało, że ho, ho... ;)

środa, 4 maja 2011

Dia Reeves - "Krwawy fiolet"





Czym jest szaleństwo?
Można nazwać tak coś, co robimy ku trwodze naszym bliskim; coś zupełnie nietypowego i zwariowanego. Tym mianem można określić również decyzję, która w oczach innych uchodzi za coś niebezpiecznego czy absurdalnego. Szaleństwem jest również choroba psychiczna – i właśnie na tę formę obłędu cierpi Hanna, bohaterka książki „Krwawy fiolet” autorstwa Dii Reeves.

Hannę poznajemy, kiedy dociera do miasta, w którym mieszka jej niewidziana od dawien dawna matka, Rosalee. Dziewczyna włamuje się do domu rodzicielki i beztrosko informuje ją, że nie ma się gdzie podziać, ponieważ właśnie zabiła swoją ciotkę za pomocą wałka do ciasta. Brzmi oryginalnie? I właśnie taka jest ta historia.

Niestety, nastolatka nie zastaje tego, czego oczekiwała. Zamiast ciepłych matczynych uścisków czekają ją wrogie spojrzenia i niechęć. Rosalee ani trochę nie cieszy się z wizyty córki; mało tego, jest zrozpaczona. Chce za wszelką cenę odesłać nieproszonego gościa do miejsca, z którego przybył, lecz nie jest to takie proste. Dochodzi do pewnego kompromisu: jeżeli Hanna zaaklimatyzuje się w niewielkiej miejscowości w przeciągu dwóch tygodni, może zostać na stałe. Jeżeli nie, będzie musiała wrócić do domu. Jednak miasteczko nie jest tak zwyczajne, na jakie wygląda, a dziewczyna wcale nie jest typową nastolatką. Czy takie połączenie może przynieść pozytywne efekty? A może z góry skazane jest na niepowodzenie?

Podczas lektury pierwszych stron po mojej głowie krążyło zdanie: „Co za dziwna książka!” No cóż, dziewczyna cierpiąca na chorobę maniakalno-depresyjną, małe miasto pełne odbiegających od natury anomalii i halucynacje stanowią raczej nietuzinkowe połączenie. Początkowo zupełnie nie mogłam wciągnąć się w opowieść, jednakże po pewnym czasie całkowicie przeniosłam się do Portero, które normalnością bynajmniej nie grzeszy.

Bardzo spodobał mi się zabieg zastosowany przez autorkę. W miejscowości, do której przybyła Hanna działo się wiele nierealnych rzeczy; należy jednak pamiętać o dolegliwości głównej bohaterki. Na ile wydarzenia przedstawione w „Krwawym fiolecie” były prawdziwe, a na ile po prostu wymyślone przez dziewczynę? Najpierw sądziłam, że te wszystkie stwory, które pojawiają się na kartach książki są jedynie halucynacjami nastolatki, ale później zaczęłam mieć wątpliwości. W Portero wszystko było możliwe: od żywych pluszowych zabawek po drzwi widoczne tylko dla wybranych, mające na celu przenoszenia w przeróżne miejsca. Dlaczego więc istota zwana „rozpłodowcem” miałaby nie mieć racji bytu?

W historii znajdują się urozmaicone postaci. Jest ich co prawda niezbyt wiele, ale każda z nich posiada swoją własną, wyjątkową osobowość, dzięki której wyróżnia się na tle innych. Miasteczko, w którym żyją jest niemalże synonimem absurdu; obywatele bez większych emocji przyjmowali do wiadomości fakty, które we mnie budziły szok czy niedowierzanie. Jednak przez panujący w mieścinie chaos mnie również szybko przestały dziwić przedstawione w opowieści odchylenia od normy.

Jesteście gotowi wkroczyć do Portero, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć? Więc lepiej załóżcie coś czarnego, chwyćcie „Krwawy fiolet” i ruszajcie! Dobra zabawa gwarantowana – choroba dwubiegunowa, szalone miasto i zwariowani bohaterowie to mieszanka wybuchowa, której grzechem byłoby nie spróbować.

Moja ocena: 8/10 

  
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Nasza Księgarnia, za co serdecznie dziękuję!

Etykiety

Agatha Christie (1) Aisling Juanjuan Shen (1) Akademia Mitu (1) Akademia Wampirów (2) Akcent (1) Akurat (1) Albatros (2) Alexander Gordon Smith (1) Ally Condie (1) Alyson Noel (2) Amanda Hocking (1) Amazonka (1) Amber (12) Amie Kaufman (1) Amy Kathleen Ryan (1) Amy Meredith (1) Andy Weir (1) anime (1) Anja Snellman (1) Anne Bishop (1) Anne Cassidy (2) antyutopia (8) ArsMachina (2) Asia Bibi (1) Audeo (1) Bellona (1) Beth Revis (3) biografia (1) Bree Despain (3) Brodi Ashton (1) Bukowy Las (10) Bullet Books (1) C. R. Zafón (1) C. S. Lewis (1) C. W. Gortner (2) Carol Rifka Brunt (1) Carrie Ryan (1) Cassandra Clare (4) Celine Kiernan (3) Charlaine Harris (2) Charlee Fam (1) Charlotte Bronte (1) Chemiczne Światy (1) Christina Baker Kline (1) Claire North (1) Colleen Hoover (1) Colleen Houck (2) Cora Carmack (1) Córki Księżyca (1) Czarna owca (3) Czwarta strona (1) czytnik (1) Danielle L Jensen (1) Dary Anioła (2) Denise Kiernan (1) Diabelskie Maszyny (2) Diane Chamberlain (2) Dobrani (1) Dolnośląskie (14) Dorota Katende (1) Dreams (2) dystopia (1) Dziewczyny nie płaczą (1) e-book (1) E. Lockhart (1) Egmont (5) egzemplarz recenzencki (70) ekranizacja (2) Elizabeth Chandler (1) Elizabeth Gaskell (2) Emily Giffin (1) Emmy Laybourne (1) Erica Spindler (1) erotyczna (2) Esprit (4) Eve Silver (1) Fabryka słów (7) fantastyka (37) Federico Moccia (1) Feeria (2) film (3) Foka (1) Galeria Książki (5) Gra (1) GWF (4) GWP (1) Hakan Nesser (1) Hanna Cygler (1) Herkules Poirot (1) historyczne (3) horror (2) Initium (1) inne (22) Isabell Pfeiffer (1) J. K. Rowling (1) Jaguar (18) Jakub Ćwiek (1) Jana Frey (1) Janet Evanovich (3) Jennifer Clement (1) Jennifer E. Smith (1) Jennifer Estep (1) Jennifer Niven (1) Jenny Downham (1) Jessica Brody (1) Jo Nesbø (1) Joanna M. Chmielewska (2) Jodi Picoult (5) Joelle Charbonneau (1) John Green (1) John Lennon (1) John Marsden (4) Josephine Angelini (1) Julie Cross (1) Julie Kagawa (1) Jutro (4) Karol Lewandowski (1) Karolina Wilczyńska (1) karty (1) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (1) Katja Millay (1) Kelly Creagh (2) Kendare Blake (1) Kerstin Gier (3) Kevin Wilson (1) Kiera Cass (4) Kindle (1) Klątwa tygrysa (2) Kody Keplinger (1) konkurs (2) Królestwa Nashiry (1) kryminał (6) Książnica (2) L. A. Weatherly (1) Las Zębów i Rąk (1) Lauren Barnholdt (1) Lauren DeStefano (1) Lauren Kate (1) Lauren Oliver (4) Legenda (1) Libba Bray (2) Licia Troisi (1) Lisa Renee Jones (2) Lisa Scottoline (1) literatura faktu (3) literatura polska (24) literatura zagraniczna (216) Lois Lowry (1) losowanie (1) Lubimy Czytać (1) Lucy Ferriss (1) Lynne Ewing (1) Mag (7) Maggie Stiefvater (1) Mak Verlag (1) Mała Kurka (2) Mara Dyer (2) Mari Jungstedt (1) Marianne Curley (1) Marie Lu (1) Marie Rutkoski (1) Marissa Meyer (1) Mark Blake (1) Marquez (1) Marta Stefaniak (1) Matras (4) Mats Strandberg (1) Max Brooks (1) Meagan Spooner (1) Media Rodzina (1) Megan Whalen Turner (2) Melinda Salisbury (1) Melissa de la Cruz (1) MG (6) Michael Grant (1) Michelle Corasanti (1) Michelle Hodkin (2) Mira (5) młodzieżowe (10) Monument 14 (1) Moondrive (3) Morgan Matson (1) Muza (5) muzyka (1) Na Kanapie (1) Nalini Singh (2) Naomi Novik (1) Nasza Księgarnia (7) Nevermore (2) new adult (1) Nicholas Sparks (2) Nieśmiertelni (1) Niezgodna (1) Niezwyciężona (1) Nina Reichter (1) non fiction (1) Novae Res (9) nowości i zapowiedzi (1) obyczajowe (23) Olga Rudnicka (1) Orphan black (1) Oscar Wilde (1) Otwarte (16) Papierowy Księżyc (2) Papierowy Motyl (1) Paradoks (2) Pascal (2) Penguin (1) Piąta fala (1) po angielsku (1) podsumowanie (24) Poligraf (1) poradnik (2) postapokaliptyczna (4) Promic (1) Prószyński i S-ka (32) przygodowe (1) Publicat (13) PWN (1) Querida poleca (1) Rachel Ward (1) Rainbow Rowell (1) Rebecca Donovan (1) Rebis (5) rekomendacje (1) Remi (1) Replika (2) Richelle Mead (3) Rick Riordan (1) Rick Yancey (1) Robin Bridges (1) Saga księżycowa (1) Samanta Shannon (1) Sandra Gulland (1) Sara B. Elfgren (1) Sara Grant (1) Sara Shepard (1) Sarah J. Maas (1) Sarah J. Mass (1) Sarah Waters (1) science fiction (2) serial (2) Simon & Schuster (1) Solomon Northup (1) Sonia Draga (1) Sophie Hannah (1) SQN (4) Stentor (2) Stephanie Perkins (1) Stephen Chbosky (1) Stephen King (2) stosik (37) Strażnicy Veridianu (1) Studio Astropsychologii (1) survival (1) Szklany tron (2) Sztukateria (14) Świat książki (4) tag (2) Tahereh Mafi (1) Tammara Webber (2) Tania książka (1) Telbit (1) The Beatles (1) thriller (1) Tricia Rayburn (1) Trylogia czasu (3) Trylogia Moorehawke (3) Upadli (1) Uroboros (3) Veronica Roth (3) W. A. B. (1) W.A.B (1) Weltbild (1) Wilga (3) Włóczykijka (5) Woblink (2) Wydawnictwo Literackie (1) wymianka (1) wyzwanie (1) YA! (4) young adult (13) Young adults (4) Yrsa Sigurdardottir (1) z bibliotecznej półki (8) z własnej półki (79) zapowiedzi (8) Zielona sowa (3) Znak (7) zombie (1) Zysk i S-ka (2) Żelazny Dwór (1)